Do wznowienia sezonu NBA 2019/2020 pozostały już tylko godziny. W jednym miejscu zebraliśmy wszystkie najważniejsze informacje – co trzeba wiedzieć o restarcie rozgrywek?


Z tego tekstu dowiesz się:

  • Kiedy wznowiony zostanie sezon NBA i jak będzie wyglądał?
  • Nowością jest możliwy dwumecz o ostatnie miejsce dające udział w play-offach. Co to jest PLAY-IN?
  • Najważniejsze daty w tym sezonie oraz kiedy rozpocznie się sezon 2020/21.
  • Dlaczego NBA wznawia sezon, a nie rozpoczyna nowego wcześniej?
  • Dlaczego nowy terminarz NBA jest tak przepiękny dla kibiców np. w Polsce?
  • Gdzie legalnie oglądać NBA NA ŻYWO i dlaczego Klienci sieci PLAY mogą to robić przez 14 dni za darmo?
  • Kiedy ruszy sezon 2020/2021 i w jaki sposób zostanie rozegrany?
  • Kto jest faworytem do mistrzostwa NBA 2020?
  • Gdzie typować mecze NBA?
  • Czy układ sił z marca ma jeszcze rację bytu po pięciu miesiącach?
  • Czego spodziewać się po grze w „bańce”, a czego nie wiemy?
  • Czy coś zagraża NBA?

NBA wraca w zupełnie nowej odsłonie

Takim hasłem promowane jest wznowienie rozgrywek NBA, które przerwane zostały 11 marca, kiedy to u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. Z powodu pandemii cały świat się zatrzymał, także ten sportowy. Niektóre ligi ogłosiły zakończenie sezonu, inne jak NBA zostały zawieszone. Teraz NBA powraca, ale zaszło sporo zmian.

  • 22 z 30 drużyn zostały ulokowane w kompleksie Disneya na Florydzie. 13 z Zachodu i 9 ze Wschodu. To tam w dwóch halach rozgrywane będą mecze, ale bez udziału publiczności. Zarówno zawodnicy, jak i trenerzy oraz pracownicy klubów, obsługa, a także dziennikarze poddawani byli testom na koronawirusa. Musieli też spędzić czas w odosobnieniu – kwarantannie, zanim przystąpili do treningów.
  • U co najmniej kilkunastu graczy wykryto koronawirusa. Byli oni poddani kwarantannie (niektórzy jeszcze w domach, a niektórzy już na miejscu).
  • Jeśli zawodnicy opuszczą Disneyland, to po powrocie poddani zostaną kwarantannie. Tak już się zdarzyło w kilku przypadkach podczas przygotowań do restartu sezonu.
  • Sezon rozpocznie się 30 lipca w nocy z czwartku na piątek. Oznacza to, że przerwa trwała niemal pięć miesięcy. Do połowy sierpnia każda z drużyn rozegra po osiem spotkań.
  • Mecze rozgrywane będą bez udziału publiczności. Wdrożono także szereg obostrzeń i zasad jak np. to, że zawodnicy na ławkach rezerwowych siedzą od siebie w dużej odległości, a część asystentów i obsługi musi przez cały czas mieć zakryte twarze.
  • Komisarz NBA Adam Silver powiedział, że przerwanie rozgrywek możliwe będzie tylko w przypadku, jeśli w „bańce” wybuchnie epidemia i stracą nad nią kontrolę. Jeśli u któregoś z graczy zostanie wykryty koronawirus, to będzie musiał się poddać kwarantannie.
  • NBA stara się urozmaicać mecze. Pokazuje ujęcia z różnych kamer. Planuje też wprowadzić „odgłos kibiców” jak w grze NBA 2K.
  • Miejsce w tabeli NBA na koniec sezonu zasadniczego ustalone będzie na podstawie tabeli, która traktowana jest jako kontynuacja tego, co zostało przerwane 11 marca.

Aktualna tabela NBA:

Co to jest PLAY-IN?

  • W play-offach zagra po osiem najlepszych drużyn z obu konferencji.
  • NBA nie zdecydowała się na likwidację podziału na Wschód/Zachód.
  • Kibice i dziennikarze sugerowali, że to jedyna okazja, żeby przetestować nowy format play-offów, czyli rozstawić drużyny według miejsc 1-16, czyli żeby wymieszać ze sobą obie konferencje. NBA się na to jednak nie zdecydowała.
  • Jedyną nowością będzie PLAY-IN. Jeśli różnica między 8. a 9. drużyną w konferencji wyniesie cztery lub mniej wygranych, to dojdzie do PLAY-IN, czyli pojedynku ósemki z dziewiątką. Będzie to dodatkowy jeden lub dwa mecze, bo drużyna z 8. miejsca wystarczy, że wygra jedno spotkanie, to awansuje do play-offów. Zespół z 9. miejsca, żeby awansować musi wygrać dwa mecze z ósemką.
  • Istnieje spiskowa teoria, że zarówno PLAY-IN, jak i terminarz jest ustawiony pod New Orleans Pelicans. Oczywiście z uwagi na zainteresowanie kibiców grą Ziona Williamsona. Pelicans zajmują obecnie 10. miejsce na Zachodzie, ale mają najłatwiejszy terminarz. Tylko dwa razy zagrają z drużynami, które mają więcej zwycięstw, niż porażek (z Jazz i Clippers).

Najważniejsze daty:

  • 30 lipca – wznowienie sezonu NBA.
  • 14 sierpnia – ostatnie mecze sezonu zasadniczego 2019/20.
  • 15/16 sierpnia – ewentualne mecze PLAY-IN.
  • 17 sierpnia – pierwsze mecze play-offów.
  • 20 sierpnia – loteria Draftu.
  • 31 sierpnia – prawdopodobnie pierwsze mecze drugiej rundy play-offów.
  • 15-28 września – finały konferencji.
  • 30 września – prawdopodobnie pierwszy mecz wielkiego finału NBA.
  • 13 października – na ten dzień zaplanowany jest ewentualny siódmy, czyli na pewno ostatni mecz finału NBA.
  • 16 października – Draft NBA.
  • 18 października – możliwość rozpoczęcia negocjacji na rynku „wolnych agentów”.
  • 23 października – „wolni agenci” mogą podpisywać nowe kontrakty.

Sezon 2020/21 miał się rozpocząć 21 października. Z uwagi na przedłużenie rozgrywek 2019/20 ustalono, że nowy sezon rozpocznie się 1 grudnia i potrwa normalnie do kwietnia. Finały NBA w 2021 roku planowane są normalnie na czerwiec.

NBA utrzymuje, że sezon zasadniczy NBA 2020/21 nie zostanie skrócony, jeśli chodzi o liczbę spotkań, czyli każda z drużyn rozegra po 82 mecze. Szybko jednak pojawiły się problemy i znaki zapytania.

Podobno NBA wolałaby ruszyć 24 grudnia, ale nie chce wydłużać sezonu do lipca, bo wtedy najprawdopodobniej kilku najlepszych zawodników nie mogłoby pojechać na Igrzyska Olimpijskie, które z powodu pandemii zostały przełożone na przyszły rok. 

Pozostaje też kwestia czy w ogóle da się grać nie w bańce? We wtorek napisałem o tym dłuższy artykuł, więc jeśli interesuje Was los przyszłego sezonu i ciekawe przemyślenia (nie tylko moje), to zapraszam tutaj.

NBA: Nowy sezon też w bańce? Od kiedy? Grudzień realny?

Dlaczego NBA po prostu nie zakończyła sezonu nie rozstrzygając o mistrzostwie?

Koszt organizacji rozgrywek w „bańce”, bo tak Amerykanie nazywają zamknięcie rozgrywek w jednym miejscu bez kibiców, musi być ogromny. Logistyka, badania, obsługa liczone są na pewno w milionach dolarów. Jednak gdyby nie doszło do dokończenia sezonu, to NBA straciłaby część pieniędzy z kontraktów (m.in. telewizyjnych), dlatego zdecydowano się na podjęcie tego ryzyka i organizację walki o mistrzostwo NBA 2020.

Ten terminarz to ZŁOTO!

Z uwagi na dużą liczbę meczów, a tylko dwie hale, część spotkań rozpoczynać się będzie dla Amerykanów bardzo wcześnie, bo np. o godz. 13:00, 14:00 czy 15:00. To oznacza, że przez pierwsze dwa tygodnie sezonu zasadniczego praktycznie codziennie będziemy świadkami meczów NBA NA ŻYWO o normalnych dla nas godzinach. Ja to nazywam „NBA bez zarywania nocy”.

Pierwsze cztery dni terminarza NBA:

Czwartek 30 lipca (dwa mecze w nocy)

0:30 Jazz – Pelicans
3:00 Clippers – Lakers

Piątek 31 lipca

20:30 Magic – Nets
22:00 Grizzlies – Blazers
22:00 Suns – Wizards
0:30 Celtis – Bucks
2:00 Kings – Spurs
3:00 Rockets – Mavericks

Sobota 1 sierpnia

19:00 Heat – Nuggets
21:30 Jazz – Thunder
0:00 Pelicans – Clippers
1:00 Sixers – Pacers
2:30 Lakers – Raptors

Niedziela 2 sierpnia

20:00 Wizards – Nets
21:30 Blazers – Celtics
22:00 Spurs – Grizzlies
0:00 Kings – Magic
2:30 Bucks – Rockets
3:00 Mavericks – Suns

  • Zawsze aktualny terminarz NBA znajdziecie oczywiście w aplikacji NBA w telefonach, ale także na stronie ESPN. Zawsze polecamy sprawdzać terminarz NBA na stronie ESPN – tutaj, ponieważ godzina meczu wyświetla się według naszej strefy czasowej.
  • Terminarz NBA dla poszczególnych drużyn – format PDF znajdziecie pod tym adresem – godziny spotkań według czasu amerykańskiego, wschodniego, czyli należy dodać 6 godzin.
  • NBA tego jeszcze nie podała, ale można założyć, że na pewno jeszcze przynajmniej pierwsza runda play-offów będzie miała mecze o wcześniejszych godzinach, czyli dla nas wieczornych.
  • Obszerny artykuł o terminarzu NBA z 29 czerwca znajdziecie tutaj. Tam będzie więcej grafik i podział na drużyny, a nie tylko konkretne dni.
  • Klienci sieci PLAY mogą oglądać mecze NBA bezpłatnie aż przez 14 dni!

Jak oglądać NBA?

Klienci sieci PLAY będą mieli możliwość oglądania meczów NBA bezpłatnie aż przez 14 dni. Nie będą musieli podawać żadnych dodatkowych danych, numerów kart kredytowych itd. (a to czasem jest bariera przed skorzystaniem z League Passa).

Jeśli nie wiesz czym jest NBA League Pass, to najkrótsze wyjaśnienie będzie takie: to taki Netflix, aplikacja lub strona WWW, gdzie możesz oglądać NA ŻYWO (lub z odtworzenia) wszystkie mecze NBA. Do tego możesz pobrać mecze przez WIFI, a potem obejrzeć je w dowolnym miejscu nie tracąc transferu. 

Po okresie 14 dni bezpłatnych można oglądać mecze NBA dalej za 18zł za tydzień. Oferta skierowana jest zarówno do Abonentów, jak i użytkowników Play na kartę.

Wszystkie informacje „Jak skorzystać z oferty Play” znajdziecie tutaj>>

Oglądaj NBA z PLAY przez 14 dni bez opłat!

Kto jest faworytem do mistrzostwa NBA?

Bukmacherzy nie zmieniają zdania. Według eWinner.pl faworytami wciąż są Los Angeles Lakers, za nimi plasują się Milwaukee Bucks, a następnie Los Angeles Clippers. Trudno się dziwić, że typów nie zmienili, bo na jakiej podstawie mieliby je oceniać?

Tak wygląda klasyfikacja – im mniejszy kurs, tym większa teoretycznie szansa na mistrzostwo NBA:

Na stronie zakładów bukmacherskich eWinner można znaleźć kilkadziesiąt propozycji zakładów na NBA. Nie tylko kto zostanie mistrzem, ale też kto zagra w finale, kto awansuje do play-offów, albo kto zostanie MVP. 

Informację o kursach na pierwsze mecze 30 i 31 lipca znajdziecie tutaj w naszym artykule. Tam też dowiecie się o propozycjach i bonusach od eWinner. Pamiętajcie, że oferta skierowana jest do osób pełnoletnich.

Zapomnijmy o tym, co było w marcu?

Minęło niespełna pięć miesięcy od ostatniego meczu sezonu 2019/2020. Przez pięć miesięcy zawodnicy pracowali nad swoimi umiejętnościami i formą. Niektórzy wyleczyli kontuzje, inni poprawili różne elementy. Pięć miesięcy to jest naprawdę bardzo dużo. Bardzo dużo czasu na zmianę, na wzniesienie się na wyższy poziom. Szczególnie, jeśli ktoś dysponował w domu boiskiem, własną salą treningową, siłownią itd.

Jedno, co wiemy po sparingach to, że lament kilku graczy i dziennikarzy, że nie mieli, gdzie trenować dotyczy zaledwie garstki koszykarzy. Patrząc na siłę i dynamikę, to zdecydowana większość jest gotowa do gry na najwyższym poziomie i maksymalnych obciążeniach.

Oczywiście, że faworytami są Lakers, Bucks i Clippers, bo na jakiej podstawie mielibyśmy wnioskować, że do grona faworytów należy teraz dodać tych lub tamtych? Ale o tym, że ktoś i coś nas bardzo zaskoczy możemy być pewni.

Czego jeszcze spodziewać się po grze w „bańce” i czego nie wiemy?

  • Bańka przypominać będzie turniej – Mistrzostwa Europy czy Mistrzostwa Świata – gra przy pustych trybunach w meczach o stawkę, brak podróży, brak przewagi własnego boiska, to są argumenty za tym, że stawka będzie jeszcze bardziej wyrównana i zacięta.
  • Brak kibiców może pozwolić zawodnikom na wzniesienie się na jeszcze wyższy poziom. Mniejsza presja, to większy komfort psychiczny. Czy zatem będziemy świadkami lepszej skuteczności? Efektowniejszych zagrań?
  • Sprzyjać temu też samo życie w bańce. Zawodnicy nie są zmęczeni podróżami. Nie mają wielu rozpraszaczy, obowiązków reklamowych i medialnych. Nie zajmują się rodzinami i biznesami. To znaczy robią to wszystko zdalnie. Są trochę na wakacjach. Na koloniach dla dorosłych mężczyzn, którzy na dodatek są milionerami.
  • Jest bardzo prawdopodobne, że jedna z drużyn spoza trójki Lakers, Clippers, Bucks nas bardzo zaskoczy. Może to będą zespołowo grający Nuggets? A może to w końcu będą Rockets, których James Harden spędził pięć miesięcy na treningach indywidualnych?
  • Kenny Smith powiedział już kilka tygodni temu, że spodziewa się zwycięstwa jednej z młodszych drużyn, która ma nie tylko talent, ale też dużo siły i energii. Jego zdaniem gra w bańce będzie czasem młodych, a nie weteranów. Ciekawa teoria i na pewno warto ją wziąć pod uwagę. Szczególnie jeśli spojrzymy na zupełnie inną formę przygotowania się do gry. Doświadczeni zawodnicy wchodzą w sezon spokojnie, budują formę myśląc długofalowo. Młodzi pakują na siłowni jakby najbliższy mecz był ich jedynym. W bańce może zabraknąć czasu na długie wejście w „sezon”, bo za chwilę są play-offy. Czy zatem weterani będą w stanie dorównać nabuzowanej młodzieży? Jeśli ta teoria miałaby się sprawdzić, to pewnie na Wschodzie miał na myśli Boston Celtics. Ciekawe?

Czy coś zagraża „bańce”?

  • Jeśli myślimy o zagrożeniach, to oczywiście kwestia pandemii. Adam Silver powiedział, że przerwie rozgrywki, jeśli liczba zakażeń będzie duża i wymknie im się to spod kontroli.
  • Wbrew pozorom zagrożeniem dla zawodników mogą być kwestie psychiki tzn. tęsknota za bliskimi, która spowoduje problemy z koncentracją i wpłynie na formę na boisku.
  • Musimy też pamiętać, że nie wiemy jak po tak długim okresie zareagują organizmy zawodników. Czy nie będziemy świadkami dużej liczby poważnych kontuzji? Czym innym jest trenowanie nawet z dużymi obciążeniami indywidualne, a czym innym czysta gra.

Czego spodziewać się po PROBASKET w sierpniu i wrześniu?

To było długie pięć miesięcy. Staraliśmy się jak mogliśmy i dziękujemy, że byliście z nami przez ten czas. W ostatnich miesiącach pobijamy kolejne rekordy odwiedzin i odsłon za co Wam bardzo dziękujemy – tylko w czerwcu PROBASKET zanotował ponad 460 tysięcy unikalnych użytkowników. To nas motywuje do rozwoju i ciężkiej pracy. Czego możecie się po nas spodziewać?

  • W tygodniu o 7 rano, a w weekendy o 8 – tak jak do tej pory artykuły z wynikami, relacjami i skrótami.
  • Zapowiedzi spotkań, nie tylko z uwagi na kursy bukmacherów, ale też będziemy Wam przypominać o wieczorach z NBA, bo przez ponad dwa tygodnie codziennie będzie jakiś mecz na żywo bez zarywania nocy.
  • Pracujemy nad tabelą, wynikami, statystykami i wynikami live – tak, abyście mogli znaleźć u nas wszystko od razu.
  • Będziemy też pisać jak zawsze dużo ciekawych artykułów, a na play-offy przygotujemy specjalne zapowiedzi.
  • Chciałbyś do nas dołączyć, albo coś doradzić? Odezwij się!

Zachęcam do dyskusji w komentarzach lub na Facebooku. Czy wiesz, że mamy specjalną grupę dyskusyjną, gdzie jest ponad 2500 osób?

Dziękuję, że przeczytałeś ten artykuł do końca. Moje wcześniejsze publikacje znajdziesz tutaj. A może uznasz go na tyle ciekawym, że polecisz znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco, a nie korzystasz z mediów społecznościowych, to pamiętaj, że możesz się zapisać do naszego newslettera. Formularz znajdziesz po prawej stronie, a jeśli czytasz ten tekst w telefonie, to formularz znajdziesz niżej, pod komentarzami i kilkoma bannerami.

PROBASKET ma swój oficjalny profil na Facebooku – lubi nas ponad 36 tysięcy fanów NBA!

PROBASKET jest też na Twitterze – twitter.com/probasketpl
Mój profil na Twitterze znajduje się tutaj – twitter.com/Pacuda

Gotowi na restart sezonu NBA?


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kato
Kato
30 lipca 2020 10:23

Największym problemem będzie przekonanie kibiców, czyli widzów przed ekranami, że to się dzieje, dzieje się naprawdę i na poważnie. Jeśli ludzie się wkręcą i zaczną emocjonować na powrót wyczynami milionerów w krótkich spodenkach to nawet takie zawody w bańce mogą dostarczyć sporo rozrywki. W Probaskecie wykonujecie tytaniczną pracę nad utrzymaniem zainteresowania ligą. Takich tematów zastępczych, jak podczas lockdownu, nie powstydził by się niejeden pudelek czy inny plotek. Oczywiście były też merytoryczne.. Silver powinien wam coś odpalić za promocję ligi ;). Dobra koniec marudzenia. Za chwil kilka to się już zaczyna i naprawdę będzie o czym pisać. Zobaczymy co chłopaki prezentują… Czytaj więcej »

icenumerocinq
icenumerocinq
30 lipca 2020 10:36
Odpowiedz  Kato

Dzisiaj będziesz miał odpowiedź, bo w nocy Lakers-Clippers. Mocniej zacząć nie można. Jeśli mecz wywoła emocje i będzie widać rywalizację na poważnie, to wzbudzi zainteresowanie. Mam wrażenie, że styl gry obecnej NBA działa na niekorzyść widowisku bez kibiców. Masa rzutów za trzy, co potęguje wrażenie treningu, a nie meczu. Styl lat 90, czyli dużo walki w pod koszem. Do tego przekleństwa, to się broni samo. A tutaj trochę letnio to wygląda.

lebono
lebono
30 lipca 2020 12:26

co do tych szans na mistrzostwo NBA, to mozna dosc obiektywnie ocenic je po notowaniach bukow. wiadomo, im nizszy kurs tym większe prawdopodobienstwo teoretycznie. ja osobiscie sklanialbym sie bardziej do Clippersow, choc np. w Totolotku stoja za 4.20, czyli troche wiecej niz Lakersi i MB.