Polska zorganizuje mistrzostwa Europy w koszykówce w 2025 roku. Polacy mają być gospodarzami grupy B, a oprócz nas fazę grupową kolejnego EuroBasketu zorganizują: Łotwa, Finlandia i Cypr. W przeszłości Biało-Czerwoni mogli grać na imprezie tej rangi we własnych halach w 1963 i 2009 roku.

Po raz pierwszy Polacy zorganizowali mistrzostwa Europy w koszykówce w 1963 r., gdy we wrocławskiej hali Ludowej zdobyli srebrny medal, przegrywając w finale z ZSRR. W 2009 r. Biało-Czerwoni zajęli 9. miejsce – wówczas z turnieju wyrzuciła nas Hiszpania.

Fakt, że turniej finałowy zostanie rozegrany w Polsce, sprawia że nasza kadra nie musi się już martwić o wyniki eliminacji. Mówimy tu o dużym szczęściu, bo w tym roku zespół Igora Milicicia zajął ostatnie miejsce w grupie kwalifikacji do mistrzostw świata 2023 i aby zagrać na EuroBaskecie w 2025 roku musi grać w kwalifikacjach do kwalifikacji.

Polska nie zagra zarówno w mistrzostwach świata 2023, jak i igrzyskach olimpijskich w 2024 roku. Być może dostaniemy zaproszenie do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, ale awansować z niego jest zawsze bardzo trudno, bo na Igrzyskach gra tylko 12 zespołów, a chętnych z całego świata jest wielu. Może się więc okazać, że niedzielny mecz o brązowy medal to będzie ostatni mecz o stawkę polskich koszykarzy i na kolejny będą musieli czekać aż 3 lata.

Obecnie drużyna prowadzona przez Igora Milicicia walczy o najlepsze od 1971 r. miejsce podczas mistrzostw Europy – wówczas też byliśmy w najlepszej czwórce. Jeśli Polacy w niedzielę pokonają Niemców, zgarną brązowy medal. W piątek Biało-Czerwoni przegrali w półfinale z reprezentacją Francji. Na przestrzeni lat udało nam się wywalczyć cztery medale mistrzostw Europy – trzy brązowe w latach 1939, 1965 i 1967 oraz srebrny w 1963 r.








2 KOMENTARZE

  1. Taki wynik i to w półfinale to oczywiście katastrofa.

    Teraz pytanie jaką kadrę zobaczymy w meczu ze szkopami.

    Czy Polskę z meczu z Czechami czy z Finlandią?
    Czy Polskę z meczu z Francją czy Słowenią ?

    Fizycznie to wszystkie ekipy są juz zmeczone , ważne by nie przegrali tego w głowach a cisnienie chyba juz zeszło , zloto nam nie grozi, szanse na medal niewielkie, niech dadzą zatem ile fabryka dała bo taka okazja sie prędko nie powtórzy a dla wielu jest pewnie ostatnią w kontekscie kadry.

    Jesteśmy nieobliczalni a ster porzekadło mówi -> uważaj na tego kto nie ma nic do stracenia 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj