Czwarty mecz Finałów Konferencji Zachodniej przez wielu ekspertów uważany był za mecz, który Golden State Warriors muszą wygrać, aby mieć jeszcze realną szansę na obronę tytułu mistrzowskiego. Rezultat? Kompletnie odwrotny. Oklahoma City Thunder po raz drugi z rzędu odnieśli pewne zwycięstwo we własnej hali, tym razem 118-94, obejmując prowadzenie 3-1 w serii do czterech wygranych.

GOLDEN STATE WARRIORS 94 – 118 OKLAHOMA CITY THUNDER

Billy Donovan po raz kolejny sięgnął po strategię przeciwników wystawiając na boisko swój niski skład, aby móc odpowiedzieć na „skład śmierci”, który przez ostatnie dwa sezony był główną bronią Golden State Warriors. Po raz kolejny pomysł ten wypalił, gdyż goście mieli sporo problemów z generowaniem dobrych, czystych pozycji rzutowych, a także obroną dwóch supergwiazd Thunder, które z każdym meczem wspinają się na wyższy poziom. Russell Westbrook rozegrał fenomenalny mecz, notując swoje pierwsze w tych playoffach triple-double z dorobkiem aż 36 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst, stawiając tym samym Oklahoma City Thunder o krok, a dokładnie o jedno zwycięstwo od występów w Finałach NBA!

W każdym meczu gram tak jakby był to mój ostatni. Bez różnicy kto stoi naprzeciwko mnie. To moja praca i muszę martwić się o swój zespół. Wykonuję tylko swoje obowiązki – powiedział bohater Thunder, Russell Westbrook.

Kevin Durant dzielnie wspierał swojego partnera dodając do wyniku 26 punktów, 11 zbiórek i 4 asysty. Serge Ibaka mecz zakończył z dorobkiem 17 punktów oraz siedmiu zbiórek, jednak prawdziwe wsparcie dla swoich kolegów przyniósł Andre Roberson. Często kompletnie ignorowany przez defensorów przeciwników, specjalista od obrony na swoim koncie zapisał aż 17 „oczek”, co jest jego osobistym rekordem kariery. Dodatkowo miał on 12 zbiórek, a cały zespół Thunder znów zdominował GSW na tablicach wynikiem 56-40.

Golden State Warriors po raz pierwszy w tym sezonie (92 spotkania) przegrali dwa kolejne mecze z rzędu. Po słabym występie w meczu nr 3, ofensywa jak i defensywa broniących tytułu podopiecznych Steve’a Kerra pozostawiała wiele do życzenia. Atak Wojowników był nieskuteczny, trafili oni niewiele ponad 41% rzutów z gry, zaledwie 9 trójek. Dodatkowo, goście na swoim koncie zapisali aż 21 strat (!) i spudłowali 10 rzutów osobistych. Draymond Green po jednym ze słabszych występów w swojej karierze (mecz nr 3, 1/9 z gry) i uniknięciu zawieszenia za niesportowy faul zawiódł swoich kolegów, którzy z pewnością liczyli na jego pomoc. Skrzydłowy Warriors trafił jeden rzut z 7 prób (6 punktów, 6 strat), a jego zespół notował stratę na poziomie aż -30 punktów z nim na boisku! Zabrakło także MVP Stephena Curry’ego. Superstrzelec Warriors spudłował 14 ze swoich 20 oddanych w meczu rzutów (2/10 za trzy), a mecz zakończył z dorobkiem jedynie 19 punktów 5 asyst, 6 strat.

To trudna sytuacja, ale seria się jeszcze nie skończyła. Ciągle mamy szansę – skomentował Steph Curry.

Podobnie jak meczu trzecim, kluczowa okazała się druga kwarta, kiedy to gospodarze wypracowali sobie pewną przewagę prowadząc po pierwszej połowie 72-53. W trzeciej kwarcie wiatr w żagle złapał Klay Thompson (26 punktów w meczu) i wszystko wyglądało na to, że mistrzowie są gotowi na odrobienie strat. Rzucający obrońca Warriors w niewiele ponad 7 minut na otwarcie drugiej połowy trafił aż 19 punktów, jednak Thunder byli w stanie utrzymać swoją przewagę, prowadząc 94-82 na koniec trzeciej kwarty. W ostatniej czwartej odsłonie gospodarze nie pozostawili złudzeń i przypieczętowali swoją wygraną ostateczną różnicą 24 punktów.

Musimy wrócić do gry. Dobrą wiadomością jest fakt, że wracamy do domu, gdzie zazwyczaj gramy dobrą koszykówkę. Pomysł na teraz to powrót do Oakland i wygranie jednego meczu. Jeżeli to zrobimy, przeniesiemy część presji na Thunder i wtedy zobaczymy, jak potoczy się sytuacja – skomentował Steve Kerr, który dodał także, że Steph Curry nie jest kontuzjowany i nie chodzi tu o jego kolano. Zawodnik w oczach trenera miał po prostu słabszy występ.

Golden State Warriors znajdują się w trudnej pozycji. Wygranie serii ze stanu 1-3 to rzadkość, jednak ewentualne dwa z trzech kolejnych spotkań zostaną rozegrane w Bay Area w Oakland. Jeżeli GSW chcą mieć szansę na obronę tytułu, muszą dokonać niemożliwego i wygrać kolejne trzy spotkania z Thunder, którzy w tym momencie wydają się być lepszym zespołem.

[ot-video][/ot-video]

 




45 KOMENTARZE

  1. Brawo Thunder. Dobrze, że grał Green bo jakby go zawiesili to wszyscy by gadali, że okc wygrało bo go nie było. W tamtym roku warriors mieli łatwą drogę do mistrza, do tego jeszcze ich rywale byli kontuzjowani. Thunder to pierwsza dobra drużyna, z którą gra warriors w po od dwóch lat w dodatku wszyscy są zdrowi i widzimy co się dzieje. Gdzie był MVP? A no tak został sponiewierany przez graczy okc.
    Cavaliers pożałują, że pozbyli się Waitersa. Dion będzie podnosił Larry O’Braiena a Lebronowi będzie przykro jak jego były kolega triumfuje.
    Dla mnie sprawa jest prosta jak dziś cavs wygra to znaczy, że Lebron nie boi się Thunder i podejmuje wyzwanie. Jeśli wygra Toronto to znaczy, że Lebron się poddał i woli przegrać teraz niż znowu przegrać w finale.
    Mozgov musi wrócić do rotacji. Cavs odgapili od warriors styl gry, a jak trójki nie wchodzą to jest lipa. Czas wrócić do ruska.

    • Mariano-ten akapit poświęcony LBJ’owi i „podejmowaniu wyzwania” i ” poddawaniu się”…Jeżeli miał to być wpis satyryczny to ok ale jeśli na serio to pytam-co Ty opowiadasz?

    • GSW ,,zajechali sie” w rs, a OKC jest dynamiczna i rozpedza kazdym spotkaniem, mysle, ze w Oakland rywlizacja jeszcze sie nie zakonczy choc kolejne roznice punktowe sa naprawde duze i nie mam jak poprzec slow powyzej, ze GSW urwa kolejny mecz. Final OHC-CAVS chyba, ze Bismack nadal bedzie gral w okularach Olajuwona i z Jonasem (w formie) wytna skutecznie strefe podkoszowa – wowczas Raps moga sprobowac wygrac te serie.. zakladam jednak iz LBJ i KI znajda rozwiazanie (inne nizli 3pt show contest) bo na kreatywne pomysly z lawki ze strony Tyrona za bardzo bym nie liczyl.. bedzie ciekawie 🙂

  2. O ile ostatniego kopniaka Greena uważałem za rzecz w miarę normalną, to teraz jestem przekonany, że w pierwszej akcji meczu chciał skatować prawą dłoń Adamsa do końca.

  3. Ciągle liczę, że cavs wygrają mistrza, ale za słabo bronią. Westbrrok zajedzie Irvinga fizycznością ten nawet z Lowrym sobie nie radzi. A Ibaka połamie w pół plastikowego Kevina Love. Thunder mają wielką przewagę pod koszem. jak cavs nie wygrają mistrza to Lebron będzie sobie pluł w twarz, że oddał Wigginsa za Lova. Wiggins by się przydał teraz liczy się obrona i atletyzm a Love i Irving tacy nie są. Już Lowry i derozan są bardziej atletyczni i możliwe że Toronto ma większe szanse z Thunder niż cavs. Biombo vs Ibaka dwa potwory litwin vs Adams.
    Jak będzie finał OKC vs Toronto to wcale Raptors nie są przegrani.

    • cavsi przegrywali bo nie trafiali rzutów – proste. Mieli otwarte pozycje, a i tak gubili się w ataku. W tych dwóch przegranych meczach na siłę rzucali 3 – w dwóch wygranych grali po prostu dobrą koszykówkę (bez wymuszania rzutów z obwodu). Zeszły mecz też mogli wygrać – tylko pytanie do Lebrona. Dlaczego przy prowadzeniu 3 punktami w ostatnich 5 minutach gry on rzucił tylko 1 raz? Krył go często niższy Lowry. Nie rozumiem tego i była to chyba decyzja trenerska. Widać, że Lebron stara się schować swoją dumę i grać bardziej zespołowo, ale to właśnie w takich momentach musi się on obudzić. Zabolało mnie to jako fana Cav’s bo wiem, że dzisiaj by kończyli serie u siebie. Nic tylko czekać no rozwój wydarzeń, ale jeżeli Lebron się nie obudzi to może być za późno.

    • Atak jeszcze im jakoś szedł moim zdaniem. W obronie za to nie popisali się Irving, JR i Shump – DeRozan z Kylem ile im punktów nawrzucali razem? 67? Biyombo robi niesamowitą różnicę. I co ciekawe, talentu to on za dużo nie ma, ale skurczybyk zapiernicza w obronie z ogromną energią, jest świadomy tego, co dzieje się na boisku cały czas, wyłączył Tristana Thomtpsona, największą siłę podkoszową Cavs, a do tego irytuje przeciwników tymi swoimi uśmieszkami, gestami itd.
      Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby Cavs tę serię przegrali, ale kto wie, jaka jest atmosfera w szatni. Do tego jest na nich presja teraz, bo gdyby przegrali to z 2:3 jechać do Toronto, gdzie przegrali dwa mecze z rzędu nie tak ciekawie.

    • Nie bronią mistrzowsko, ani nie bronią źle. Jak oglądałeś mecze to pewnie zauważyłeś jakie ciężkie rzuty rzucał Kyle czy DeRozen w 50 %. Jest to normalne i nie zrzucał bym winę na nich obronę, ale na świetną dyspozycje strzelecką tych dwojga, a złą reszty drużyny z Cleveland. Grali u siebie świetną koszykówkę – i Torronto są z tego bardzo dobrze znani. Są u siebie, mają niesamowitych fanów jak i dwóch allstar w drużynie (Biyombo też z tego czerpie – wcześniej go nie było widać). Prawda jest taka, że to jest magia tego sportu i teraz zobaczymy kto jest lepszą drużyną. Jeżeli LeBron weźmie na siebie znów mecz powinni wyjść z tego z poniesioną głową. Jeżeli znów będzie pasywnie grał Torronto może śmiało myśleć o finałach. Oczywiście jestem za Cavs i mam szczerą nadzieję, że odnajdą ten rytm z powrotem u siebie.

  4. West Beast Unleashed:-)Znakomita gra RussaWesta.
    Redaktorzy-czy to niespodzianka?Patrząc na dotychczasowy przebieg serii wygrana OKC na ich parkiecie w tym meczu to ŻADNA niespodzianka.

  5. Finał thunder-raptors byłby ciekawą opcją 🙂 nawet jest na to szansa 🙂 leflop niech sobie flopuje na playstation 😉 go raptors go okc !!! 🙂

  6. znowu niespodzianka? ciekawe dla kogo? świetny mecz Robersona, dobra obrona, zbiórki, trochę gorsza skuteczność niż ostatnio, ale na GSW to wystarcza, które z meczu na mecz ma coraz większe kłopoty i powoli wydają się na drużynę, która nie wytrzymuje kondycyjnie. No ale chcieli rekord to teraz się to odbija. Let’s go Thunder, najlepiej wygrajcie w czwartek to jeszcze odpoczniecie przynajmniej 24h dłużej niż Toronto lub Cleveland, a jedni i drudzy z taką dyspozycją Thunder są do ogrania bez większych horrorów…

  7. Niespodzianka?
    Niespodzianka można nazwać wygranie 1meczu granego w golden state. A mecze u siebie to zadna niespodzianka. To sa playoff i do tego finaly konferencji. Tu nie ma juz przypadkowych druzyn tylko najlepsze. Jest walka. Oklahoma jest w gazie. Idealnie zlapali forme na mistrza a Golden dopadl kryzyz i zmeczenie calym sezonem. I to teraz widac. Niespodzianka mozna nazwac jedynie sposob w jaki wygrywa okc mecze z obecnymi mistrzami.

  8. kolejny standard w wykonaniu gsw, zabierz jednowymiarowej drużynie trójki i ona nie wie już co to koszykówka

  9. Raczej jest już po Warriors. Myślę, ze teraz wszyscy w tej organizacji zrozumieli, ze wypruwanie sobie żył, by zdobyć rekord w sezonie regularnym, tak naprawdę nic nie znaczy.Trzeba było grać ostatnie spotkania rotacją: Livingston, Clark, McAdoo, Speights, Varejao / Barbosa, Ezeli, Rush. A tak… mistrzostwo oddala się za błędy z sezonu regularnego.

  10. Garść statystyk.
    Skuteczność gsw
    3-30%
    2-41.2%
    Wolne-i tu nawet 65.5%
    Zbiórki-40gsw/56oklh ofensywne 8/16.
    I o czym tu deliberować? Statystyki mówią same za siebie. Graczy gsw dopadła niemoc rzutowa a ponieważ przegrali również tablicę wynik mógł być tylko jeden.
    Coś jeszcze?
    Bo ja o czymś znacznie ciekawszym poniżej.

  11. Dwie rzeczy rzucają się w oczy, wg mnie. Może trzy. 1 – Curry ma problemy z kolanem. Jest wyraźnie wolniejszy, widać to też w jego rzucie. 2 – Błędem trenerskim wydaje mi się puszczanie Currego żeby biegał tyle po zasłonach. Po pierwsze nie robi tego tak efektywnie, jak zwykle, a po drugie strasznie go tyrają przeciwnicy, co jeszcze pogarsza sprawę. Lepiej by było gdyby częściej wprowadzał piłkę do ataku. 3 – Wydaje mi się, że obrona Warriors się gubi przez to całe zostawianie Robersona „bez krycia”. Mówię to nie ujmując nic Thunder – grają lepszą obronę i widać większą intensywność po ich stronie. Durant wyraźnie bardziej się stara w obronie.
    Coś jeszcze jest nie tak z Warriors. Mają jakieś problemy w szatni, wg mnie. Livingston nie jest sobą od czasu, jak go wywalili z parkietu w serii z Portland. No ale to już spekulacje tylko.
    Ciężko mi sobie wyobrazić, że Warriors w tym stanie wygrają trzy mecze z rzędu z Thunder, ale w NBA każdy mecz to inna historia. Trzymam kciuki, żeby dociągnęli do game 7.
    BTW – jak nie wygrają mistrzostwa po tym historycznym sezonie zasadniczym, to tak trochę bez sensu ten rekord Byków byłby pobity.
    Ciekawe, co Raptors dziś pokażą. Wiadomo czy Love jest zdrowy?

  12. Draymond Green powinien bardziej się skupić na koszykówce, a nie na swoich brudnych zagrywkach co było też widoczne w tym meczu. Takiemu zawodnikowi po prostu nie przystoi zachowywać się w taki sposób. Kopanie po jajkach, podkładanie nóg….liga powinna się jego zagraniom przyjrzeć troszkę bardziej. Ostudziło by go pewnie zawieszenie, ale szefostwo NBA nie chciało wykluczać zawodnika na tym etapie rozgrywek – nic to jednak nie dało, bo sam się wykluczył swoim zachowaniem – skupia się na zaczepkach, a nie na koszykówce. Curry… niestety, widać zmęczenie za pogonią po rekord. O % skuteczności szkoda nawet pisać, ale widać zmęczenie bo nawet openy nie wpadają jak w sezonie. Rekord jest, ale mistrzostwo ucieka i pewnie ucieknie. Thompson nie równo gra, a Barnes za mało jest wykorzystywany. Z drugiej strony obrona Thunder działa na najwyższym poziomie, a wiadomo, że mecze wygrywa się atakiem, ale mistrzostwo obroną, więc jak tak dalej pójdzie to Grzmoty będą w finale, a z taką obroną i mądrą grą, to Cavs też nie będą im straszni.

  13. Wszyscy mowią o Currym czy LeBronie dla mnie to Westbroock jest kotem. Koles ma wszystko co potrzeba aby byc najlepszym koszykarzem tej ligi.

    • nie zgadzam się, musi jeszcze mocno popracować nad celnością rzutów i wtedy dopiero będzie mógł być graczem wybitnym

  14. Wielce szanowni forumowicze.CZAS WRESZCIE OTWORZYĆ OCZY.
    Rzut za 3 zabija tę grę. nie tyle zmniejszając jej widowiskowość(bo niektórym się podoba jak trójeczki wpadają nie powiem fajny efekt audio jak siateczka plaska po czyściochu-kazdy to lubi)ile tym że drużyny stają się jednowymiarowe i nie ma harmonijności urozmaicenia i właściwych proporcji w ataku.atak nie jest zdywersyfikowany. jest jedna jego forma nap…lanka za 3.brak jakiejkolwiek opcji ataku drugiej/zapasowej/alternatywnej/awaryjnej. Gracze opierają się tylko na umiejętnościach rzutowych nie potrafią więc niczym nadrobić niemocy rzutowej.stąd pogromy po kilkanascie/dziesiąt mistrzów -gsw.
    Mówicie że gra jest szybsza.wow odkryliście Amerykę! A ja stawiam pytanie głębsze-dlaczego lub co na to pozwala. Dwie sprawy.gracze mają na to siły gdyż
    1.oszczędzają się w obronie
    2.nie muszą siłowo walczyć w ataku.
    Gdyby przyszło im mocować się o każdy cm boiska w ataku jak np w eurolidze poumierałyby chłopacy z wycieńczenia w poł trzeciej kwarty…..
    A wracając do meczu z przedwczoraj. Lebron Dżejms słaby słabiutki SŁABIUSIEŃKI…przepraszam fanatycy/sekciarze z kim go porównujecie?z kim??może z co najwyżej z Charlesem Barkleyem. LJ wyżej skacze ale CB miał jaja!!! walczył no i miał w oczach szaleństwo a LJ? Ma maślane oczka.zadaje pytanie co ten facet ugrał?odpowiecie dwa MISZCZOSTWA!!!A ja zadam kolejne pytanie-a z kim on grał w drużynie?to tak jakby MJ grał z Barkleyem Ewingiem i Millerem.a grał ?z Pippen em i kim?no właśnie-tam byli sami gracze zadaniowi…
    Ignorantom przypomne MJ od pierwszego do ostatniego meczu każdego po był aktorem pierwszoplanowym w KAŻDYM meczu w każdej akcji piłka przechodziła przez jego ręce w każdym kluczowym momencie to on decydował o przebiegu akcji.za każdym razem brał odpowiedzialność na siebie.
    A lebron? Stoi.no k…stoi.jakby mu ktoś podliczył aktywność ruchową( jak na WF)50% gra 50%stoi.nie zaliczyłby WF a jest królem….:-) 🙂 🙂
    A dlaczego stoi???bo go sami już postawiliście .na POMNIKU. w połowie kariery!!!chłop myśli co ja się będę starać jak i tak będą mnie uważać za cyt.TOP TWO EVER.
    PS.Chciałem strasznie pozdrowić nienawistnych kolegów acz zacnych(bo myślą)co tak przykładnie dali się naciąć na mój wpis o asystach.już byli w ogródku już-ku uciesze tłuszczy-poszły TRIUMFALNE BLUZGI w moją stronę. Myśleli że mnie mają a to znowu…
    ja miałem ich:-) 🙂 🙂

    • I proszę nie rozśmieszajcie ludzi KTÓRZY JESZCZE WIDZĄ pisząc o obronie.
      obrona w nba została ZAKAZANA.przepisami.
      to co oglądamy to POZOROWANIE OBRONY.

    • Słuchaj napisałeś wyraźnie .omijasz to co ci się nie podoba tak???czy nie rozumiesz już nawet co piszesz?
      Więc skoro tak to proszę omijaj moje wpisy bo twój jednozdaniowy komentarz jest trochę żenujacy i nie za wiele wnosi do dyskusji.
      Sugeruję-lepiej zamilcz jak nie starcza inteligencji.

    • Powiedzmy, że urzekła mnie twoja historia, więc zrobię wyjątek od reguły i pozwolę sobie jeszcze na kilka komentarzy. Nie oceniaj tak pochopnie cudzej inteligencji, siedząc po drugiej stronie komputera/smartfona, bo mozna pomysleć, że masz jakiś kompleks.. ynteligencie.

    • A możesz pokusić się o merytoryczny wpis czy będziesz mnie bezpodstawnie obrazał?
      Acha….za duży wysiłek….trzeba by było pomyśleć…
      Patologią tego portalu są ludzie twojego pokroju.nie dają rady ogarnąć rozumkiem to plują plują plują.
      Chcesz ze mną dyskutować to dyskutuj na poziomie analizuj argumentuj podawaj przykłady.
      Zrozumiał?

    • No widzisz Ty tego nie rozumie sz sądząc po WPISACH ale myślenie logiczne opiera się na faktach. A fakty są następujące
      Moje wpisy są merytoryczne spójne logiczne i jak SAM NAPISAŁEŚ BYSTRE.tak jestem inteligentem.
      Twoje wpisy są niemerytoryczne a za to hejciarskie i przygłupie. Więc jesteś przygłupem.
      Zrozumiał? Jak nie niech poprosi kogoś starszego-wytłumaczy.

    • hahahahahha Ciebie trzeba ignorować, wiem. Czasami wkurzasz, przyznaję. I pewnie o to Ci chodzi. Ale też mnie szokujesz. Podobnie jak pewnie większość. Dobry jesteś! hahaha

      Niestety jednak przez takiego kogoś jak Ty za niedługo odejdę z ProBasketu bo przestaniesz mnie już dziwić swoją hipokryzją.

      Piszesz dokładnie o sobie! 😀 jesteś zajebisty! 😀

    • Ty no weź…nie wygupiaj się!!!..nie odchodz…tu każda głowa do dyskusji jest na wagę złota.
      Patrz ilu nas jest.kilkunastu…chudziutko

    • Tu się nic szokującego nie dzieje punias ma jaja nie odpuszcza więc wymieniamy… hmmm…uwagi
      Normalna męska rozmowa

    • Wow !!! jestem pod wrazeniem zasobu waszego slownictwa panowie, a w szczegolnosci jezdziec, zaimponowaliscie sobie i tutejszej wiekszosci, ale juz wystarczy znajdzcie moze sobie inne fora dyskusyjne w tym celu…

    • Spox.przekomarzamy się tylko niewinnie. Zresztą i tak nikt tego nie czyta. chyba trochę przeceniasz ten portal.
      Do Alek. Nie odchodź ja się dopiero rozkręcam wpisy będą jeszcze ciekawsze. Już teraz mam kilka spostrzeżeń w głowie.

    • Zarówno bezpodstawnie ani podstawnie cię nie obrażam i nie zamierzam tego robić. Fakt, komentuje twoje wpisy co oczywiscie może ci sie niepodobać ale to jedynie twój problem jak to odbierasz. Natomiast w tym co napisałeś powyżej obrażasz mnie kilkakrotnie (generalnie spływa to po mnie) jak rownież traktujesz ludzi na forum jak idiotów co jest wyrazem braku szacunku. Jeśli tego nie dostrzegasz to chyba nie masz kontroli nad tym co piszesz a podobno jesteś taki merytoryczny.

    • Cóż…to jednak miłe mieć swojego fana.
      Czytaj komentuj ucz się-wyjdziesz jeszcze na ludzi.

  15. No i cudnie. Kruszą sie Warriors w rękach Oklahomy. Nie na darmo Pop w zeszłym roku ostrzegał przed OKC, i niestety sobie i Spurs wykrakał:-).I pomimo kontrowersji w serii SAS-OKC, jestem pelen uznania dla gry OKC, która nie licząc spornych sytuacji własnie od serii z SAS zaczeła mi naprawde imponować ,i kibicuje im ,pomimo wyeliminowania moich Spurs. Wracając – czy w ostatnim meczu w Oklahomie doszlo do niespodzianki?Za taka nie mozna uznac zwycięstwa OKC, przeciez to czołowka ligi. Nie patrze juz na GSW przez pryzmat wykreconego rekordu w RS,chociaz była to mega konkretna wskazówka przed PO. I chociaz mając zawsze w pamieci słowa Rudy’ego T. aby nie lekcewazyc serca mistrza, widze w finale OKC.

    Ciekawy jestem,jak długo Raptors beda sprawdzac wytrzymałość mojego serca?A zresztą, niech jeszcze sprawdzają :-).

  16. Haha hah haha piekny dzionek po pracy gsw na wakacjach piekny bedzie prezent i gdzie jestescie wyznawcy sekty gsw!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! niech wam za to zona urodzi murzyna za porównywanie ze sa lepsi od byłych Bulls i ze greeenik to Rodman.Brawo OKC

    • o pawełek sie odezwalał!!!! myslalem ze kimicujesz legenda gsw ,pozatym gnó* to ty gimbusie

  17. przed rozpoczeciem serii stawiałem 4-2 dla OKC i jest to możliwe 😀
    GSW chyba za bardzo uwierzyli w siebie i jednak chyba troche za bardzo sie wystrzelali w sezonie – parcie na rekord
    z rockets był spacerek ale juz troszke lepsze portland pokazało,ze GSW w tym PO nie sa juz takim potentatem jak w sezonie zasadniczym
    gdyby nie plaga kontuzji w LAC zakladam,ze w polfinale z nimi mogliby przegrac a napewno byłoby 6-7 gier

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here