Chase Simon sobotnim występem w półfinale Suzuki Pucharu Polski przypomniał kibicom nie tylko Anwilu Włocławek, jak ważnym jest ogniwem w układance trenera Igora Milicicia. Amerykanin w niecałe 22 minuty zanotował 26 punktów (56% z gry), 2 zbiórki, 3 asysty i 3 przechwyty. Jego rzuty podrywały całą drużynę na ławce, a kibice dziękowali mu za występ owacją na stojąco. Teraz już tylko można gdybać, jakby zakończyła się przygoda Rottweilerów w europejskich pucharach, gdyby nie kontuzją.


Marcin Rutkowski: Ostatni raz Anwil zdobył Puchar Polski w 2007 roku. Pokonując HydroTruck Radom otworzyliście sobie drogę, by po tak długiej przerwie dokonać tego ponownie.

Chase Simon: Zdecydowanie. Mamy szansę na zwycięstwo w meczu finałowym i dokładnie taki jest nasz plan na niedzielę.

W pierwszej kwarcie nie mieliście żądnej odpowiedzi na rzuty za trzy punkty. Wasi rywale trafili ich w tej części meczu aż 8, na dobrym procencie.

Po prostu oddawali rzuty z otwartych pozycji. Mieliśmy bardzo złą rotację w obronie, a oni się rozrzucali i nawet te trudne nie stanowiły problemu. Taka jest po prostu koszykówka. Każdy może nagle zacząć zdobywać punkty seriami. Najpierw byli to oni…

A potem Wy. Na przełomie drugiej i trzeciej kwarty popisaliście się niesamowitą serią 22 punktów z rzędu.

Obrona, po prostu obrona. Trener tego od nas wymaga. Zaczęliśmy poprawiać w niej pewne elementy, doszły to tego dobre rzuty, dzielenie się piłką i zamiana strat rywali w naszą zdobycz punktową. A te łatwe punkty pozwoliły nam dodatkowo na jeszcze lepszą obronę.

W listopadzie przegraliście z Radomiem na własnym parkiecie. To była taka trochę mała okazja na rewanż.

To był trudny mecz. Przegrywali kilkunastoma punktami, ale się podnieśli, Mieli energię, determinację. Wtedy to nie był nasz dobry występ. Tym razem to my chcieliśmy bardziej.

W niecałe 22 minuty 26 punktów. Zapewne każdy kibic Anwilu ucieszył się z Pana powrotu na boisko

Jestem po prostu częścią tej drużyny.

SUZUKI PUCHAR POLSKI
FINAŁ: Anwil Włocławek – Polski Cukier Toruń
niedziela 16.02.2020, godz: 18:00
Transmisja: Polsat Sport Extra 17:45
Miejsce: Arena Ursynów, Warszawa

Warszawa, Marcin Rutkowski
Obserwuj @MarcinRutkowski
Obserwuj @PROBASKET

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments