Przed nami jedno z najważniejszych spotkań sezonu NBA! Już kolejnej nocy Cleveland Cavaliers poznają swojego przeciwnika. Golden State Warriors wygrali dwa poprzednie mecze i wyrównali stan rywalizacji. Do trzech razy sztuka, myślą zapewne fani Oklahoma City Thunder. Transmisja w Canal+ Sport od 3:00.

GOLDEN STATE WARRIORS – OKLAHOMA CITY THUNDER
Transmisja w Canal+ Sport od godz. 03:00

Kevin Durant i Russell Westbrook w meczu numer 6 serii z Golden State Warriors wrócili do starych schematów. Dużo gry jeden na jednego i indywidualne wykańczanie akcji. Ten pierwszy spudłował aż 21 rzutów, natomiast drugi popełnił 4 straty(!) w ostatnie półtora minuty meczu. Jeżeli Oklahoma City Thunder myśli o awansie, musi wrócić do gry z meczów numer 3 i 4.

Eksperci stawiają na Warriors. Zespół mistrzów ostatni mecz finałów zachodu zagra na własnym parkiecie, więc to przewaga, której nie można lekceważyć. Podopiecznych Steve’a Kerra będzie wspierał ryk 20 tysięcy ludzi. Największa presja ciąży na barkach Splash Brothers. Po dobrym meczu numer 6, panowie bardzo wysoko zawiesili sobie poprzeczkę.

Stephen Curry uczulał swoich kolegów, że muszą się jeszcze trochę wstrzymać z entuzjazmem. Czas na chwilę radości przyjdzie dopiero po zakończeniu serii z Oklahomą City Thunder, jeśli rozstrzygnie się ona na korzyść GSW. W podobnym tonie wypowiadał się Kevin Durant. Podkreślał jednak, że jego koledzy nie mogą przystąpić do tej rywalizacji tak, jakby już ją przegrali.

Warriors mają szansę zostać dziesiątą drużyną w historii, która awansuje dalej mimo iż przegrywała już 1-3. Dla OKC byłby to kolejny cios. Zespół od lat ma potencjał na tytuł, ale dotąd nie potrafił zrobić tego decydującego kroku. Postawi go w Oakland? Przekonajmy się już w nocy. Transmisję meczu możecie wykupić za pośrednictwem NBA League Pass.

Untitled 1

fot. Keith Allison, Creative Commons

grafika: Jakub Chichorek

Kto wygra?

View Results

Loading ... Loading ...

g7-okc-gsw11111

NBA: Lue chciał uniknąć zwolnienia Blatta





9 KOMENTARZE

  1. Okc chyba juz mentalnie przegrało ten mecz. Powinni byli zakończyć tą serię wcześniej. To co zrobili Durant i Westbrook w końcówce meczu nr 6 to była kpina. Straty, niecelne rzuty. Brakło im siły, albo spalili się psychicznie. Chyba za dużo jest na ich barkach. Splash brothers się nie palą mają wytrenowany rzut za trzy i do tego mają zimną krew więc nie mają problemów w końcówkach rzucaja ile wlezie i tyle i nie popełniają głupich strat.
    Stawiam na warriors, ale jak wygra okc to szacun dla nich.

    • OKC mentalnie na pewno są w dobrej dyspozycji – tak samo jak GSW, Myślę, że będzie zacięty mecz. GSW, a w szczególności OKC spojrzą na swoje błędy i wyciągną z nich ładną lekcję na dzisiejszy mecz. Jednym słowem warto oglądać 😉

    • Nie mogę się zgodzić, że Oklahoma jest w dobrej dyspozycji mentalnej. Jeżeli prowadzi się 3:1 i ma się dwie okazję na dojście do wymarzonego finału – w tym jedną u siebie w domu – po czym nagle uświadamiamy sobie, że kolejnym spotkaniem jest mecz typu win or go home, na jednym z najbardziej gorących parkietów NBA to ciężko zachować optymizm. To jakby prowadzić w nogę 1:0, stracić bramkę w 94 minucie – wiadomo, że mecz jest ciągle do wygrania, ale ciężko optymistycznie wejść na dogrywkę.

  2. Liczę że to bedzie dobre spotkanie, ktore nie zakończy sie blow outem i emocje bedą do samego końca. W G5 i G6 Durantowi i Russ’owi ewidentne zagrzały sie głowy, wróciły demony z RS gdzie oddawali mecze w crunch time’ie. A przecież OKC juz w tych PO prezentowali na prawdę fajny basket. Lekkim faworytem GSW ze względu na przewagę parkietu i głębsza ławkę, choć dużo zależeć bedzie od dyspozycji liderów. Tu możliwy jest każdy scenariusz.

  3. Właściwie to od Westbrooka trzeba oczekiwać spokoju w końcówce i przytrzymania piłki a tego w meczu 6-tym nie było. Czyli są punkty, zbiórki i asysty, ale brakuje kontroli nad grą. Jednocześnie nikt tak szaleńczo nie rzucał za trzy jak splash brothers i w ogóle GSW więc na razie trudno na to odpowiedzieć. Trzeba liczyć na ich słabsza skuteczność.

  4. OKC do zobaczenia za rok, GSW udowodnili, że są wojownikami. A teraz AI przykryje LJ i powtórka sprzed roku 🙂 pięknie 7 meczy o to w tym chodzi 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here