50 punktów zdobył Eric Gordon, co w wymierny sposób przyczyniło się do wygranej Houston Rockets nad Utah Jazz. 36 oczek dla San Antonio Spurs rzucił DeMar DeRozan, ale nie trafił rzutu wolnego, który dałby jego drużynie szansę powalczyć w dogrywce. Triple-double zdobył Bam Adebayo, a jego Miami Heat rozbili Orlando Magic. Cleveland Cavaliers poradzili sobie z Detroit Pistons, a Sacramento Kings wygrali po dogrywce z Minnesotą Timberwolves. Luka Doncić poprowadził Dallas Mavericks do kolejnego zwycięstwa, tym razem nad Oklahomą City Thunder.

Detroit Piston – Cleveland Cavaliers 100:115

Statystyki na ESPN

  • Colin Sexton zdobył 23 punkty, 20 oczek dołożył Kevin Love, a Tristan Thompson 17 punktów i 11 zbiórek. Dla Cavs to pierwsza wygrana od siedmiu spotkań.
  • Najlepiej dla Pistons zagrał Reggie Jackson, autor 16 punktów. Drużyny spotkały się już po raz trzeci w tym miesiące, poprzednie spotkania były bardziej zacięte.

Miami Heat – Orlando Magic 113:93

Statystyki na ESPN

  • Trzecie w tym sezonie triple-double zdobył Bam Adebayo. Na to osiągnięcie złożyło się 20 punktów, 10 asyst i 10 zbiórek. 21 oczek dołożył Duncan Robinson, a Het nie dali żadnych szans swoim sąsiadom.
  • Jimmy Butler dołożył 19, a Goran Dragić 14 punktów. Heat są już 13-0 we własnej hali przeciwko drużynom ze swojej konferencji.
  • Dla Magic 13 punktów zdobył Nikola Vucević, Aaron Gordon i Markelle Fultz dołożyli po 12 oczek. Magic źle weszli w mecz i później nie byli już w stanie odrobić strat.

Chicago Bulls – San Antonio Spurs 110:109

Statystyki na ESPN

  • Zach LaVine rzucił 14 ze swoich 23 punktów w ostatniej kwarcie, wliczając w to dwa rzuty wolne, dające Bulls zwycięstwo.
  • Bulls przegrywali 10 oczkami przed ostatnią kwartą. Jednak to oni zachwali więcej sił w końcówce. 36 punktów dla Spurs zdobył DeMar DeRozan, ale nie trafił rzutu wolnego, który dałby dogrywkę.
  • Siedmiu zawodników Bulls wykręciło dwucyfrową zdobycz punktową, ekipa z Illinois wygrała po raz trzeci w ostatnich czterech spotkaniach.

Minnesota Timberwolves – Sacramento Kings 129:133 OT

Statystyki na ESPN

  • Najlepszą noc w swojej karierze zanotował Buddy Hield, który rzucił 42 punkty. Deficyt Kings wynosił w pewnym momencie już 27 punktów, ale ostatecznie udało im się doprowadzić do dogrywki i ostatecznego triumfu.
  • Andrew Wiggins zdobył 26 punktów, dziewięć zbiórek i osiem asyst. Robert Covington dołożył 24 oczka, a Karl-Anthony Towns 23. Timberwolves przegrali po raz 10 z rzędu.
  • De’Aaron Fox zdobył 22 punkty, w tym kluczowe trzy oczka na trzy sekundy przed końcem, kiedy to najpierw trafił rzut wolny, później specjalnie spudłował drugą próbę, zebrał piłkę i celną dobitką wyrównał stan rywalizacji.

Oklahoma City Thunder – Dallas Mavericks 97:107

Statystyki na ESPN

  • Luka Doncić zdobył 29 punktów i 11 zbiórek. Mavericks kontrolowali. przebieg spotkania. Dość powiedzieć, że przez całą ostatnią kwartę ich przewaga był przynajmniej 10-punktowa.
  • Tim Hardaway Jr. dołożył 15 oczek, a Kristpas Porzingis 14 punktów i 10 zbiórek.
  • Dla Thunder 21 punktów zdobył Dennis Schroder, Shai Gilgeous-Alexander dołożył 16 oczek, ale spudłował aż 15 z 20 rzutów.

Utah Jazz – Houston Rockets 117:126

Statystyki na ESPN

  • Eric Gordon był dzisiaj największą gwiazdą na parkiecie. Zdobył on 50 punktów, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Daniel House Jr. dołożył 21 punktów i 11 zbiórek, Austin Rivers miał 21 oczek.
  • Na uwagę zasługuje fakt, że Rakiety zagrały bez Russella Westbrooka i Jamesa Hardena. Gordon stał się dzisiaj pierwszym zawodnikiem Rockets, poza Harden, który w zdobył 50 punktów w meczu od 1996 roku, kiedy to 51 oczek zdobył Hakeem Olajuwon.
  • Dla Jazz 36 oczek zdobył Donovan Mitchell, Bojan Bogdanović dodał 30. Utah przegrali po raz trzeci w ostatnich 22 spotkaniach.




9 KOMENTARZE

  1. Na początku sezonu Minnesota pozytywnie zaskakiwała, Wiggins zaczął graj prawie na miarę talentu i wydawało się, że to przełomowy sezon. A tu chłopaki wrócili do starej formy i pewnie się zacznie przebudowa składu już niedługo.Na drugim biegunie są z kolei Miami od razu widać, że to drużyna z jajami i jak mają kogoś w zasięgu to go dojadą. Butler miał niby zniszczyć atmosferę, a wygląda na to, że tylko zwiększył motywację. Każdy gra jakby na wyższym poziomie lub jak Dragić dostosowali się do nowej roli. Mogą namieszać w playofach.

  2. Nigdy nie widziałem bardziej efektownego wykonania decydujących osobistych. Brawo De’Aaron!

    Buddy Hield wywalony z pierwszego pięć i od razu wziął się do roboty. Ech, wieczna walka z wodą sodową…

  3. Mam mocno ambiwalentne odczucia co do Doncića. Jak dotychczas widzę głównie jeno bezrefleksyjną pogoń za indywidualnymi statystkami i niestety proliferację gwiazdorskich zachowań tego jegomościa. Wysoki poziom jego gry to nadal rzecz in potentia; czy zmieni się w koszykarskiego mordercę in actu? Czy, per aspera ad astra, sięgnie po coś więcej niż tyko indywidualny „urobek’? Śmiem wątpić.

    • to jego drugi sezon w NBA, a wyniki druzyny w porównianiu do zeszłego sezonu mega w górę. Selekcję rzutów ma na poziomie Hardena, ale jeszcze wiele nauki przed nim. Niebywały talent bez wątpienia. W tym sezonie nic nie ugrają, ale za 2-3 lata to już może być ciekawie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj