Duet zawodników Los Angeles Lakers – LeBron James i Anthony Davis należy do najlepszych par graczy w lidze. James zdobywa w aktualnym sezonie średnio 26.1 punktu na mecz, a jest drugim strzelcem Jeziorowców. Jego młodszy kolega wyprzedza go o ponad punkt i jest liderem Lakers ze średnią 27.4 punktu na mecz.


Jak donosi  oficjalny Twitter NBA, podczas niedzielnego zwycięstwa z Atlantą (które było 14 wyjazdowym zwycięstwem Los Angeles z rzędu), obaj przekroczyli granicę 400 punktów w 15 wyjazdowych meczach sezonu, co nie udało się dotąd żadnemu duetowi kolegów z drużyny na tym etapie sezonu.

Obaj przekraczają też znacząco średnią 25 punktów na mecz, licząc już wszystkie rozegrane mecze. Aktualnie są jedyną taką parą w NBA, chociaż po piętach depczą im rywale zza miedzy: Kawhi Leonard notuje średnio niespełna 26 punktów w meczu, a Paulowi George’owi do 25 brakuje jedynie dwóch dziesiątych.

W całej historii NBA możemy wymienić tylko 29 przypadków dwóch zawodników tego samego zespołu, którzy w tym samym sezonie przekraczają średnio granicę 25 punktów. Co ciekawe aż 11 z tych 29 przypadków to duety Lakers. W latach 60 regularnie takie zdobycze miała para Jerry West i Elgin Baylor – 6 raz z rzędu w latach 1962-1968. Lata 70 to dwa duety z Los AngelesJerry West i Wilt Chamberlain w sezonie 1970 oraz Jerry West i Gail Goodrich w sezonie 1972. Na kolejny taki duet czekano w Lakers prawie 30 lat – trzy sezony z rzędu Kobe Bryant i Shaq O’Neal przekraczali wspomnianą średnią.

Poza Lakers w ostatnich latach pary „superstrzelców” zdarzały się nieco częściej. W XXI poza wspomnianymi Kobem i Shaqiem, mieliśmy po dwóch zawodników z ponad 25 punktową średnią w następujących zespołach (w nawiasie średnie punktowe):

  • Golden State Warriors 2019 – Stephen Curry i Kevin Durant (27.3 i 26.0)
  • Golden State Warriors 2018 – Stephen Curry i Kevin Durant (po 26.4)
  • New Orleans Pelicans 2018 – Anthony Davis i DeMarcus Cousins (28.1 i 25.2)
  • Golden State Warriors 2017 – Stephen Curry i Kevin Durant (25.3 i 25.1)
  • Cleveland Cavaliers 2017 – LeBron James i Kyle Irving (26.4 i 25.2)
  • Oklahoma City Thunder 2015 – Russell Westbrook i Kevin Durant (28.1 i 25.4)
  • New York Knicks 2011 – Amare Stoudemire i Carmelo Anthony (25.3 i 26.3)
  • Miami Heat 2011 – Dwyane Wade i LeBron James (25.5 i 26.7)
  • Denver Nuggets 2008 – Allen Iverson i Carmelo Anthony (26.4 i 26.4)

O ile superduety ostatnimi laty zdarzają się w lidze jednak dość regularnie, a w tym sezonie nie tylko James i Davis mogą przekroczyć granicę 25 punktów, o tyle w ostatnich 20 latach jedynie w dwóch ostatnich latach Golden State Warriors miała miejsce sytuacja, w której średnia 26 punktów nie wystarczyła zawodnikowi do bycia punktowym liderem drużyny. 

Czy LeBron James i Anthony Davis dołączą do tego grona po tym sezonie?

NBA: James Harden mógł rozegrać najlepszy mecz w historii!

Jest nowa reklama świąteczna NBA! Lepsza od poprzednich?


Advertisement
Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
amares
amares
16 grudnia 2019 22:35

LeBron jest najlepszy w historii, a teraz w końcu ma do pomocy wybitnego wysokiego. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Tomasz81
Tomasz81
16 grudnia 2019 23:03
Odpowiedz  amares

Miał już wybitnego Bosha, który niestety musiał się poswięcić na korzyść LJ i DW. Nie mogło 3 grać na rewelacjnym poziomie, ktośmusiał być 3. Tak jak Love gdy LJ grał z KI. Wiem że Love i Bosh to nie AD ale też poziom wybitny szczególnie gdy byli liderami swoich drużyn czyli Tor i MIn.

amares
amares
17 grudnia 2019 00:02
Odpowiedz  Tomasz81

Bosh i Love nie zaliczali się do elity historycznej, świetni wysocy, ale nie poziom supergwiazd.

kibic Byków
kibic Byków
16 grudnia 2019 23:34
Odpowiedz  amares

Dajcie już spokój z tym Lebronem. Jest świetny, fenomenalny, jest w top 10 all time ale to wszystko. Nie róbcie z niego GOATa. Jordan, Magic, Bird, Abdul-Jabbar, Chamberlain, Russell, West, nawet Kobe. I dopiero po tych panach można nieśmiało przebąknąć o Lebronie. Bądźmy obiektywni.

amares
amares
17 grudnia 2019 00:04
Odpowiedz  kibic Byków

@kibic Byków: Chyba sobie żarty robisz z tym byciem obiektywnym. Obiektywnie West, Kobe czy nawet Bird mają 0 argumentów z LeBronem all-time. Może 2-3 zawodników może jeszcze z nim rywalizować, ale ostatecznie i tak wypadną gorzej. James to GOAT

pan egiryk
pan egiryk
17 grudnia 2019 00:34
Odpowiedz  amares

Brechtam czytając bełkot amaresa xD
LBJ to popierdółka z zaledwie drugiej 10 najlepszych zawodników all times.

amares
amares
17 grudnia 2019 00:45
Odpowiedz  pan egiryk

buahaha, zbrechtaj siebie dziecko

Patrykus
Patrykus
17 grudnia 2019 08:41
Odpowiedz  amares

Wiadomo, ze w obecnych czasach mało kto przyzna komuś, ze jest najlepszy w czymś. Teraz hejt jest w modzie. Ale tekst „jest w top 10 all time ale to wszystko” to jakaś kpina. Faktycznie, dość słabe osiągniecie żeby wzruszyło jakiegoś tam kibica.

Obiektyw
Obiektyw
18 grudnia 2019 11:38
Odpowiedz  amares

Mają jeden wielki argument kolego.. Nie przegrali 4 czy 4 finałów NBA czy ile to on ich przegrał bo już się zgubiłem ???

undrafted
undrafted
17 grudnia 2019 10:45
Odpowiedz  amares

„Najlepszy w historii” przegrywa w finale konferencji, to ma być ten „efekt”?

Karol
Karol
18 grudnia 2019 13:54
Odpowiedz  undrafted

Ale się dajecie podpuszczać. Przecież to zwykly trolling.

amares
amares
18 grudnia 2019 16:47
Odpowiedz  Karol

Co w tym z trollingu? To dość znany fakt dla większości, więc nie udawaj greka.

Mackiki
Mackiki
17 grudnia 2019 06:29

Czuc miedzy nimi chemie jak.kontuzje ich omina to jest szana na tytul mega.graja