Nie tylko Donte DiVincenzo musiał opuścić sobotnie starcie pierwszej rundy z powodu kontuzji. Meczu nie dokończył też Anthony Edwards. Tym samym Minnesota Timberwolves stracili swoich dwóch podstawowych zawodników obwodowych. DiVincenzo niestety zerwał Achillesa i czeka go długa przerwa. W niedzielę Shams Charania przekazał natomiast, co się stało Edwardsowi i ile on będzie pauzował.
Choć Minnesota Timberwolves wygrali w sobotę po raz trzeci w serii z Denver Nuggets, to stracili dwóch swoich zawodników. Dziś już wiadomo, że obaj w rywalizacji z ekipą z Kolorado już im nie pomogą. Donte DiVincenzo zerwał Achillesa i w tym sezonie nie zagra. Nie wiadomo nawet, czy zdąży wrócić na przyszłe rozgrywki. Co najmniej kilka tygodni przerwy czeka natomiast Anthony’ego Edwardsa.
– Anthony Edwards doznał obicia kości oraz przeprostu w lewym kolanie i według oczekiwań straci kilka tygodni gry. Badania wykazały, że Edwards uniknął uszkodzeń więzadeł, ale będzie musiał teraz pauzować – przekazał Shams Charania.
Do kontuzji Edwardsa doszło pod koniec pierwszej połowy, kiedy to niefortunnie wylądował jedną nogą na parkiecie. Lider Timberwolves potrzebował pomocy, by zejść z boiska i udać się do szatni.
Sytuację możecie zobaczyć na wideo poniżej:
Pod nieobecność Edwardsa oraz DiVincenzo fantastyczne zawody rozegrał rezerwowy Ayo Dosunmu, który trafił do Minneapolis przed zamknięciem okienka transferowego z Chicago Bulls w zamian za cztery wybory w drugiej rundzie draftu. Obrońca zakończył spotkanie z 43 punktami, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w swojej karierze.
T-Wolves teraz będą musieli sobie jednak dalej radzić bez swojego obwodu. A przecież Nuggets w ostatnich latach wracali już z deficytu 1-3 w serii. Na razie trudno przewidywać, czy Edwards zagra jeszcze w tym sezonie. Na pewno będzie potrzebował dobrej gry swoich kolegów i awansu Wilków do kolejnej rundy, by szanse na jego powrót do gry urosły.










