Ponad dwa tygodnie temu było pierwsze zainteresowanie, później temat umarł, a teraz niespodziewanie doszło do finalizacji rozmów. Russell Westbrook nie zagra już z Jamesem Hardenem, tylko będzie miał u boku Bradleya Beala, a w jego miejsce trafi John Wall. Rockets i Wizards dogadali chyba największą wymianę tego offseason.


Jak tylko zaczynał się okres transferowy, usłyszeliśmy że Westbrook chce opuścić Rockets, niespełna dziesięć dni później takie samo życzenie wyjawił John Wall. Wreszcie 18 listopada pojawiła się plotka mówiąca o rozmowach pomiędzy Rockets i Wizards, ale szybko ucichła i do ostatniej nocy nie było tematu.

GM Wizards Tommy Sheppard zapewniał nawet, że Wall nie zostanie wymieniony, z kolei z obozu Rakiet płynęły informacje mówiące o tym, że Westbrook normalnie pojawi się na obozie przygotowawczym. Nic jednak z tego się nie zadziało:

Drużyny wreszcie się porozumiały i poza wymianą samych graczy Rockets dostaną także zastrzeżony wybór w pierwszej rundzie draftu. Pierwszy raz będą mieli na niego szansę w 2023 roku, kiedy będzie dostępny poza loterią, w 2024 poza pierwszą dwunastką, w 2025 poza pierwszą ósemką i jeśli nie uda się tego wyboru przenieść do tego momentu, to stanie się dwoma wyborami w drugiej rundzie.

Dla Westbrooka to kolejna szansa na zmianę, dodatkowo trafia pod skrzydła dobrze sobie znanego szkoleniowca. W końcu to pod okiem Scotta Brooksa święcił największe triumfy zespołowe w swojej karierze.

Wall z kolei zagra znowu ze swoim kumplem z czasów uniwersyteckich – DeMarcusem Cousinsem. Oczywiście o ile Boogie zapracuje sobie na gwarancję kontraktu podczas obozu przygotowawczego.

Jednocześnie Rockets wciąż stoją na stanowisku, że nie zamierzają oddać Jamesa Hardena. Obok niego będą mieli trzeci rok z rzędu trzeciego innego rozgrywającego kalibru All-Star. Problem polega jednak na tym, że dotychczas Harden najlepiej funkcjonował mając obok siebie co najmniej dobrych strzelców za trzy punkty. Wall w swojej karierze trafił jak dotąd tylko 32,4% trójek. Dodatkowo nie widzieliśmy go na boisku od 26 grudnia 2018 roku, więc gdy sezon się zacznie będzie to prawie dwa lata przerwy. Znaków zapytania przed Houston i ich nowym trenerem zatem będzie bardzo wiele.

Warto też pamiętać, że Wall i Westbrook to zawodnicy z olbrzymimi kontraktami.

Kontrakt Johna Walla
2020/21 – 40,8 miliona dolarów
2021/22 – 43,8 miliona dolarów
2022/23 – 46,9 miliona dolarów ***

Kontrakt Russella Westbrooka
2020/21 – 41 milionów dolarów
2021/22 – 43,8 miliona dolarów
2022/23 – 46,6 miliona dolarów ***

*** ostatni sezon to „player option”, czyli w tym przypadku po sezonie 21/22 zawodnicy zdecydują czy ich umowy na sezon 22/23 wchodzą w życie, czy wchodzą na rynek „wolnych agentów”, czy może przedłużają umowy z dotychczasowymi klubami.





6 KOMENTARZE

  1. Nie wiem czy tytuł „wielkich rozgrywających” tu pasuje
    Może to być korzystna wymiana dla obu stron choć nie wykluczam, że RW znów znudzi się po sezonie i będzie szambo. A Wall? Nie gra od 2 lat więc jest wielką niewiadomą. Trzeba poczekać co przyniesie sezon bo narazie trudno wyrokować

    • Ta wymiana to korzyść dla Rockets. Westbrook nie nadaje sie na play-offy w żadnym zespole. W Wizards będzie miał jak w raju i nikt mu w tripplach nie będzie przeszkadzał.
      Wall to nadal wielki gracz. Wystarczy poszukać ostatnich filmików sparingowo-treningowych z jego udziałem.

    • Na filmikach to każdy może wyglądać na „wielkiego”. Jego formę, jak wspomniano wyżej, zweryfikuje dopiero nadchodzący sezon.

  2. Kasa się zgadza. Sposób gry obu drużyn ulegnie niewielkiej zmianie. Wyniki zmienią się równie niedostrzegalnie.

  3. Westbrook jest jaki jest, ale bez jaj. Wall nie grał dwa lata, kontuzję sobie poprawił na własną prośbę u siebie w domu z tego co kojarzę. Jest sporo akcji z jego udziałem i wiadomo, że nie jest to typek, dla którego trening jest najważniejszy. Westbrook jeżeli chodzi o podejście do koszykówki jest 10 razy większym profesjonalistą niż Wall. Dochodzi do tego że Beal powiedział że z Wallem grać nie będzie, więc to było jedyne wyjście. Z Rockets Harden bank też odejdzie i będą mieli kabaret z Wallem i Cousinsem, którzy nie ma opcji aby zagrali cały sezon. Zdecydowanie lepiej wyjdzie na tym transferze Wizards, tak zresztą twierdzi większość zagranicznych ludzi z otoczenia NBA.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here