NBA: Zion znów skacze pod sufit, ale kiedy debiut?

14
6099

Nie możemy się doczekać debiutu Ziona Williamsona na parkietach NBA. W sieci pojawiają się kolejne filmiki z jego wsadami z treningów, ale wciąż nie ma wyznaczonej daty oficjalnego debiutu w NBA.


Przypomnijmy, że Zion przeszedł operację kolana 21 października. Wtedy mówiło się, że wróci do gry za 6-8 tygodni. W poniedziałek minęło od tego czasu 12 tygodni, a data jego debiutu wciąż nie została ustalona.

Pelicans bardzo ostrożnie podchodzą do zdrowia swojej nowej gwiazdy, co wydaje się zrozumiałe. W październiku wystąpił w czterech meczach przedsezonowych, gdzie zanotował średnio 23,3 punktu przy 71% skuteczności rzutów z gry, zbierał 6,5 piłki na mecz oraz miał 2,5 asysty 1,5 przechwytu. Spędzał na boisku 27 minut, ale szybko okazało się, że jego kolano nie wytrzymuje tych obciążeń i potrzebny będzie zabieg artroskopii.

Minionej nocy Pelicans grali w Madison Square Garden w Nowym Jorku. Zion w meczu nie wystąpił (Pelicans wygrali 123:111), ale brał udział w treningu oraz specjalnej rozgrzewce przed spotkaniem. Dla zawodników była to rozgrzewka, a dla niego element procesu przygotowania do debiutu w NBA.

Trener Alvin Gentry przyznał, że nie zna jeszcze daty debiutu Ziona, ale powinno to nastąpić „niebawem”. Jego stan zdrowia jest wciąż monitorowany i analizowany przez specjalistów. Chodzi o obciążenia jakim podlega jego organizm. Jeśli zacznie grać, to na początku nie będzie spędzał na boisku zbyt wiele czasu. Nie wiadomo ile by to miało być, ale można założyć, że nie więcej niż 20-25 minut.

Zion wybrany został z numerem 1. tegorocznego Draftu. Wiele klubów liczyło na jego pozyskanie i budowę wokół niego drużyny. Pierwszy wybór trafił jednak do Pelicans, którzy teraz muszą się zmierzyć z problemem wytrzymałości jego organizmu. Coraz częściej pojawiają się głosy, że mimo unikatowej budowy ciała i dużego talentu, Zionowi trudno będzie utrzymać wysoką formę i zdrowie skoro przygodę z NBA zaczyna od takich problemów.

O tym problemie pisaliśmy w poniższym artykule:

NBA: Wielka kariera Ziona? Coraz więcej wątpliwości

NBA: Pels uczą Ziona chodzić i biegać. Barkley zażartował

NBA: Perkins tłumaczy się z “beefu” z Durantem

NBA: Frustrująca noc Mavs. Carlisle wyrzucony, Doncic targa koszulkę

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
Karol
11 stycznia 2020 15:24

Dalej jest zapasioną świnią czyli nic w temacie wagi nie zrobili przez te 3 miesiace. Kolejne kontuzje są tylko kwestią czasu, a przed 30 zakończy zawodowe granie.

Iwona
Iwona
11 stycznia 2020 15:39
Odpowiedz  Karol

W sumie to ktoś jeszcze na niego czeka? Ani wybitny atleta – bo grubas – ani nie ma żadnej techniki… Ja Morant i reszta zjadają Pączka na śniadanie…
Chyba tylko fani Pelikanów mają jeszcze jakieś nadzieję.

Phil
Phil
11 stycznia 2020 16:25
Odpowiedz  Iwona

Pierwszy raz mamy do czynienia w NBA z takim genetycznym mutantem jakim jest Zion a Ty piszesz , że nie jest wybitnym atletą? Koleś ma ok 2m wzrostu, waży ok 130kg a dynamika z jaką się porusza oraz skoczność są niebywałe ! Ja Morant i reszta zjadają paczka? Jeśli ten chłopak będzie zdrowy to nie tylko Ja Moranta zje na śniadanie ale i reszta ligi będzie miała problem aby go zatrzymać. Jeśli oczywiście będzie zdrowy. Czekać na Ziona wielu czeka…dlaczego ?dlatego właśnie ,że takich Morantow liga już widziała i jeszcze sporo zobaczy..Co innego z Zionem.

Iwona
Iwona
11 stycznia 2020 19:10
Odpowiedz  Phil

Ma 197cm a to troszkę mniej niż 2 metry.
Delikwenci o takiej wadze – ok 2 metry i 130 kilo już byli… Ale nikt ich atletami nie nazywał…

Phil
Phil
11 stycznia 2020 20:52
Odpowiedz  Iwona

Waży pewnie też z 128 a to troszkę mniej niż 130 … Byli o podobnych warunkach ,ale nie o takiej dynamice i zwinności…baa…po dziś dzień niema zawodnika do którego można porównać z Zionem a ty piszesz ,że koleś nie jest atletą? Com on!!!

Phil
Phil
11 stycznia 2020 21:17
Odpowiedz  Iwona

A jeśli jego całą dynamika i to z czego składa się gra Ziona Wiliamsona byłaby taka jaka jest (bez zmian) a ważyłby 15 kg mniej to wtedy byłby atletą?

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
12 stycznia 2020 14:16
Odpowiedz  Phil

On sam się powstrzyma bo badając takim grubasem to będzie miał kontuzję za kontuzją. Zresztą co on poza tym cielskiem ma wartego uwagi? Ani dobrej techniki ani porządnego rzutu a cały jego arsenał to wejście jak taran na kosz, które wcześniej czy później zakończy się kolejnym urazem.

mackiki
mackiki
13 stycznia 2020 19:32
Odpowiedz  Karol

A Shaqile jaki byl kloc i jak lecial dajmy mu szanse a nie od razu go skreslamy a on nie zagral zadnego meczu jeszcze

Kuba
Kuba
11 stycznia 2020 17:09

Nie zdziwię się jeżeli ostatecznie zacznie grę w NBA od października lub listopada tego roku. Jest niewątpliwie zagadką i ciekawostką.Myślałem że odchudzą go o kilkanaście kg ale jak widać to nie nastąpiło. Motorykę przy tych parametrach ma imponującą przy czym w NBA nie będzie grał przeciwko takim szczypiorkom jak w NCAA. Pod kątem fizyczności i motoryki czekam na jego pojedynek z Jamesem.

Kibic Byków
Kibic Byków
12 stycznia 2020 11:31

Widziałem wczoraj rozgrzewkę przedmeczową Pelikanów przed meczem z Lakersami w Staples Center. Uczestniczył w niej również Zion. I co od razu rzucało się w oczy – on NIC nie schudł ale wyraźnie przytył! Widać, że pracuje na siłowni bo ramiona ma większe ale ma też tą samą wielką dupę i tak samo się porusza kiwając się na boki. Jest zwyczajnie gruby. Masakra. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia to, że ani razu na tej rozgrzewce nie rzucił choćby z trzech metrów tylko w każdej akcji wchodził pod kosz. Pomyliłem się co do niego bo uważałem go za wielki talent ale teraz… Czytaj więcej »

Karol
Karol
13 stycznia 2020 13:04
Odpowiedz  Kibic Byków

Nie zrobi kariery przez NIke? LOL. Nie zrobi kariery przez tłuszcz, jest za gruby. Jak schudnie do 105-110kg to wtedy ze zdrowiem powinno być ok, a na pewno dużo lepiej niż teraz. I wtedy wszystko będzie zależeć od jego umiejętności gry w koszykówkę.

Magic
Magic
13 stycznia 2020 12:24

Niech skacze. Szybciej rozwali kolana znowu… do konkursu wsadów go!
Ludzik Michelin taki, pocieszny jest:)

Adam
Adam
13 stycznia 2020 20:26

Porażka. Widzę, że tutaj wszyscy są znawcami od diety, treningu i ogólnie od potencjału zawodnika widząc go jedynie na filmikach w internecie. Chłopak ma talent i jest ewenementem totalnym. Jeżeli go dobrze poprowadzą i nie będą się spieszyć spokojnie kilka lat pogra, a dominuje niesamowicie co widać było w preaseason. Jeśli miał coś z kolanem i martwią się o niego bardzo ( i powinni żeby nie zniszczyć jak TT D-Rose w Chicago) to chyba nie dziwne że wykonywał mało ćwiczeń na zrzucanie wagi bo nie obciążając kolan to za wiele nie mógł. Dajcie mu czas może lepiej?

Janek
Janek
13 stycznia 2020 21:15

słodki tłusty misio, na razie to tylko wsady robi, chętnie bym go obejrzał w meczu