Wiele wskazuje na to, że opera mydlana z Benem Simmonsem w roli głównej ma się ku końcowi. Rozgrywający nie wrócił jeszcze co prawda do gry, ale jego relacje z kierownictwem Philadelphii 76ers uległy znaczącej poprawie, o czym opowiedział m.in. Daryl Morey.


W przedmeczowym show stacji NBC Sports Daryl Morey – generalny menadżer Philadelphia 76ers – opowiedział o stale rozwijającej się sytuacji Bena Simmonsa. Rozgrywający boryka się obecnie z bólem pleców, który nie jest jednak bezpośrednią przyczyną jego absencji. Dwudziestopięciolatek wciąż nie jest mentalnie gotowy na powrót do rotacji „Szóstek”, co klub traktuje rzekomo bardzo poważnie.

Po tym, jak Simmons odmówił udziału w jednym z ćwiczeń, przez co Doc Rivers wyrzucił go z treningu, rozgrywający na swój sposób wyraził skruchę i w rozmowie ze sztabem i partnerami z zespołu podkreślił, że nie jest psychicznie gotowy na grę w koszykówkę. W kolejnych dniach zawodnicy Sixers publicznie wyrazili swoje wsparcie dla 25-latka.

– Porozmawiał z kolegami z zespołu, wygląda na to, że sprawy obierają pozytywny kurs. Dostarczymy wszystkie potrzebne środki, co Ben będzie tylko potrzebował i wystawimy go do gry najszybciej, jak to tylko będzie możliwe – dodał Morey.

Włodarze Sixers przestali również karać Simmonsa grzywnami za opuszczone treningi i mecze. Dziś w nocy 76ers przegrali z New York Knicks po kiepskim występie Joela Embiida (14 punktów, 2/7 z gry). Sprawa powrotu rozgrywającego może zatem okazać się zdecydowanie bardziej istotna, niż mogłoby się to początkowo wydawać. Nic nie zapowiada jednak, by w najbliższych dniach 25-latek miał dołączyć do zespołu. W tym tygodniu Philadelphia zmierzy się jeszcze z Detroit Pistons i Atlantą Hawks.





4 KOMENTARZE

    • jak zawsze szanuje Twoje komentarze tak z tymi propo Simmonsa są trochę krótkowzroczne. Dla milionerów a szczególnosci takiemu Benowi nie zalezy jedynie na pieniądzach IMO tam jest grubsza sprawa i aspekt psychiczny to jest coś czego nie powinno się ignorować a tym bardziej lekceważyć/śmiać

    • Właśnie przez to, że zarabia tyle milionów, swoje ego może schować głęboko do kieszeni. Masz robotę do wykonania, to ją robisz, a nie walisz fochy jakby mu w piaskownicy wiaderko zabrali.
      Problem z psychiką? To są od tego specjaliści, a na pewno do nich nie należy chciwy agent.

      A prawda jest taka, że zachowuje się żałośnie, bo nie spodobały mu się komentarze po tym jak całkowicie zawalił playoffy. Później kilka miesięcy kręcił dramę i wrócił na treningi jak nie dostał pierwszej wypłaty. Na nich odstawiał primadonnę, wyleciał i znów pieniążki przepadły, a teraz nagle się dowiadujemy, że fajnie się ze wszystkimi dogaduje? Jakoś nie wierzę w przypadki.

  1. Ja też nie jestem mentalnie gotowy żeby codziennie wstawać o 5 rano do pracy a jednak wstaje i jadę, bo za coś muszę żyć 🙂 i niestety nie zarabiam tyle co Benek..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here