Celtics wyrażają spore zainteresowanie pozyskania skrzydłowego Utah Jazz, Gordona Haywarda, który w przyszłym roku trafi na rynek wolnych agentów. Dla samego gracza istotne jest to, że trenerem C’s jest jego trener z uczelni, Brad Stevens.


W 2014 roku mimo usilnych starań Charlotte Hornets, którzy złożyli Gordonowi Haywardowi maksymalną ofertę on pozostał w Utah Jazz po tym jak zespół z Salt Lake City wyrównał ofertę Szerszeni. Jednak w przyszłym roku Hayward jako niezastrzeżony wolny agent może zmienić otoczenie. Niewykluczone, że będzie to Boston Celtics.

Pozyskaniem skrzydłowego najbardziej jest zainteresowany trener C’s, Brad Stevens. Obaj żywią do siebie ogromną sympatię. Wcześniej Stevens był trenerem Haywarda w trakcie jego gry na uczelni Butler.

Dużo zależy jednak od tego jaki będzie sezon dla Jazzmanów. Zakłada się, że zawodnicy z Salt Lake City są w stanie wygrać w tym sezonie 50 spotkań, co dawałoby im playoffy. Sam Hayward niestety na początku sezonu nie pomoże swoim kolegom, ze względu na złamany palec.

Kluczem może okazać się upływający czas. Dla Utah ważne jest, aby bardzo szybko (najlepiej 1. lipca 2017 r.) zasiąść do rozmów z graczem i przedstawić mu maksymalny kontrakt. Tak, aby Hayward nie miał okazji do rozmowy z Bradem Stevensem, czy kimkolwiek innym z obozu Celtics.

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/ignas_slawinski” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

NBA: Kontuzja lidera Pelicans

Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Cikos
Cikos
13 października 2016 11:56

Super gracz.Nie ma za wielu zawodnikow,ktorzy maja taki styl.Wiadomo,Ginobili,Hayward,Henzonja moze tez byc takim graczem.Lubie takich zawodnikow.Nie gwiazdorza,emocjonalnie stabilni i wiedza czego chca.

Dannydedog
Dannydedog
13 października 2016 14:30
Odpowiedz  Cikos

Nie chce wyjsc na rasiste, ale moze dlatego ze wszyscy ktorych wymieniles sa biali? Slabsze warunki fizyczne nadrabiaja ciezka praca i sprytem. No i jeszcze kwestie mentalne propo gwiazdorzenia.

tłoknr1
tłoknr1
13 października 2016 16:59
Odpowiedz  Dannydedog

dokładnie , bez rasizmu bo wielu graczy czarnych uwilebiam , ale z tym nie gwiazdorzeniem i mentalnym podejściem to u białych zawsze było dobrze , często mają więcej złota niż czarni , złotego oleju w głowie a nie kajdanu na szyi

Adrian
Adrian
13 października 2016 14:29

ehhh ten Boston wiele by chcieli, ale chciec to sobie mogą. Rozbrajaja mnie ciagle co sa jakieś watpliwości do jakiegoś zawodnika, lub ew plotka transferowa w pogotowiu czekaja Bostończycy ze swoim lukratywnym kontraktem jeszcze duzo wody w Wiśle upłynie za nim cos tam skręcą. O ile historia lubi sie powtarzać to, że w ew finale zobaczymy ich za jakieś 15-20 lat o ile w ogole beda czekac na ew. zawodnika wkurzonego na swoich dotychczasowy klub by go przechwycić. Moim zdaniem tego typu druzyny jak Boston, Jazz, Atlanta (teraz sie to może trochę zmieni) balansują gdzieś na skraju PO i max… Czytaj więcej »

Andrzej
Andrzej
13 października 2016 18:07
Odpowiedz  Adrian

Boston na skraju PO? 48-50 zwycięstw powinni mieć w najgorszym razie. Jak wszystko dobrze poukładają to mogą nawet powalczyć o pierwsze miejsce przed play off.

Bartek
Bartek
13 października 2016 18:55
Odpowiedz  Adrian

No pewnie, Boston z Horforde będą mega słabi:)Chyba tylko nad 76ers w tabeli hehe:)

Majchu
Majchu
14 października 2016 13:45
Odpowiedz  Adrian

Większej bzdury dawno nie czytałem. Boston doskonale wie co robi. Tu budowany grunt jest od momentu rozpadu drużyny weteranów. Najpierw picki, potem szeroka ławka. Stworzyli kilku niezłych zadaniowców i świetne otoczenie do gry w kosza. Skusiło to oczywiście kogoś formatu Horforda. Teraz mają jeszcze większą siłę przyciągania + picki. W Bostonie od dawna nie ma nietrafionych transferów. W tym sezonie 2 runda playoff – za rok jeszcze większy magnes.

Kamil
Kamil
15 października 2016 12:04
Odpowiedz  Majchu

dokładnie – drużyna budowana z głową, bez tankowania. kultura drużyny cały czas ta sama – liczy się każdy mecz, nie ma przegrywania celowego. świetny trener. a w przyszłym roku mają chyba jakiś wysoki pick od Nets za weteranów, zgadza się? Sixers faktycznie mają nagromadzone talentu sporo, ale póki co są to dzieciaki, które od początku kariery uczone były przegrywać. Nie ma tam weteranów, którzy mogliby wskazać drogę (kogo oni mają? Brand jedynie). Okafor potencjał ma ogromny, ale pokazał też jaki potrafi być poza parkietem. Embiid to niewiadoma na razie – wygląda ok w preseason, ale cholera wie czy nie będzie… Czytaj więcej »