Kevin Garnett członek Galerii Sław NBA twierdzi, że Steve Nash świetnie sobie poradzi na stanowisku pierwszego trenera Brooklyn Nets. Popularny „The Big Ticket” ma o byłym rywalu z boiska jak najlepsze zdanie. Twierdzi również, że mimo dość niepozornego wizerunku Nash ma tak naprawdę mentalność rasowego „killera”.


Pod tym hollywoodzkim uśmiechem i fryzurą ukrywa się prawdziwy zabójca” – twierdzi w rozmowie z New York Daily News rozbawiony Garnett.

On jest niezwykle trudnym rywalem, brachu. Pamiętam jeszcze z boiska, że nigdy się nie poddawał. Mimo trudów zawsze się podnosił. Pamiętam, gdy walczył nawet ze złamanym nosem. Steve to pieprzony wojownik, człowieku. To jeden z tych facetów, których zawsze chcesz mieć po swojej stronie”.

Jest jednym z tych ludzi, których chcesz mieć w swoich okopach. Zawsze będzie stał za tobą i razem z tobą walczył. Pamiętam, że przy tej swojej boiskowej bezczelności i elegancji zawsze był niezwykle zaciekłym rywalem” – wspomina z uznaniem o Nashu Garnett.

Zatrudnienie Nasha spotkało się z pewną krytyką w środowisku NBA. Swój żal głośno wyraził przede wszystkim Stephena A. Smitha z ESPN, który stwierdził, że Nash dostał pracę na Brooklynie tylko dlatego, że jest biały.

The Big Ticket” wyznał w rozmowie z Kristianem Winfieldem z NYDN, że z całego serca kibicuje Nashowi, jednak podobnie jak wielu innych komentatorów chciałby na stanowiskach trenerskich widzieć więcej czarnoskórych trenerów.

Ale jeśli mam być szczery. Wśród potencjalnych kandydatów mieliśmy również Marka Jacksona, Sama Cassella, Tyronna Lue. To sprawdzeni faceci poważni kandydaci i Brooklyn mógł wybrać któregoś z nich. Tak czy siak, Steve to mój człowiek. Będę za nim stał i wspierał go we wszystkich jego decyzjach” – podsumował Garnett.

Sezon 2020/21 będzie dla kibiców Nets niezwykle interesujący. Ekipa Brooklynu z Durantem i Irvingiem oraz Nashem na ławce z marszu staje się głównym kandydatem do mistrzostwa.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments