LeBron James nie zagrał poprzedniej nocy w meczu z San Antonio Spurs. Wszystko przez drobny uraz, którego nabawił się w starciu z Memphis Grizzlies. W drużynie nie chcą panikować, ale zwracają uwagę na to, że ciało LBJ-a nie jest już tak odporne, jak jeszcze kilka lat temu. 


Zdrowie liderów to dla Los Angeles Lakers kwestia absolutnie priorytetowa. W poprzednim sezonie mieli okazję się przekonać o tym, że rywale bezlitośnie wykorzystują brak na parkiecie największych gwiazd. Dlatego właśnie nie będą forsować ani LeBrona Jamesa, ani Anthony’ego Davisa, ani Russella Westbrooka. Poprzedniej nocy odpoczywał ten pierwszy. LBJ narzekał na ból w kostce po tym, jak Desmond Bane spadł mu na nogę w meczu z Memphis Grizzlies

Lakers doskonale wiedzieli, że w takich okolicznościach nie mogą narażać zdrowia swojej gwiazdy i James został odsunięty od gry w starciu z San Antonio Spurs. Ekipa z LA ostatecznie mecz wygrała dzięki wysiłkom Davisa oraz Westbrooka. James mógł więc odpocząć i dać swojemu ciału więcej czasu na regenerację. Nie wiadomo jeszcze, czy zagra w kolejnym meczu z Oklahomą City Thunder już następnej nocy. Jeśli kostka nadal będzie obolała, Lakers zapewne nie będą ryzykować. 

Tymczasem pojawiły się wątpliwości w sprawie Anthony’ego Davisa. W czwartej kwarcie meczu ze Spurs w kolano silnego skrzydłowego wpadł Dejounte Murray. Davis przyznał, że poczuł drobne ukłucie, lecz to zniknęło, gdy je rozbiegał. Mimo wszystko do samego końca spotkania czuł delikatny dyskomfort. W trakcie konferencji prasowej przyznał, że jego status wyjaśni się zapewne dopiero rano. Wstępnie nic nie wskazywało na to, by uraz był poważny.  

Zatem na ten moment Lakers nie wiedzą, czy Davis i Jamesa zagrają przeciwko Thunder. Zespół z LA po dwóch porażkach na start sezonu, wygrał dwa ostatnie mecze. Przed nimi spotkanie z teoretycznie słabszym rywalem, więc porażka byłaby niespodzianką. Jednak bez Jamesa i Davisa w rotacji, szansę dla Thunder na pewno wzrosną. Przed Lakers znacznie więcej podobnych dylematów w trakcie bieżącego sezonu. 






1 KOMENTARZ

  1. Warto zauważyć że kontuzje LBJ nie wynikają ze słabego organizmu (wiem była kontuzja pachwiny), lecz 2 razy wielkie chłopy spadły mu na nogi powodując urazy. To nie są kontuzje które generuje wyeksploatowany organizm. Oczywiście wiek ma wpływ na elastyczność ścięgien, stawów itd, ale absolutnie nie należy zrzucać tych kontuzji na wiek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here