Wicemistrzowie Polski wciąż bez porażki w nowym sezonie Polskiej Ligi Koszykówki. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego tym razem okazali się lepsi od BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski.

Po wyraźnie wygranym inauguracyjnym starciu przeciwko Miastu Szkła Krosno, radomian czekało poważniejsze wyzwanie. BM Slam Stal zapowiada walkę o obecność w najlepszej ósemce ligi, ale w pierwszej kolejce uległa Polskiemu Cukrowi Toruń. W Radomiu ostrowianie bardzo dobrze rozpoczęli mecz, bo już po kilku chwilach prowadzili 8:0. Kilkupunktowe prowadzenie urosło do różnicy 11 oczek po dwóch celnych rzutach za trzy autorstwa Szymona Szewczyka. Rosa zdołała dość szybko odrobić stratę i trzymać się blisko przeciwnika. Kluczowy dla losów spotkania był początek czwartej kwarty, który zdecydowanie padł łupem radomian. Rosa zaliczyła serie punktową 13:0 i nie wypuściła wygranej z rąk. Wicemistrzowie Polski triumfowali 76:71.

„Mecz był dla nas naprawdę bardzo dobry, udany. Przyjechaliśmy tu spróbować sprawić niespodziankę i przez 35 minut graliśmy bardzo dobrze. Niestety później zabrakło agresji, co gospodarze bardzo dobrze wykorzystali i doprowadzili do zwycięstwa w meczu” – mówił po meczu Zoran Sretenovic, trener BM Slam Stali.

Ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego po dwóch spotkaniach legitymuje się bilansem 0-2, ale oceniając początek sezonu w wykonaniu zespołu trzeba wziąć również pod uwagę terminarz . Stalówka dwukrotnie mierzyła się na obcych parkietach z zespołami z czołówki minionego sezonu.

„Mamy dwie porażki, ale z dobrymi drużynami i na wyjazdach. Oczekuję od zespołu koncentracji podczas trwania całego spotkania, nie tylko w kilku momentach. Widać, że mój zespół potrafi grać dobrą koszykówkę. Musimy jeszcze więcej trenować” – kończy opiekun ostrowskiego zespołu.

Teraz przed podopiecznymi trenera Zorana Sretenovicia pierwszy mecz domowy. Domowy z prawdziwego zdarzenia, gdyż BM Slam Stal wraca do Ostrowa Wlkp., gdzie podejmować będzie w niedzielę zespół Trefla Sopot.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here