Russell Westbrook oczywiście zagra w meczu gwiazd, ale jego brak w pierwszej piątce zachodniej konferencji to mały skandal. Zawodnik Oklahomy City Thunder nie był szczególnie wylewny, gdzie dziennikarze spytali go o całą sytuację. – Na pewno nie gram dla głosów na All-Star – przyznał. Niemniej jego ambicje na pewno zostały mocno podrażnione.


Zamiast Russella Westbrooka, w pierwszej piątce zachodu wyjdzie 2-krotny MVP – Stephen Curry. Zawodnik Golden State Warriors sam przyznał, że był zaskoczony pominięciem gracza Oklahomy City Thunder. – To spora niespodzianka, ale tak to już jest. Ja byłem w podobnej sytuacji cztery lata temu – mówił Curry po ogłoszeniu wyników. Westbrook był na pierwszym miejscu w głosowaniu zawodników oraz przedstawicieli mediów. Jednak skończył na trzecim miejscu wśród fanów i to było decydujące.

Jest jak jest – zaczął Westbrook. – Taka jest natura tego biznesu. Po prostu gram, na pewno nie robię tego dla głosów do All-Star. Walczę o mistrzostwo i skupiam się na tym, by każdej kolejnej nocy dawać z siebie absolutnie wszystko – dodał, rozmawiając z dziennikarzami w bardzo dyplomatycznym tonie. – Będę nadal robił to, co robiłem do tej pory. Jeśli będę grał tak jak powinienem – cała reszta się ułoży – mówił dalej. Po wyborze fanów, zawodników i dziennikarzy Curry, Harden i Westbrook mieli remis. Jednak tzw. tie-breakerem był wybór fanów.

Mimo wszystko trudno w to uwierzyć. West jest najlepszym punktującym ligi, zapisał na swoje konto już 21 triple-double – jego statystyki w trzech kategoriach są dwucyfrowe. – Nie chcę nikogo dyskredytować, bo nie znam niektórych z tych graczy osobiście, ale nie potrafię zrozumieć, jak Russell może nie być częścią pierwszej piątki All-Star – przyznał trener Thunder – Billy Donovan. Podobne głosy było słychać w całej lidze. Lada dzień poznamy wybory trenerów. To jednak może nie być wystarczającą rekompensatą dla Russella. Jak się będzie czuł po wyborze MVP sezonu?

W tym roku Mecz Gwiazd odbędzie się w Luizjanie, na hali New Orleans Pelicans 19 lutego. Początkowo All-Star Game planowano zorganizować w Charlotte, ale liga musiała zmienić lokalizację z uwagi na wprowadzenie przez miasto ustawy uderzającej w prawa homoseksualistów.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Nieprzypadkowy numer, dlaczego?






13 KOMENTARZE

  1. Nie ma co się dziwić, biznes to biznes. W jednym sezonie zarówno Oskar Roberson ze swoim triple double, jak i Wilt Chamberlain ze swoją średnia 50+ ppg nie otrzymali MVP sezonu. Russ ma zdrowe podejście. Ma wpływ na to jak gra i na tym się skupia. Rewelacyjna postawa.

    • I wiesz jak będzie wyglądał ASG? Znowu ok 50 wsadów i rzuty za 3 do oporu. Bez obrony,bez emocji. Nie oglądam bo szkoda zrywać sen. Kiedyś czekałem z wypiekami na mecz gwiazd,ale to było wieki temu.

    • Kiedyś byłeś młodszy i nie miałeś dostępu do powtórki bez reklam z samego rana dnia następnego…. 😉

    • Ale faktem jest, że mecze allstar od co najmniej dekady są na bardzo kiepskim poziomie w porównaniu do tego jakie były kiedyś (1988-2003)

    • Zgadzam się w 100%.Może będę odebrany że żyje przeszłością ale wtedy poziom był wyższy,bo i lepsi byli wtedy zawodnicy.

    • Byli lepsi… kiedyś. Ale co jakiś czas to właśnie teraz są pobijane jakieś rekordy. Czy nie jest tak?

    • Właśnie, ja tam oglądam ten mecz jak i mecz swieżaków , konkurs wsadów , za 3 , racja mecz ostatnio taki był pokazowy zresztą nie tylko ostatnio , ale za 3 czy wsady albo skill challenge fajna sprawa oglądam z piwkiem w nocy 🙂 szkoda mi Westbrooka bo gdy poddał sie i uciek durant zeby wkoncu zdobyc pierscien :p zostal sam i moze to i lepiej , kreci dobre staty niewiem kto zostanie mvp on czy harden ten i ten mega w tym sezonie, nigdy nie lubił gsw chodz uwazam ze to swietny zespol naprawde , brakuje takiej osoby teraz w lidze jak Kobe zeby im napierdoli* z 60 pkt i rozjeba* ich zawineli by sie do szatni z opuszczoną głową 🙂

    • A mi się wydaje, żeby kiedyś byłeś młodszy i takie mecze pokazowe, zbiorowisko gwiazd na jednym parkiecie robiło większe wrażenie. Poza tym z tego co pamiętam, to mecz gwiazd był jednym z niewielu meczów w roku, które były pokazywane na żywo w TVP (przynajmniej w latach 90). Argument o braku obrony i pokazówce na mnie nie działa, bo odkąd pamiętam ASG od zawsze na tym polegał. Tak, kiedyś rzucało się mniej 3, a więcej było wsadów, ale kiedyś charakterystyka zawodników była inna, C to był albo kloc, albo wysoki chudzielec o wzroście ponad 210, który rzadko wychodził poza pomalowane, PF to też nierzadko był gość o wzroście ok 210 i też głównie grał pod koszem, PG miał główne zadanie kreować grę. A teraz te role bardzo się mieszają, gra jest szybsza i wolny acz wielki C nie nadąża za grą, PF musi być na tyle uniwersalny, żeby móc zagrozić z półdystansu lub dystansu, różnica między PG i SG się właściwie zatarła i większość to po prostu 'combo guard’, zawodnicy muszą być uniwersalni tak, żeby móc sobie radzić na 2-3 pozycjach…..wszystko się zmienia, koszykówka też i ja się akurat cieszę, że nie oglądamy takiej samej koszykówki przez 20-30 lat.

    • Dokładnie, po za tym ktoś pamięta kto był MVP w tych latach o których mówisz? To co osiągnął Wilt i Oscar będzie zapamiętane na zawsze i myślę, że ten sezon Westbrooka (chociaż go nie lubię) będzie tak samo zapamiętany.

    • Grzegorz es już to napisał poniżej: Russell. A co do Willta to był pierwszy praktycznie we wszystkim w tamtym sezonie.

  2. Również nie rozumiem czemu Westbrook nie jest w S5, Curry nie gra niczego lepszego niż sezon czy dwa temu a Russell wyniósł pozycję „one man army” do poziomu dawno nie widzianego w NBA. Co do tego że w 61/62 MVP wygrał Bill, teraz to byłoby nie do pomyślenia, że MVP zdobywa np. Kawhi bo mają najlepszy bilans, trzeba przyznać że w owym dziesięcioleciu Celtics mieli najlepszą paczkę ale żeby honorować Russella przy takich przeciwnikach jak Chamberlain / Robertson MVP sezonu zasadniczego, ja tego nie rozumiem.

  3. Przecież to kibice zdecydowali, że wolą Stepha i brodacza, więc o co tu się pieklić. ASG to zawsze był konkurs popularności. Dodanie do głosów kibiców, zawodników i dziennikarzy to zmiana na plus, bo nie oglądamy Zazy w S5, ale ofiarą jest np. Wade (drugi w głosowaniu).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here