Advertisement

Obecny sezon w wykonaniu Diona Waitersa to istny roller coaster. 28-latek rozpoczął rozgrywki od trzech zawieszeń, w tym za spożywanie żelków wzbogaconych o THC. Następnie został wymieniony, zwolniony, a teraz przygotowuje się do gry w wielkim finale NBA. To jednak nie koniec urozmaiceń sezonu obrońcy Lakers.


Doniesienia zza oceanu informują, że Dion Waiters, obrońca Los Angeles Lakers, może liczyć na mistrzowski pierścień niezależnie od tego, kto ostatecznie zdobędzie puchar Larry’ego O’Briena za zwycięstwo w finale NBA. 28-latek był częścią zespołu Miami Heat na początku sezonu, gdzie wystąpił w zaledwie trzech spotkaniach, a przed wymianą do Memphis Grizzlies został zawieszony aż trzykrotnie. Wcześniej reprezentował barwy Heat przez trzy lata, notując średnio 14 punktów i 3,6 asysty na mecz.

Waiters nie powinien jednak cieszyć się przedwcześnie. Historia pokazała, że zawodnicy, którzy przez pewien okres sezonu byli częścią mistrzowskiego zespołu, nie muszą wcale otrzymać pierścienia. Decyzja ta należy przede wszystkim do klubu, choć sam zawodnik również może odmówić jego przyjęcia.

Przy tej okazji warto wspomnieć o sytuacji z udziałem Jonasa Valanciunasa. W lutym minionego roku Raptors zdecydowali się oddać środkowego w zamian za Marca Gasola z Memphis Grizzlies. Pomimo faktu, że przed wymianą 28-latek rozegrał aż 30 spotkań w barwach Toronto (a wcześniej spędził tam sześć lat swojej kariery), to po zwycięskich finałach nie doczekał się pierścienia, podobnie jak pozostali bohaterowie tej wymiany – Delon Wright oraz CJ Miles.

– To nie jest łatwa decyzja. Ale szczerze mówiąc, myślę, że to standard – komentował wówczas Bobby Webster, generalny menadżer Raps.

Advertisement

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grzegorz Es
Grzegorz Es
29 września 2020 18:26

Pierścień może dostać bo to zwykła kurtuazja, ale mistrzem może być wyłącznie jako zawodnik LA. Przypomnę że w 2011 roku pierścienie mistrzowskie w Dallas otrzymali Ron Harper, Ronaldo Blackman i Brad Davis, tak że tak to z tymi pierścieniami jest.

manute
manute
29 września 2020 19:33

Trochę to absurdalne. Zawodnik zagrał 10 meczów w sezonie, nie wysilił się i będzie mistrzem. Powinni zmienić kryteria, bo taki Karl Malone i John Stockton milion razy bardziej zasłużyli na pierścień.