Nie było sensacji w spotkaniu Mistrza Polski z Siarką Tarnobrzeg. Stelmet BC Zielona Góra pokonał zespół z Podkarpacia 94:67.


Początek spotkania był bardzo wyrównany, a mistrzowie Polski nie potrafili uciec rywalom. Dopiero późniejsze trafienia Nemanji Djurisicia i Łukasza Koszarka dały im pięć punktów przewagi. Mimo dobrej gry Przemysława Zamojskiego zielonogórzanie po pierwszej kwarcie wygrywali tylko sześcioma punktami. Udane akcje Tomasza Wojdyły i Brandona Browna sprawiały, że Siarka wciąż nie traciła dystansu do przeciwnika. Podobnie jak miało to miejsce w pierwszej kolejce, tarnobrzeżanie nie wytrzymali tempa w drugiej połowie meczu. Przewaga Stelmetu sięgnęła 15 punktów, co chyba nieco podcięło skrzydła zawodnikom Siarki. Ich strata z każdą chwila rosła i zatrzymała się na 27 oczkach.

„Jadąc do Zielonej Góry podejrzewaliśmy, że czeka nas ciężki mecz. Stelmet posiada, jak na polskie warunki, naprawdę dobry skład. Rozmawialiśmy przed tym pojedynkiem z moimi zawodnikami, że nie możemy iść na przebicie, że musimy grać mądrze i jak najdłużej tak, by Stelmet musiał więcej bronić. W pewnym momencie nawet nam się to nieźle udawało. Szkoda, bo wynik nie odzwierciedla tego meczu. Powinniśmy stracić te dziesięć punktów mniej” – mówił po meczu Zbigniew Pyszniak, trener Siarki Tarnobrzeg.

Za tarnobrzeżanami dwa wysoko przegrane spotkania w których jednak dawali radę walczyć z przeciwnikami w pierwszej połowie. W domowym spotkaniu z PGE Turowem Zgorzelec Siarka ulegała rywalowi do przerwy tylko różnicą dwóch punktów. Z Mistrzem Polski było to 9 oczek i wyraźnie widać, że podopieczni trenera Zbigniewa Pyszniaka nie radzą sobie z utrzymaniem dobrego tempa gry przez cały mecz. Szansa na pierwsze zwycięstwo Siarki w nowym sezonie dopiero za 9 dni. 22 października tarnobrzeżanie zmierzą się we własnej hali z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp.



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments