Dzień dla mediów to w NBA czas osobliwy, podczas którego usłyszymy kilka wyświechtanych frazesów, zobaczymy, w jakiej formie są koszykarze, trochę się pośmiejemy i w pojedynczych przypadkach dowiemy się czegoś interesującego. Jeśli dobrze się przysłuchamy. Jedną z ekip, wokół której jest najgoręcej, są koszykarze Los Angeles Lakers, w szczególności Russell Westbrook.

LeBron James zapewnił, że doświadczenie Russella Westbrooka wciąż może bardzo pomóc Los Angeles Lakers, Anthony Davis wskazał, że z jego zdrowiem już wszystko dobrze, a nowy trener Darvin Ham wciąż liczy, że trójka James-Davis-Westbrook wciąż mogą funkcjonować w jednej drużynie. Patrick Beverley, dawny wróg rozgrywającego, jest teraz jego najlepszym przyjacielem. Wszystko to ładnie wygląda na papierze.

Dwa tygodnie temu portal The Athletic donosił, że Lakers nie zdecydowali się jeszcze na oddanie Westbrooka dlatego, że zbyt mocno są przywiązani do swoich dwóch wyborów w drafcie NBA w 2027 i 2029 r. Dyrektor generalny LAL Rob Pelinka potwierdził to także podczas media day, gdy mówił o maksymalnym wykorzystaniu ostatnich lat kariery Jamesa przy jednoczesnym zadbaniu o przyszłość klubu. Przed władzami Lakers trudne decyzje.

Jak zauważył Sam Amick z The Athletic, Pelinka mówiąc o ewentualnej wymianie, nie wspomniał o konkretnych zawodnikach. Powiedział jednak wystarczająco dużo. – Jeśli chcesz zrobić tę wymianę, musisz mieć pewność. Masz tylko jedną szansę. Dlatego jesteśmy tak ostrożni w rozmowach o naszych wyborach w drafcie. Chcemy dokładnie wiedzieć, jak transfer wpłynie na naszą przyszłość i teraźniejszość. Chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby maksymalnie wykorzystać czas LeBrona w Lakers, ale musi to być mądra wymiana – przyznał Pelinka.

Generalny dyrektor Lakers starał się wyważyć przekaz, wcześniej także chwaląc Lakers. Podobną rzecz robiła końcem sierpnia właścicielka LAL, Jeanie Buss. W samych superlatywach wypowiadał się o Westbrooku także trener Ham, który podkreślał, że „przeprowadził z Westbookiem wiele rozmów”. Wskazał także na chęć pomocy młodym graczom ze strony 33-latka. Trener Lakers powiedział jednocześnie, że Jeziorowcy mają kilku zawodników, którzy mogą być wyjściową parą niskich graczy – wskazał na Dennisa Schroedera, Kendricka Nunna, Beverleya czy Austina Reavesa.

Westbrook może być zmuszony do wchodzenia z ławki. – To gracze czujący się bardzo dobrze w obronie. Westbrook zapewnił mnie, że w pełni poświęci się temu elementowi. Mamy więcej niż wystarczająco opcji, z którymi czujemy się komfortowo – przyznał Ham, zasiewając ziarno niepewności co do przyszłości Westbrooka, który nigdy nie słynął z wybitnej gry defensywnej. Wiele wskazuje na to, że to Westbrook będzie musiał się dostosować do zaistniałej sytuacji, a nie odwrotnie. Nawet jeśli będzie to oznaczać wchodzenie z ławki.

Dostosowanie się Westbrooka, o którym zapewnia trenera Hama, będzie oznaczać także zmniejszoną rolę w ofensywie. To coś, czego rozgrywający dawno nie doświadczył. Na ten moment cieszy się jednak, że jest razem z zespołem i może przygotowywać się do kolejnego sezonu NBA.