James Harden przeciwko Hawks zdobył 60 punktów i mógł rozegrać najlepszy mecz w historii. Nie chodzi o pobicie rekordu 100 punktów Wilta Chamberlaina, ale o skuteczność i zaawansowane wskaźniki statystyczne.


James Harden wspomniane 60 punktów zdobył w zaledwie trzy kwarty. W czwartej nie grał, bo nie było takiej potrzeby. Jego statystyki i skuteczność były jednak tego dnia tak imponujące i wyjątkowe, że gdyby grał dłużej, to mógłby rozegrać najlepszy mecz w historii. W materiale video pojawiają się dwie statystyki zaawansowane mówiące o grze Hardena w meczu z 30 listopada: True Shooting Percentage oraz Game Score.

True Shooting percentage to zaawansowana statystyka rzutowa używana po to by objąć w jednej metryce skuteczność wszystkich rzutów danego zawodnika, niezależnie czy rzuca więcej za 2, za 3, czy ma niewiele rzutów wolnych czy bardzo dużo. Najprościej można powiedzieć że TS% daje ogląd na skuteczność danego zawodnika sprowadzając wszystko do efektywności z pojedynczego posiadania.

Wzór na TS% to: 
Punkty / (2* oddane rzuty z gry + 0.88* oddane rzuty wolne)

Nominalne 100% prawdziwej skuteczności zawodnik osiąga gdy średnio z posiadania zakończonego jego akcją rzutową zdobywa 2 punkty. Czyli 1/1 za 2 to 100% True Shooting (bo to 2 punkty z posiadania). 100% TS da też 2/3 za 3, bo to 6 punktów z 3 posiadań. Oczywiście w skrajnych przypadkach pojedynczych meczów da się zrobić ponad 100% skuteczności True Shooting.
Co do rzutów wolnych – przelicznik 0.88 mówi nam że nominalne 100%TS osiągnięte zostanie ze skuteczności 88% rzutów wolnych (zakładając brak innych rzutów). Dzieje się tak dlatego że tylko 88 na 100 wszystkich rzutów wolnych związane jest z osobnym posiadaniem (akcje 2+1, rzuty po faulach technicznych to to samo posiadanie co inna akcja rzutowa z gry). 88% True Shooting Hardena w meczu zakończonym na 60 punktach po trzech kwartach robi wrażenie.

Drugim wskaźnikiem przewijającym się w materiale w kontekście tego konkretnego występu Hardena jest Game Score – jeden z kilkunastu najwyższych od kiedy liczone są wszystkie statystyki (bloki i przechwyty nie były notowane od początku NBA). Game Score został wymyślony przez Johna Hollingera i ma podobne zastosowanie jak wskaźnik eval/evaluation. Jest sumą wszystkich pozytywnych rzeczy które pojawiają się w statystykach, pomniejszoną o te negatywne (straty, niecelne rzuty), ale w przeciwieństwie do wskaźnika evaluation, każda poszczególna kolumna ma swoją wagę (mnożnik).

Całą historię tego spotkania i statystyk Hardena z wspomnianego meczu, a także kilka innych ciekawostek pokazujących jak zmienia NBA zmienia się z dekady na dekadę znajdziecie w tym video:

NBA: Ile potrwa przerwa Doncicia?


Subscribe
Powiadom o
16 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pan egiryk
pan egiryk
15 grudnia 2019 16:35

Bądźcie poważni.

manute
manute
15 grudnia 2019 17:09

Niech rzuci 55 pkt w finale nba, jak Jordan. Z Atlantą bez obrony to nic specjalnego.

knknkn
knknkn
15 grudnia 2019 20:57
Odpowiedz  manute

To rzuć mistrzu

Radek
Radek
16 grudnia 2019 10:29
Odpowiedz  manute

W tych czasach na takich zasadach obronnych rzucenie tego w playoff jest o wiele łatwiejsze niż za czasów Jordana więc bezsens porównywać. Poza tym jakieś wybrane mecze też niewiele mówią, bo liczy się regularność formy z kariery. A mimo tego średnia MJ z kariery w playoff 33,6 pkt na mecz, a Hardena w tych czasach na tak lajtowej defensywie ledwie 22,9pkt. MJ w playoff ma najwyższą w historii przeciw lepszym zespołom oraz ma wyższą niż w regularnym 30,1 (bez powrotu jako 39-40 latek do Wizards miał 31,5pkt w RS) Natomiast Harden średnia w playoff 22,9 pkt na mecz z kariery,… Czytaj więcej »

manute
manute
16 grudnia 2019 16:49
Odpowiedz  Radek

Lebron i Durant to bezapelacyjnie najlepsi gracze ostatniej dekady. Zarówno w regularnym jak i playoff grają basket najwyższej klasy. Harden w playoff do tej pory osiągnął niewiele poza wychodzeniem z ławki w finałach 2012.

Radek
Radek
16 grudnia 2019 17:20
Odpowiedz  manute

Harden w playoff 2012 grał nieźle prócz finałów. Bo w finałach wtedy się mocno spalił. Nie tylko grał wtedy w serii finałowej dużo gorzej od Duranta, ale też nawet od Westbrooka. A przypominam, że mimo, że Heat wygrywało mecze to były to niewielkie różnice i brakowało tych punktów Hardena. Ale nie ma co po tym go oceniać, bo był młokosem wtedy. James też był zniszczony w finałach 2007 przeciw SAS czy zupełnie przestraszył się w finale 2011 przeciw Maverics, gdy Wade się kontuzjował w połowie finałów, a Maverics poczuli krew.

amares
amares
16 grudnia 2019 22:32
Odpowiedz  manute

Suns przeciwko którym Jordan rzucił 55 też byli bez obrony. Harden by tam jeszcze więcej rzucił.

pan egiryk
pan egiryk
17 grudnia 2019 00:40
Odpowiedz  amares

W tamtych czasach Harden by się zesrał i cały mecz przesiedział w szatni z biegunką xD
Na parkiecie mógłby co najwyżej ręczniki prawdziwym zawodnikom podawać.

amares
amares
17 grudnia 2019 00:48
Odpowiedz  pan egiryk

To raczej Jordan by się dziś zesrał i przesiedział z biegunką. Do prawdziwych zawodników mu daleko.

pan egiryk
pan egiryk
17 grudnia 2019 00:51
Odpowiedz  amares

wszyscy tu mają z ciebie niezłą polewkę, klaunie :]

amares
amares
17 grudnia 2019 01:00
Odpowiedz  pan egiryk

Płacz sobie dalej płacz smarku, nic innego ci nie zostało.

Kuba
Kuba
15 grudnia 2019 17:56

Można go lubić lub nie (dla mnie samego nie należy on do ulubionych zawodników)natomiast trzeba mu przyznać dwie rzeczy.Po pierwsze jest wybitnym strzelcem. Jeżeli gra na poziomie 50%FG plus to niejeden raz w tym sezonie ustrzeli 50+ punktów.Ponadto zakładam że do końca sezonu pobije rekord trafionych 3P-FG w jednym meczu i przekroczy granicę 70 pkt w meczu. Po drugie- w sposób konsekwentny, inteligentny i do spodu wykorzystuje możliwości jakie dają dzisiejsze przepisy i zasady dotyczące gry defensywnej. I jest w tym najlepszy w tej lidze a to tez trzeba umieć. Nie skreślałbym tak łatwo HOU-oni miga bardzo poważnie namieszać.

Radek
Radek
16 grudnia 2019 10:52
Odpowiedz  Kuba

Ostatnie jego 2 sezony z popisami strzeleckimi to 44% z gry. Aczkolwiek zaniża mu zbyt duża ilość oddawanych rzutów za 3pkt (36%), które przekładają się na grę porównywalna jak za 2pkt 54%. Pamiętam, ze Kobe Bryant był zawsze krytykowany za słaby shoot selection, że rozgrywa sezony 44-46% z gry i nigdy nie zbliżył się do 50%, gdy MJ i James w prime grali na 50% z gry i powyżej. Ale w duże mierze to zależy ile oddaje się rzutów za 3pkt. Rzut za 3 punkty na niższym procencie może dać więcej niż 2 punkty na wyższej. Harden mimo, że oddaje… Czytaj więcej »

bartek
bartek
15 grudnia 2019 17:59

dziś ich Pistons zatrzymali, co prawda Houston bez Russela, ale Blake tylko 2pkt i Drummond nie grał … statystycznie najlepszy niejaki Bruce Brown …

Adam
Adam
16 grudnia 2019 09:31

Statystyki zaawansowane a pierścienie to dwie różne bajki.

Radek
Radek
16 grudnia 2019 10:56
Odpowiedz  Adam

Bardzo trudno wygrać mistrzostwo, gdy lider zespołu tak monopolizuje grę.