Jeremy Sochan opowiedział Marcowi J. Spearsowi, jak zaskoczyło go rozstanie ze Spurs. Wyjaśnił też nieobecność na ceremonii mistrzowskiej Knicks i opowiedział o swoim planie powrotu do NBA.
Znany amerykański dziennikarz Marc J. Spears rozmawiał z Sochanem o ostatnich miesiącach jego kariery. W ciągu czterech sezonów Polak rozegrał 228 spotkań sezonu zasadniczego zdobywając średnio 9,9 punktu i zbierając 5,4 piłki, a w czerwcu został mistrzem z New York Knicks. Dziś ma 23 lata i przygotowuje się do występów w Texas Legends, którzy 24 października wybrali go z 1. numerem draftu G League.
Zwolnienie ze Spurs było zaskoczeniem
Spurs zwolnili Sochana 11 lutego, po tym jak przed zamknięciem okienka transferowego nie udało im się znaleźć klubu, który przystałby na ich warunki transferu. Jego pozycja w zespole była już wtedy dużo słabsza, niż przez pierwsze trzy sezony. W ostatnich 12 spotkaniach drużyny przed rozstaniem spędził na boisku zaledwie osiem minut. W całym tamtym sezonie w barwach Spurs zdobywał średnio 4,1 punktu w 12,8 minuty, chociaż każdy z pierwszych trzech sezonów kończył z dwucyfrową średnią punktową. Sochan liczył na pozostanie do końca sezonu, ale informacja o zwolnieniu dotarła do niego przed potwierdzeniem od agenta.
– Dowiedziałem się od jednego z kolegów z drużyny – opowiedział Spearsowi.
Sochan wiąże zmianę swojej sytuacji również z chorobą Gregga Popovicha, z którym był blisko. – Kiedy zachorował, niestety wiele rzeczy się dla mnie zmieniło – przyznał. Spears ocenia, że istotną rolę odegrał rozwój Cartera Bryanta, oferującego większy potencjał ofensywny.
Mistrzostwo zdobył, na pierścień musi jeszcze poczekać
Po rozstaniu ze Spurs Sochan trafił do Knicks i wystąpił w 16 meczach sezonu zasadniczego. Kilka miesięcy później zdobył z nimi mistrzostwo, pokonując w finałach właśnie swoją poprzednią drużynę. Dla Jeremiego był to szczególny zbieg wydarzeń. Zaczynał sezon jako gracz Spurs, a kończył go po zwycięskiej stronie finałowej rywalizacji z tym zespołem.
Latem Sochan próbował znaleźć dla siebie kolejne miejsce w NBA. Spears ujawnia też, że Knicks chcieli zaprosić Sochana na obóz, a zainteresowanie wykazywali również Los Angeles Clippers. Ostatecznie podpisał niegwarantowany kontrakt z Blazers, ale klub zwolnił go 17 października po czterech meczach przedsezonowych. Oznaczało to, że na kilka dni przed inauguracją rozgrywek ponownie został „wolnym agentem”.
Na ceremonię Knicks 20 października Sochan nie przyjechał, ponieważ wolał pozostać gotowy na ewentualny angaż. Uroczystość oglądał w telewizji, a swój pierścień odebrał wtedy Ariel Hukporti, obecnie zawodnik 76ers. Według źródła Spearsa Knicks planują uhonorować Polaka podczas domowego meczu, najlepiej już po jego powrocie do NBA.
Teraz Jeremy będzie występował na zapleczu NBA, czyli w G League, w drużynie Texas Legends, którzy wybrali go z pierwszym numerem draftu. Występy w G League dadzą Sochanowi możliwość regularnego pokazywania się przed klubami NBA, bo każdy z nich ma swoją komórkę odpowiedzialną za monitorowani tej ligi.
Na przypadku Sochana można zobaczyć jak działa NBA, jak wszyscy tam mają krótką pamięć. Trzy solidne sezony zostały zamazane przez problemy w Spurs i bycie dalekim rezerwowym w Knicks. Teraz w końcu Jeremy będzie mógł pokazać na co go stać, a biorąc pod uwagę liczbę kontuzji w NBA, to nie powinien długo czekać na powrót do najlepszej ligi świata.
Z kim i kiedy Sochan może podpisać kontrakt?
Jak wyjaśnialiśmy już w poprzednim artykule o Jeremim, Polak podpisał standardową umowę z G League. Texas Legends mają prawa do jego występów w tych rozgrywkach, natomiast z punktu widzenia NBA Sochan pozostaje wolnym zawodnikiem. Każdy z 30 klubów może negocjować bezpośrednio z nim oraz jego agentem i zaproponować mu kontrakt, także przed pierwszym meczem w barwach Legends lub w trakcie sezonu G League.
Współpraca Texas Legends z Dallas Mavericks nie daje Mavs pierwszeństwa ani prawa do wyrównania oferty. Gdyby po Sochana chciała sięgnąć inna drużyna, nie potrzebuje zgody Mavericks i nie musi oddawać im zawodnika czy wyboru w drafcie. To ważne, bo szansy na powrót należy szukać w całej lidze, a nie wyłącznie w klubie z Dallas.
Cztery sezony stażu wykluczają już umowę two-way, dlatego Sochan potrzebuje standardowego kontraktu NBA, na przykład do końca sezonu. Zwykłe umowy 10-dniowe będą dostępne od 5 stycznia 2027 roku. Wcześniej taki angaż wymaga zastosowania wyjątku kadrowego i zgody ligi. Kontrakt 10-dniowy obejmuje 10 dni albo trzy mecze drużyny, zależnie od tego, który okres jest dłuższy. Jeden klub może podpisać z tym samym graczem dwie takie umowy w sezonie, a jeśli chce zatrzymać go później, musi zaoferować kontrakt co najmniej do końca rozgrywek.
Terminarz Texas Legends – pierwsze 10 meczów
Legends rozpoczną sezon od dwóch wyjazdowych spotkań z Mexico City Capitanes, a pierwszy mecz przed własną publicznością we Frisco rozegrają w nocy z 13 na 14 listopada przeciwko Rio Grande Valley Vipers. Wszystkie godziny podajemy według czasu polskiego. Gospodarz znajduje się na pierwszym miejscu.
| Data w Polsce | Godzina | Mecz |
|---|---|---|
| Noc z 8 na 9 listopada | 01:30 | Mexico City Capitanes – Texas Legends |
| Noc z 10 na 11 listopada | 03:00 | Mexico City Capitanes – Texas Legends |
| Noc z 13 na 14 listopada | 02:00 | Texas Legends – Rio Grande Valley Vipers |
| 15 listopada | 22:00 | Texas Legends – Rio Grande Valley Vipers |
| 19 listopada | 17:30 | Memphis Hustle – Texas Legends |
| Noc z 21 na 22 listopada | 02:00 | Texas Legends – Memphis Hustle |
| Noc z 27 na 28 listopada | 02:00 | Texas Legends – Osceola Magic |
| 29 listopada | 22:00 | Texas Legends – Osceola Magic |
| Noc z 5 na 6 grudnia | 02:00 | Oklahoma City Blue – Texas Legends |
| Noc z 7 na 8 grudnia | 02:00 | Oklahoma City Blue – Texas Legends |
W sezonie 2026/27 około 475 meczów G League będzie można obejrzeć bezpłatnie na stronie i w aplikacji NBA. Informację o transmisji danego spotkania liga podaje w terminarzu.









