NBA: Wielka kariera Ziona? Coraz więcej wątpliwości

11
8572

Powrót do zdrowia Ziona Williamsona wydłuża się. Zawodnik trenuje już z pełnym obciążeniem, czyli bez taryfy ulgowej, ale jednak Pelicans nie podają daty jego debiutu w NBA. Coraz więcej osób ma wątpliwości, czy jego kariera w ogóle się rozwinie.


Zion Williamson wznowił treningi. Najpierw było bardzo delikatnie.

Potem jednak widzimy, że bierze udział w „gierce” i jedną z akcji zakończył alley-oopem.

Zion przeszedł operację kolana 21 października. Wtedy mówiło się, że wróci do gry za 6-8 tygodni. W poniedziałek minęło osiem tygodni, ale data jego debiutu wciąż nie została ustalona.

Pelicans bardzo ostrożnie podchodzą do zdrowia swojej nowej gwiazdy, co wydaje się zrozumiałe. Wielu obserwatorów zadaje sobie jednak pytanie czy Zion będzie w stanie wytrzymywać obciążenia gry w NBA. W Lidze Letniej zagrał chwilę i już musiał pauzować. W październiku wystąpił w czterech meczach przedsezonowych, gdzie zanotował średnio 23,3 punktu przy 71% skuteczności rzutów z gry, zbierał 6,5 piłki na mecz oraz miał 2,5 asysty 1,5 przechwytu. Spędzał na boisku 27 minut, ale szybko okazało się, że jego kolano nie wytrzymuje tych obciążeń i potrzebny będzie zabieg artroskopii.

Zion wybrany został z numerem 1. tegorocznego Draftu. Wiele klubów liczyło na jego pozyskanie i budowę wokół niego drużyny. Pierwszy wybór trafił jednak do Pelicans, którzy teraz muszą się zmierzyć z problemem wytrzymałości jego organizmu. Coraz częściej pojawiają się głosy, że mimo unikatowej budowy ciała i dużego talentu, Zionowi trudno będzie utrzymać wysoką formę i zdrowie skoro przygodę z NBA zaczyna od takich problemów.

Jalen Rose, były zawodnik NBA, a obecnie ekspert stacji ESPN podziela te wątpliwości. – Ma 19 lat i nie może grać w NBA z powodu kontuzji. Nie mógł grać w Lidze Letniej z tego samego powodu. Miał też problemy ze zdrowiem w college’u, a nawet w szkole średniej. Zion jest trzecim najcięższym zawodnikiem w lidze. Więcej ważą tylko Tacko Fall i Boban Marjanović, a oni nie są przecież znani ze sprawności czy szybkości. Te problemy Ziona sprawiają, że mam duże wątpliwości, co do jego kariery w NBA – przyznał Rose.

Obecny w studiu ESPN Jay Williams zwrócił uwagę, że u Ziona występuje dużo większe ryzyko kolejnych urazów, ponieważ opiera on swoją grę na dynamice, szybkości, efektownych wsadach, a to powoduje kolejne obciążenia dla organizmu.

– Nie mogę się doczekać aż zobaczę go w akcji. Ma olbrzymi talent, ale obawiam się, że nigdy nie rozegra 82 spotkań w sezonie – dodał Rose.

W Nowym Orleanie starają się myśleć pozytywnie. Kilka dni temu David Griffin przyznawał, że traktują Ziona wyjątkowo ponieważ ma 19 lat i waży około 130 kilogramów. – To odosobniony przypadek, więc mamy do niego nieco inne podejście w kontekście zwiększania obciążenia – mówił generalny menedżer Pelicans.

Wszyscy w Nowym Orleanie są jednak dobrej myśli. Griffin podkreśla jak ważna jest cierpliwość w tym procesie, a trener Alvin Gentry przyznał, że Zion już nie może się doczekać debiutu. Griffin dodał też, że na treningu widać było jak wszyscy w zespole ciepło przyjęli Ziona i że liczą na niego. 

Pelicans przegrali aż 13 ostatnich spotkań i mają obecnie bilans 6-22 i zajmują przedostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej, a przed rozpoczęciem sezonu typowani byli nawet do pierwszej ósemki.

Najbliższe cztery mecze Pelicans zagrają na wyjazdach. Dziś, czyli w środę, ich rywalami będą Minnesota Timberwolves. W piątek zmierzą się w San Francisco z Golden State Warriors. W poniedziałek zagrają z Portland Trail Blazers, a w drugi dzień świąt z Denver Nuggets. Debiut Ziona w jednym z tych spotkań jest mało prawdopodobny. 

Już za kilka lat Zion Williamson ma być jedną z największych gwiazd NBA. A czy wiecie, kogo najbardziej przypomina? Którego zawodnika? Odpowiedź w tym artykule.

NBA: Kogo przypomina Zion? Wcale nie LeBrona, tylko…


Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
18 grudnia 2019 20:43

Zamiast petardy i wielkiego bum jest tylko tylko pierdnięcie zamokniętego kapiszona. Już na samym początku mówiłem, że z taką masą to dobrze będzie jak zagra z pół sezonu bez kontuzji. Okazało się, ze nawet nie zdążył zagrać jednego meczu. Najwięcej spotkań w sezonie to Zion będzie miał ale z lekarzem. Z takim zdrowiem to nie zrobi kariery w NBA gdzie ze względu na liczbę spotkań w sezonie obciążania dla organizmu są bardzo duże.

RamOL
RamOL
19 grudnia 2019 11:31

przedwczesna fama go zjadła,a w Świecie NBA z tym nie ma lekko. W tej lidze nie ma lepszych/gorszych … każdy ma swoje zadanie w którym musi by najlepszy i tyle z rzeczowych treści….

Asta
18 grudnia 2019 20:48

Moze i chlopak potrafi, moze bardzo chce, ale przy swoim wzroscie, to max. 105 kg i bylby atleta!!!! A tak, to raczej moze inna dyscyplina, jakas silowa. Zycze mu jak naj, ale jego kolana, sciegna w nogach tego nie uniosa.

RamOL
RamOL
19 grudnia 2019 11:27

widzę,że mańkut tylko podpowiem ,że lewego haka ustawiając się „prostopadle” do obrońcy w momencie gdy lewa ręka jest po stronie przeciwnej do obrońcy jest świetną alternatywą,ale z tego co widzę to raczej niski zawodnik toteż obwodowy i raczej z hakiem nie będzie miał czego szukać,chociaż kto wie. Jednakowoż mina Ziona na filmiku zanim wciśnie się play jest coś jak : mina sterującego pędzącym bobslejem bobsleisty widzącego jak bobslej dociera,a raczej wpada do celu i nagle otwiera oczy,a tu w rzeczywistości ( witam Sokół) nie ma ani tunelu i okazuje się ,że ów bobslej wcale tak szybko nie pędził.

RamOL
RamOL
19 grudnia 2019 11:33

jakkolwiek …. niech zacznie grać i zobaczymy

Tomasz81
Tomasz81
19 grudnia 2019 11:38

Patrząc na jednego pana z LAC, który wcześniej grał w SAS i TOR to nie trzeba grać 82 meczy by być wielkim. Wystarczy sama gra w PO 🙂 Pytanie tylko czy w najbliższych latach NOP stać na grę w PO 🙁

Tomasz
Tomasz
19 grudnia 2019 15:40

Dziwi mnie że na takim poziomie profesjonalizmu nikt mu nie wytłumaczył że powinien zejść z tej masy tłuszczu.

BIG
BIG
19 grudnia 2019 17:59

A gdzie są teraz ci co pisali,że to przyszłość NBA.

Roc Divers
Roc Divers
19 grudnia 2019 20:42
Odpowiedz  BIG

Tutaj. Zion to przyszłość. Te gadki o kontuzjach to wróżenie z fusów i szukanie atencji. Przecież każdy, nawet chudy i zdrowy może mieć kontuzję. Takie prawo sportu. Czy Hayward był ciężki i skoczny? Bożyszcze Leonard miał książkową budowę a nie grał ponad sezon. Do tego teraz leci w kulki i gra w kratkę co chwile odpoczywając, więc po co Zion ma grać 82 mecze… przecież liczą się PO, jak tu wielu sajko podkreśla:) Carter też miał się skończyć 15 lat temu a gra i dalej lata. Będzie co będzie i tyczy to każdego. Wiadomo, że Zion musi schudnąć, ale te… Czytaj więcej »

Marian Paździoch syn Józfa
Marian Paździoch syn Józfa
20 grudnia 2019 10:27
Odpowiedz  Roc Divers

Ale on nie zagrał nawet jednego meczu w NBA a już ma kontuzje eliminująca go z gry na pół sezonu i w przeciwieństwie do Cartera to jeszcze nie nawet nie zaczął. Leonard zanim złapał kontuzję to zdobył tytuł mistrzowski z SAS wiec porównani ich do Ziona jest śmieszne. Poza tym na luksus granie kilku meczów bez swoich największych gwiazd to mogą sobie pozwolić zespoły z topu tabeli jak: Buckas, Raptors, Lakers, Clippers, 76 a nie Paelikany, które wycierają dół tabeli.

Karol
Karol
20 grudnia 2019 11:46

Ale zapasiona świnia. Zamiast w NBA to będzie grał w gry na komputerze.