Po nagłym zwrocie akcji i powrocie do Filadelfii Ben Simmons pojawił się na pierwszym od wielu miesięcy treningu 76ers. Dzielenie wspólnego parkietu stało się również okazją do spotkania ze starymi kolegami z drużyny. Jak reszta drużyny zareagowała na jego powrót?


Niedzielny trening był dla Simmonsa pierwszym spotkaniem z kolegami z drużyny od zakończenia ubiegłego sezonu. Kolegami, z którymi wcześniej rozgrywający odmówił spotkania i zerwał jakikolwiek kontakt. Pogodzony z wizją odejścia z ekipy ze wschodniego wybrzeża zasypał za sobą wiele mostów, których może teraz bardzo brakować. Mimo że Australijczyk pojawił się jedynie na części aktywności zamkniętej dla mediów, po wypowiedziach innych zawodników można odczuć, jaka atmosfera panowała w szatni 76ers.

Najbardziej obrazowo wypowiedział się Tobias Harris, który nawet podczas krótkiego wywiadu zdążył kilka razy wypunktować młodszego kolegę. – Atmosfera była, jaka była — przyznał skrzydłowy. – Czy było idealnie? Nie. Ale jesteśmy tu po to, by wykonywać swoją pracę, a jest nią wygrywanie koszykarskich meczów. Zakładamy nasze spodnie dużego chłopca, wchodzimy na parkiet i robimy to, co robimy. Jesteśmy dorosłymi mężczyznami. To nie jest gimnazjum, siódma klasa, ósma klasa, „Och, zrobiłeś mi to”. Nie. Jak tylko wejdziemy na parkiet, to jest po prostu koszykówka. Szczerze mówiąc, tak właśnie powinno być — dodał.

Nie wszyscy jednak gracze Sixers byli tak bezpośredni w swoich osądach. – Po prostu pojawił się na treningu. To nie było nic specjalnego — powiedział Furkan Korkmaz. – Było normalne „Hej, jak się masz? Co słychać?”.

Tak czy inaczej, widać, że atmosfera w szatni jest tak gęsta, że można by ją kroić nożem. Jak stwierdził przed paroma dniami Danny Green, jedyną szansą na pełnoprawny powrót Bena Simmonsa do drużyny, a co ważniejsze ponowne przyjęcie go przez kolegów z parkietu, jest otwarte przyznanie się do winy i przeprosiny.

Czy zobaczymy Simmonsa już w meczu otwarcia? –Obserwując go, uważam, że jest w przyzwoitej formie — powiedział trener Doc Rivers. – Nadal jednak nie jest, oczywiście, w formie meczowej. Trudno więc sądzić, że Ben wybiegnie na parkiet przeciwko New Orleans Pelicans. – Kiedy będzie już gotowy, to zagra — dodał zdawkowo Rivers. Pierwsze spotkanie nowego sezonu zespół z Filadelfii rozegra w nocy ze środy na czwartek.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here