Stephen Curry chce kolejnego mistrzostwa. Zdobył cztery w przekroju ostatnich ośmiu lat, ale nadal jest głodny sukcesów i niewykluczone, że jego celem jest przebicie w liczbie zdobytych mistrzostw LeBrona Jamesa. Obaj panowie mają w tym momencie po cztery tytuły. Żeby tego dokonać, Steph musi grać jak MVP.

Golden State Warriors w ostatnich tygodniach podnieśli się po nieco słabszym początku sezonu 2022/23. Z bilansem 11-10 zajmują 8. miejsce w bardzo ciasnej tabeli zachodniej konferencji. Jeśli będą kontynuować serię zwycięstw, w mgnieniu oka mogą znaleźć się wśród zespołów rywalizujących o czołowe miejsca. Jedną stałą w trakcie pierwszej fazy sezonu regularnego był Stephen Curry. Lider Wojowników rozgrywa fantastyczny sezon, na co przykładów ani dowodów daleko szukać nie trzeba. 

Jeden z użytkowników reddita postanowił porównać liczby zawodnika z sezonu 2015/16, w którym został jednogłośnie wybrany MVP rozgrywek zasadniczych, do liczb, jakie Curry notuje w bieżących rozgrywkach. Rezultat nie pozostawia wątpliwości i jest wręcz zdumiewający. Okazuje się, że Stephen w niektórych kategoriach statystycznych rozgrywa lepszy sezon! O czym to świadczy? Przede wszystkim o skali talentu, jakim Curry dysponuje oraz o tym, jak dobrze konserwuje swoje ciało i dba o swoje zdrowie. 

  • Punkty: 31,4 (30,1)
  • Zbiórki: 6,8 (5,4)
  • Asysty: 7,1 (6,7)
  • FG%: 52,2% (50,4%)
  • 3P%: 44,1% (45,4%)
  • FT%: 91,1% (90,8%)
  • EFG%: 64,8% (63%) [Effective field goal%]
  • TS%: 68,8% (66,9%) [true shooting%]
  • Liczba strat: 2,9 (3,3)
  • Przechwyty: 1,2 (2,1)
  • Bloki: 0,2 (0,2)
  • Faule: 2 (2)
  • Liczba asyst do liczby strat: 2,45 (2,01)
  • OFFRTG: 122,4 (117,5) [punkty zdobywane przez drużyną na sto posiadań z Currym na parkiecie]
  • DEFRTG: 111,8 (99,8) [punkty tracone przez drużyną na sto posiadań z Currym na parkiecie]
  • PER: 29,2 (31,5)

Robi wrażenie, ale jest też dla Warriors sygnałem ostrzegawczym, bowiem Curry już na starcie sezonu musi grać swoją najlepszą koszykówkę, co może się na nim odkładać. Trener Steve Kerr oraz koledzy z drużyny zawodnika zdają sobie sprawę, że muszą mu pomagać w większym stopniu niż dotychczas. Dotyczy to m.in. Klaya Thompsona i Draymonda Greena. Ostatnie wyniki Warriors podpowiadają, że w tym zakresie Warriors zmierzają w dobrym kierunku. Tymczasem Curry najwyraźniej jest gotów powalczyć o kolejną nagrodę MVP.