Po porażce w finale Konferencji Zachodniej w mediach społecznościowych sporo mówiło się o „konieczności” wymiany Cheta Holmgrena przez OKC Thunder, który nie sprostał rywalizacji z Victorem Wembanyamą. Okazuje się, że w ostatnich tygodniach włodarze klubu otrzymywali nawet telefony z pytaniami o dostępność 24-latka na rynku transferowym.
Nie ulega wątpliwości, że Chet Holmgren to kluczowy element układanki trenera Marka Daigneaulta, a w mistrzowskim sezonie 2024/25 odegrał on niezwykle istotną rolę. W finałach Konferencji Zachodniej środkowy Oklahoma City Thunder, który występował również jako silny skrzydłowy u boku Isaiaha Hartensteina, nie pokazał się jednak z najlepszej strony.
Nie tylko nie zdołał on zatrzymać Victora Wembanyamę, przez co obowiązki te szybko musiał przejąć wspomniany Hartenstein, ale też raz za razem rozczarowywał w ofensywie. Pod nieobecność Jalena Williamsa szybko stało się jasne, że Chet nie może funkcjonować jako potencjalnie druga opcja w ataku swojego zespołu.
Największa zdobycz punktowa Holmgrena w serii z San Antonio Spurs to 16 oczek, a we wszystkich siedmiu spotkaniach notował średnio 10,7 punktów, 7,1 zbiórki, 1,0 asystę oraz 1,1 bloku na mecz, trafiając przy tym 51% swoich rzutów z gry, w tym 27,3% zza łuku. W każdej z wymienionych kategorii zaliczył znaczny spadek względem sezonu zasadniczego.
Amerykańscy dziennikarze rozpoczęli analizowanie potencjalnych ruchów kadrowych Grzmotów, a jednym z nich miał być właśnie transfer Holmgrena. Temat ten został jednak szybko ucięty, bo zarówno zawodnicy z Shaigem Gilgeousem-Alexandrem, jak i Sam Presti momentalnie dali do zrozumienia, że 24-latek nigdzie się nie wybiera.
Zach Lowe z The Ringera informuje jednak, że co najmniej kilka zespołów spróbowało swoich możliwości i zadzwoniło do Thunder celem analizy sytuacji. Z jego doniesień dowiadujemy się, że podejście Grzmotów nie uległo zmianie. Holmgren jest nietykalny i żadna oferta nie skłoni OKC do transferu zawodnika, który w tm roku otrzymał swoją pierwszą nominację do Meczu Gwiazd.
Holmgren rozpocznie wkrótce pierwszy rok swojej pięcioletniej umowy o wartości 239 milionów dolarów. W dokładnie takim samym położeniu znajduje się Jalen Williams, który otrzymał identyczną umowę. To właśnie oni razem z SGA mają stanowić o sile Grzmotów co najmniej do 2031 roku i nic nie wskazuje na to, by któryś z nich miał zmienić barwy teraz czy nawet po nadchodzących rozgrywkach, niezależnie od ich końcowego rezultatu.










