Miałem napisać o Golden State Warriors, a tymczasem Los Angeles Lakers wystrzelili z hiper newsem. W końcu udało im się pozyskać Anthony’ego Davisa. Bardzo się o to starali. Byli zdesperowani i niektórzy powiedzą, że zostali ograni, wręcz wykorzystani. Dla Lakers to jednak ostatnia szansa, aby walczyć o mistrzostwo drużyną zbudowaną wokół LeBrona Jamesa. Transfer Davisa wywraca też wiele scenariuszy do góry nogami. Lakers znów się liczą na rynku i wcale się nie zdziwię, jak za chwilę dołączy do nich Kyrie Irving.

Anthony Davis w Lakers!

No dobrze. Wiedzieliśmy, że do tego transferu dojdzie, ale że tak szybko? Po tym jak agent Davisa zaczął ostrzegać inne kluby, że jego klient i tak za rok podpisze umowę z Lakers, oczywiste było, że to celowa zagrywka, aby Pelicans zgodzili się na wymianę z Jeziorowcami.

Lakers oddali sporo, bo Ingrama, Balla, Harta, 4 numer w Drafcie i kolejne wybory w pierwszych rundach. Byli jednak zdesperowani. Pelicans to wiedzieli i wykorzystali, a Lakers nie mogli dłużej czekać.

„Zdesperowani” oznacza, że nie mają czasu. Nie mogą sobie pozwolić na twarde negocjacje i założyć „dobra, jak się nie uda, to za rok podpiszemy Davisa, albo pozyskamy kogoś innego„, bo to oznacza kolejny rok stracony. Rok, w którym nie wiadomo jak zareaguje organizm LeBrona Jamesa – w grudniu skończy 35 lat!

Udało się. Kibice Lakers mogą odetchnąć, ale wciąż nie mogą spać spokojnie.

Zaraz powiem dlaczego, ale najpierw przypomnę, że o potencjalnym transferze Davisa do Lakers rozmawiałem z Krzyśkiem Sendeckim w najnowszym Podcaście PROBASKET. Tak, tak, podcast wrócił i będzie się ukazywał regularnie tzn. co około dwa tygodnie. Można go słuchać (tak jak wcześniejsze) przez SoundCloud, iTunes i YouTube. Teraz udało mi się dodać Podcasty PROBASKET na Spotify. Wszystkie linki i opisy tutaj.

Podcast PROBASKET 016: Raptors mistrzami NBA! Czy to koniec Warriors jakich znamy?

Lakers uruchomili domino

Kontuzje Kevina Duranta i Klaya Thompsona wywróciły do góry nogami połowę scenariuszy o rynku wolnych agentów. Nawet przed tymi urazami spekulacje, pisanie o tym, kto gdzie pójdzie nie miało sensu. Wiecie dlaczego? Bo jedna decyzja uruchamia domino tzn. jeśli zawodnik A podpisze umowę z klubem X, to zmienia to całą optykę pozostałych graczy i stawia dany klub w konkretnej sytuacji, ale też pozostałe mocno to odczuwają. Jeden zespół po podpisaniu zawodnika ma ograniczone możliwości finansowe, inny widzi, że ktoś może mu uciec. Jeden gracz nie traktował poważnie klubu Y, a tymczasem po pewnych ruchach i decyzjach zmienia zdanie, i tak dalej…

Lakers uruchomili domino, bo jeszcze dwa tygodnie temu nie byli traktowani poważnie przez większość gwiazd NBA. Mało kto chciał dołączyć do starzejącego się LeBrona i toksycznej organizacji. Wyższe notowania mieli Clippers, Knicks, Nets, a nawet Mavericks! Tymczasem pozyskanie Davisa zmienia całą optykę. Lakers to nie jest już „psychiatryk24”, w którym poza LeBronem jest grupa dzieciaków oraz zawodnicy, których temperament i zachowania mówiąc delikatnie „mogą wzbudzać kontrowersje„.

Jeziorowcy w jeden dzień stali się drużyną, która ma w składzie dwie wielkie gwiazdy NBA i szansę na walkę o mistrzostwo. Zwłaszcza, że na Zachodzie powstaje gigantyczna dziura. Warriors wypadają z czołówki na co najmniej rok. Tu pojawia się szansa dla innych drużyn.

O co muszą się martwić kibice Lakers?

Na takie czynniki jak zdrowie zawodników nie mamy wpływu. Pozostaje wiara, że każdy klub robi co w jego mocy, aby sprawdzać i nie przekraczać obciążeń, jakie mogą spowodować urazy (w Warriors to chyba nie zadziałało, ale o tym później).

Kibice Lakers powinni się martwić o kolejne ruchy kadrowe swojej drużyny. Nie chodzi mi jednak o to, czy uda im się podpisać trzecią gwiazdę. Moim zdaniem szanse Lakers na pozyskanie Kyriego Irvinga wzrosły z 30% do 70%. To jest właśnie ten efekt domina lub lawiny, jak ktoś woli.

Argumenty za przejściem Irvinga do Lakers?

  • W trakcie sezonu zadzwonił do LeBrona i go przeprosił za swoje zachowanie. W Celtics zrozumiał jak ciężko miał LBJ w Cavs z nim i innymi graczami.
  • Nie poradził sobie z rolą lidera w Celtics.
  • Wie jaki jest LeBron, jak się z nim gra i czego się od niego oczekuje.
  • Mówił już wcześniej, że chciałby grać z Anthonym Davisem.
  • Za dwa lata razem z Davisem, po zakończeniu kariery przez LeBrona (lub po tym jak rola LBJ’a się zmniejszy) Irving przejmie Los Angeles Lakers.

Nawet jeśli Irving dołączy do LeBrona i Davisa, to kluczem do sukcesu, czyli włączenia się w walkę o mistrzostwo NBA jest „obudowanie” ich zawodnikami, którzy będą „właściwym uzupełnieniem” – wsparcie podkoszowe, strzelec z obwodu, rezerwowy rozgrywający i tak dalej.

Bez dobrze zbilansowanej drużyny, zawodników, którzy w najważniejszych momentach mogą odegrać kluczowe role, żaden zespół nie był w stanie zdobyć tytułu.

Sytuacja Lakers zmieniła się o 180 stopni. O tym mówił Magic Johnson w ostatnich wywiadach. Dołączenie jednej gwiazdy zmienia perspektywę pozostałych zawodników, którzy poczują, że przyjście do LA ma głęboki sens, bo jest szansa na mistrzostwo.

Koniec Warriors, jakich znamy?

To smutna informacja, bo zawsze poważne kontuzje są przykre. Nieważne czy zawodnika lubimy i czy „przecież ma miliony na koncie„. Każdy zerwany Achilles, każde zerwane więzadło krzyżowe w kolanie sprawia, że jestem przez jakiś czas przygnębiony. Nikomu tego nie życzę, bo to są straszne urazy, których ja (odpukać) nie miałem, ale znam wiele osób, które ich doświadczyły.

Dużo miejsca poświęciliśmy Warriors w najnowszym podcaście, dlatego zachęcam do przesłuchania.

W telegraficznym skrócie: nawet jeśli Warriors zaproponują nowe umowy Durantowi i Thompsonowi (może też Cousinsowi?), to obaj gracze wypadają z gry na rok. Klay może wrócić wcześniej, ale nie spodziewałbym się od razu wielkiej formy. Dlatego Warriors wypadają z czołówki NBA na co najmniej jeden sezon.

Mają duży problem, bo liga im po prostu ucieknie. Na ich miejsce wejdą inne drużyny, które zrobią wszystko, aby raz zajętego miejsca nie oddać. W Golden State potrzebna jest też dłuższa ławka rezerwowych i zmienników-zadaniowców, którzy teraz na pewno chętniej dołączą do Lakers.

NBA nie znosi pustki. O miejsce Warriors na Zachodzie walczyć będą Lakers, Blazers, Nuggets, Rockets, Thunder i pewnie jeszcze kilka innych zespołów. Może się też okazać, że ten „zawsze słabszy” Wschód staje się silniejszy od Zachodu, bo Raptors, Bucks, Sixers, Celtics…

Czy już mówiłem, że Giannis będzie największą gwiazdą NBA przez najbliższe pięć, a może nawet dziesięć lat? Mówiłem, ale lubię to powtarzać, bo jest niesamowity i będzie jeszcze lepszy!

NBA może Warriors uciec tak daleko, że drużyna, która zdominowała ligę w ostatnich pięciu latach, za rok nie będzie już w stanie dogonić czołówki i wrócić na szczyt.

Warto przeczytać podsumowanie sezonu Golden State Warriors, które napisał Marcin Cieńciała.

LeBron James jest wkurzający?

Jednych LeBron drażni, inni go uwielbiają. Ja go podziwiam. Podziwiam, bo poza marketingowymi obowiązkami dla sponsorów jest sobą i się tego nie wstydzi. Nie wstydzi się okazywać emocji i mówić o rzeczach ważnych. Ma głęboko gdzieś, co sobie inni pomyślą i czy przez to nie spadnie sprzedaż jego butów. Podziwiam go za realizację programu „The Shop” i poruszanie trudnych, ważnych tematów.

Teraz dodał taki post na Instagramie!

Podziwiam, bo jeśli osoba, która ma miliony „followersów” mówi „ograniczcie media społecznościowe, nie musicie być w nich fajni, jesteście fajni bez nich„, to uważam, że ma to ogromną wartość i przekaz, który trafi do młodych ludzi. Pamiętajcie, że jesteście w porządku bez lajków na Facebooku i Instagramie. Nie musicie ciągle obserwować innych i mieć poczucia, że powinniście być na bieżąco, a o Waszej wartości nie świadczy liczba śledzących. Wszyscy powinni dążyć do tego, aby czuć się dobrze w prawdziwym życiu. Niech media społecznościowe będą tylko dodatkiem, a nie wyznacznikiem czegokolwiek. Bez nich też jesteście w porządku.

Dziękuję, że przeczytałeś ten tekst do końca.

Najważniejsza dla mnie informacja, którą chciałem się podzielić to powrót Podcastów. Teraz będą ukazywać się regularnie co około 🙂 dwa tygodnie.

Zapraszam tradycyjnie do specjalnej grupy dyskusyjnej na Facebooku – jest tam już ponad 1300 osób. Kilka dyskusji było bardzo ciekawych, dających nowe spojrzenie. Dołączycie?

– Archiwum moich tekstów znajdziecie tutaj.

– Znajdziecie mnie na TwitterzePROBASKET również. PROBASKET jest też na Facebooku i mamy już 35 tysięcy fanów.

– Zapraszam do kontaktu: redakcja [at] probasket . pl

Podcast PROBASKET 016: Raptors mistrzami NBA! Czy to koniec Warriors jakich znamy?

Widziane z półdystansu: NBA ma problem. Jak go rozwiązać?

Widziane z półdystansu: Obrzuć błotem i mów, że wspierasz!? Trwa gra o tron w Lakers!