W zawodowym sporcie rzadko padają tak bezpośrednie i bezpardonowe słowa z ust utytułowanych szkoleniowców. Igor Kokoskov, pierwszy w historii NBA trener urodzony i wychowany poza Ameryką Północną, a także mistrz NBA z 2004 roku jako członek sztabu Detroit Pistons, udzielił głośnego wywiadu w serbskim podcaście „X’s and O’s Chat”. Doświadczony szkoleniowiec bez ogródek podsumował w nim swój okres pracy w Dallas Mavericks w sezonie 2021-2022, ujawniając kulisy relacji z Jasonem Kiddem i Luką Donciciem.
Zanim Igor Kokoskov trafił do sztabu szkoleniowego Dallas Mavericks, zapisał się w historii europejskiej koszykówki, zdobywając ze Słowenią mistrzostwo Europy w 2017 roku. Zespół przeszedł przez cały EuroBasket bez ani jednej porażki, pokonując w finale Serbię 93:85, a zaledwie 18-letni wówczas Luka Doncić znalazł się w najlepszej piątce imprezy. Serb wspominał, że już podczas obozu przygotowawczego we Vrnjackiej Banji wystarczyły zaledwie dwa treningi, by dostrzec w młodym zawodniku wyjątkowy talent.
Podczas wywiadu Kokoskov wrócił też do zabawnej anegdoty z tamtego okresu. Po jednej z porannych sesji treningowych jego asystent, Rado Trifunović, rzucił żartobliwie: – Trenerze, jak myślisz, ile daliśmy Donciciowi przez te trzy dni? Niesamowicie go rozwinęliśmy!
Żart dobrze oddawał to, jak wyjątkowym zawodnikiem był wówczas młody Słoweniec. Także Kokoskov nie szczędził mu ciepłych słów, podkreślając, że już wtedy dostrzegał w nim potencjał wykraczający daleko poza standardy jego wieku.
– Dwa treningi z takim zawodnikiem wystarczą, żeby wiedzieć, że ma się do czynienia z kimś wyjątkowym — takim, który zdarza się raz na pokolenie. Jego talent był oczywisty od samego początku, a z każdym rokiem staje się jeszcze lepszy. To skarb, diament, dar od Boga – stwierdził 54-latek.
W 2021 roku Kokoskov dołączył do sztabu szkoleniowego Mavericks, gdzie spotkał się z Jasonem Kiddem. O ile Serb od dawna podziwiał go jako zawodnika — jednego z najlepszych rozgrywających w historii NBA – o tyle wspólna praca w Teksasie pozostawiła zupełnie inne wrażenia. Sam zresztą podkreślił, że „zawodnik i trener to dwie różne osoby”, nie ukrywając, że nie ma o swoim byłym przełożonym wysokiego mniemania.
Jak wynika z relacji Kokoskova, jego wcześniejsza współpraca z Donciciem stała się z czasem źródłem napięć w relacjach z Kiddem. Aby wyjaśnić sytuację, Serb zdecydował się na bezpośrednią rozmowę ze swoim przełożonym.
– Chyba najlepiej obrazuje to sytuacja, do której doszło po roku naszej współpracy. Powiedziałem wtedy Jasonowi wprost: „Słuchaj, znam Lukę Doncicia, wcześniej razem pracowaliśmy i nasza relacja może być dla zespołu wartością. Ale nie jestem tutaj, żeby pracować dla niego. Pracuję dla ciebie. To twój zespół” – wspominał.
– On jednak nigdy nie potrafił tego zaakceptować. To był jego wewnętrzny problem, coś, co działo się w jego głowie. Nie chciałem się w to mieszać – dodał Kokoskov, sugerując, że mimo jasnych deklaracji z jego strony, problem nie zniknął, co z czasem zaczęło rzutować na wzajemne relacje w sztabie.
Choć Mavs zakończyli sezon 2021-2022 z bilansem 52-30, zajęli czwarte miejsce na Zachodzie i dotarli do finału konferencji, Kokoskov zdecydował się odejść. Nie musiał długo czekać na nową posadę – tuż po zakończeniu rozgrywek otrzymał od Steve’a Nasha propozycję pracy w Brooklyn Nets. To, co zobaczył w nowym otoczeniu, stanowiło dla niego ogromny kontrast. Swoje doświadczenia z oboma szkoleniowcami podsumował niezwykle dosadnie:
– Pamiętam, że pomyślałem wtedy: „Pracowałem dla najgorszego faceta w NBA, a teraz dzwoni do mnie najlepszy facet w NBA”.
Serb poszedł jednak o krok dalej, kwestionując również drogę Kidda do kolejnych trenerskich posad. W każdym z kolejnych miejsc pracy od razu trafiał do bardzo utalentowanych zespołów — Brooklynu, Milwaukee Bucks z Giannisem Antetokounmpo czy wreszcie Dallas z Donciciem — co, zdaniem Kokoskova, zawdzięczał przede wszystkim wielkiemu nazwisku, które wyrobił sobie jeszcze jako zawodnik.
Wypowiedzi byłego asystenta wpisują się jednak w pojawiające się wcześniej głosy na temat trudnej współpracy z Kiddem. Szkoleniowiec prowadził Mavericks od 2021 do maja 2026 roku, notując po drodze bilans 205-205 i doprowadzając zespół do finałów NBA w 2024 roku . Klub rozstał się z nim zaledwie kilka miesięcy po transferze Luki Doncicia do Los Angeles Lakers.
Dziś w Dallas rozpoczyna się nowy rozdział pod wodzą Dusty’ego Maya. Słowa Igora Kokoskova pokazują jednak, że za kulisami teksańskiego zespołu przez lata działo się znacznie więcej, niż mogło się wydawać.










