Wyniki NBA: Rekord Clippers, 53 punkty Warrena! Raptors wygrali z Lakers!

1
5324

Sobotni wieczór z NBA rozpoczął się od spotkania Denver Nuggets – Miami Heat już o godz. 19:00 czasu polskiego. Dzięki znakomitej trzeciej kwarcie, którą Heat wygrali 38:22, pewnie pokonali Nuggets 125:105. O 21:30 Thunder grali z Jazz. OKC wygrali gładko (110:94). Paul George zdobył 28 punktów, a Kawhi Leonard 24 – Clippers wygrali z Pelicans 126:103 i ustanowili drużynowy rekord celnych trójek. Na nic zdało się 41 punktów Joela Embiida, bo T.J. Warren zdobył aż 53 punkty i poprowadził Pacers do wygranej nad Sixers 127:121. W ostatnim meczu tej nocy mistrzowie NBA, pokonali Lakers 107:92! Bohaterem Raptors był Kyle Lowry, który zanotował 33 punkty, 14 zbiórek oraz 6 asyst.


Denver Nuggets – Miami Heat 105:125

Statystyki na ESPN

  • Jeszcze minutę przed końcem pierwszej połowy Nuggets prowadzili 57:50, ale do szatni schodzili z zaledwie jednym punktem przewagi (57:56).
  • Dobrze grał Nikola Jokić, który do przerwy zdobył 14 punktów i miał 5 zbiórek oraz 4 asysty, a w całym meczu 19-7-6.
  • Nuggets musieli sobie jednak radzić bez Jamala Murraya, Willa Bartona i Gary’ego Harrisa, którzy leczą niegroźne urazy. Ich brak widać było szczególnie w drugiej połowie.
  • Po zmianie stron to Heat narzucili swoje tempo gry i zmuszali rywali do błędów. Już po ośmiu minutach prowadzili 80:72 (po trójce Duncana Robinsona), a minutę przed końcem trzeciej odsłony 89:75.
  • Trzecią kwartę zdominowali gracze Heat (38:22). Ich rywale popełnili aż osiem strat i dlatego Heat przystępowali do ostatniej kwarty prowadząc 94:79.
  • Heat do wygranej poprowadziła trójka: Bam Adebayo (22 punkty, 9 zbiórek, 6 asyst), Jimmy Butler (22 punkty, 7 asyst, 3 przechwyty) i Duncan Robinson (17 punktów). Przy nazwisku tego ostatniego wskaźnik +/- wynosił aż +28. To oznacza, że tyle przewagi uzyskał jego zespół, kiedy on był na boisku.
  • Gracze Nuggets trafili zaledwie 8 z 35 rzutów z dystansu (23%). Heat 13 na 29, co daje 45% skuteczności, mimo że w pierwszej połowie tylko 5 na 15.

Swoje pierwsze punkty w NBA zdobył Bol Bol. Popisał się takim efektownym podaniem!

Tuż przed rzutem sędziowskim Jimmy Butler postawił na swoim i opóźnił rozpoczęcie meczu, aby pokazać swoją koszulkę bez nazwiska. NBA nie zgodziła się, aby zagrał bez niczego poza numerem na plecach. Zawodnicy mają do wyboru – hasła z ustalonej listy lub swoje nazwisko. Butler wyszedł na parkiet bez niczego poza numerem, bo chciał pokazać, że jest taki jak każdy inny, że niczym się nie wyróżnia. Po czym udał się w stronę ławki Heat i założył koszulkę ze swoim nazwiskiem.

Skrót meczu:

Oklahoma City Thunder – Utah Jazz 110:94

Statystyki na ESPN

  • Thunder wygrali pierwszą kwartę 29:15, a pierwszą połowę 66:42. W drugiej odsłonie Jazz nie zdołali nawiązać walki i byliśmy świadkami jednostronnego widowiska.
  • Shai Gilgeous-Alexander zdobył 19 punktów, Chris Paul 18 (miał też 7 zbiórek i 7 asyst), a Steven Adams dołożył 16 „oczek” i 11 „desek”. Thunder trafili 53% rzutów z gry (w pierwszej połowie 65%!).
  • Donovan Mitchell rzucił dla Jazz tylko 13 punktów (5/15 z gry)

Los Angeles Clippers – New Orleans Pelicans 126:103

Statystyki na ESPN

  • Zawodnicy z Los Angeles już od pierwszych minut kontrolowali wydarzenia na parkiecie, wygrywając pierwszą kwartę dwunastoma punktami (37:25), wysoka przewaga była zasługą m.in. Paula George’a, który na początku pierwszej kwarty trafił trzykrotnie za trzy punkty raz za razem.
  • Totalna dominacja zespołu z Kalifornii miała miejsce w drugiej kwarcie, którą podopieczni Doca Riversa wygrali 40:20. Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik z 32-punktową przewagą Clippers nad Pelicans (45:77).
  • Druga połowa to spokojna kontrola sytuacji na boisku przez Clippers. Po trzech kwartach prowadzili z Pelicans 103:66. Czwartą kwartę 14-stoma punktami (37:23) wygrali co prawda zawodnicy z Nowego Orleanu, ale nie miało to oczywiście wpływu na wynik końcowy.
  • Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Paul George (28, w tym 8/11 za trzy). – Po prostu dobrze się bawiliśmy – powiedział. – Ciężka praca jaką włożyliśmy dziś wieczorem, zaowocowała końcowym wynikiem. 24 punkty dołożył Kawhi Leonard, z kolei 15 punktów i 8 zbiórek zanotował Reggie Jackson.
  • Clippers trafili w meczu 25 z 47 rzutów trzypunktowych. Jest to rekord tego klubu. Minimum trzy trójki na koncie zanotowali: George (8), Beverley (3), Jackson (3) i Green (3). Zawodnicy z Los Angeles wyrównali również rekord trójek w pierwszej połowie, trafiając 16 z 24 oddanych rzutów.
  • Pelicans zanotowali 20 strat, co daje im łącznie 38 po dwóch meczach. Najwięcej punktów dla Pels zdobył Nickeil Alexander-Walker (15), mimo że rozegrał zaledwie 12 minut. 14 punktów dołożył Brandon Ingram.

relacja: Mateusz Malinowski

Indiana Pacers – Philadelphia 76ers 127:121

Statystyki na ESPN

  • Niesamowite widowisko zgotowali zawodnicy z Indianapolis i Filadelfii. Po pierwszej połowie gracze ze stanu Indiana schodzili z sześciopunktową przewagą (61:55). W trzeciej kwarcie głównie za sprawą Harrisa i Embiida 76ers odzyskali sześciopunktową przewagę i po trzech kwartach prowadzili (87:81).
  • Jednak czwarta kwarta była jednym wielkim popisem ekipy Pacers, w tym TJ’a Warrena. Skrzydłowy zespołu z Indiany zdobył 19 punktów w tej części gry, a cały zespół Pacers aż 46, wygrywając ostatnią odsłonę meczu 12-stoma punktami (46:34). To właśnie celny rzut za trzy punkty Warrena na 9,6 sekundy przed końcem meczu przypieczętował zwycięstwo. Indiana Pacers ostatecznie wygrali sześcioma punktami (127:121).
  • Rekord kariery zanotował TJ Warren, zdobywając aż 53 punkty (20/29 z gry, 69%) i trafiając aż 9 z 12 prób za trzy punkty (75%). Po 15 punktów zdobyli Victor Oladipo i Aaron Holiday, który zanotował 10 asyst.
  • Potężne double-double zaliczył Joel Embidd (41 punktów i 21 zbiórek). Podwójną zdobycz zanotował również Ben Simmons (19 punktów i 13 zbiórek). 30 punktów i 8 zbiórek dołożył Tobias Harris.

relacja: Mateusz Malinowski

Toronto Raptors – Los Angeles Lakers 107:92

Statystyki na ESPN

  • Do zwycięstwa Raptors nad faworyzowanymi Lakers doprowadził Kyle Lowry, autor 33 punktów, 14 zbiórek (rekord kariery) i sześciu asyst. – Mamy wielu znakomitych zawodników, którzy chcą grać i wygrywać mecze, zwłaszcza przeciwko takim drużynom jak Lakers, którzy są numerem jeden na Zachodzie – powiedział Lowry.
  • Double-double zanotował Fred VanVleet (13 punktów i 11 asyst), drugim najlepszym strzelcem ekipy z Kanady okazał się OG Anunoby, autor 23 punktów (8/9 z gry, w tym 3/3 za trzy punkty). 15 punktów i 9 zbiórek dołożył Pascal Siakam.
  • Po stronie Lakers najskuteczniejszym graczem został LeBron James, który również zanotował double-double (20 punktów i 10 zbiórek), 16 punktów zaliczył Kyle Kuzma, tylko 14 oczek dołożył Anthony Davis.
  • Głównym powodem porażki Lakers była słaba postawa zawodników pierwszej piątki. JaVale McGee, Danny Green i Kentavious Caldwell-Pope zdobyli zaledwie 8 punktów. Lakers przegrali dość wyraźnie na tablicach (51:40).
  • Następny mecz zawodnicy z Toronto rozegrają w poniedziałek. Przeciwnikami będą Miami Heat. Z kolei gracze z Los Angeles zagrają w nocy z poniedziałku na wtorek. Rywalami Lakers będą Utah Jazz.

relacja: Mateusz Malinowski

Wielka zapowiedź NBA: Co trzeba wiedzieć o restarcie sezonu NBA?

Oglądaj NBA z PLAY przez 14 dni bez opłat!


Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kareem
Kareem
2 sierpnia 2020 20:13

Indiana z Sabonisem i Brogdonem mogli by namieszać.Oladipo w miarę się rozkręca,reszta ekipy w miarę. A dzisiaj Warren rekord kariery!Phoenix oddali go za free,żeby mu nie płacić no to mają heheh.M.Turner znowu zawodzi.Kurde czemu go nie chcą wymienić,zanim skączy ja Hibbert.