Sytuacja Los Angeles Lakers zmierza ku lepszemu, ale w zespole zdają sobie sprawę, że bez konkretnych ruchów ich walka z czołówką zachodniej konferencji może być wykluczona. W kuluarach mówi się o zainteresowaniu ze strony Lakers młodą gwiazdą Oklahomy City Thunder. Czego wymagałby transfer za SGA? 

Shai Gilgeous-Alexander, bo o nim mowa, rozgrywa fantastyczny sezon regularny. Młody gracz Oklahomy City Thunder zwrócił na siebie uwagę całej ligi. W 22 meczach rozgrywek SGA notował na swoje konto średnio 31,3 punktu, 4,8 zbiórki i 6 asyst trafiając 50,6 FG% oraz 32,8 3PT%. Wiele wskazuje na to, że będzie miał możliwość powalczyć o wyjściową piątkę Meczu Gwiazd, choć konkurencja jest solidna. W międzyczasie rozstrzyga się kwestia jego przyszłości, coraz więcej generalnych menadżerów będzie o niego pytać. 

Los Angeles Lakers rzekomo cały czas rozglądają się za ewentualnym transferem Russella Westbrooka. Nowym kierunkiem miałaby być właśnie Oklahoma i rozmowy na temat pozyskania SGA. Wyciągnięcie z Thunder takiego zawodnika wymagałaby jednak ogromnego poświęcenia – niewykluczone, że wybory w drafcie jakie LAL obecnie posiadają nie wystarczą, by w ogóle zachęcić Sama Prestiego – GM-a Thunder do prowadzenia dyskusji. Najprawdopodobniej konieczne byłoby włączenie w transfer więcej drużyn. 

Na ten moment wydaje się, że bliżej jest wymiana z Indianą Pacers w zamian za Buddy’ego Hielda i Mylesa Turnera. Można jednak odnieść wrażenie, że Rob Pelinka – sternik Lakers nie ma zamiaru się spieszyć. Musi mimo wszystko uwzględnić wszelkie uwagi liderów – LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa. Panowie chcą powalczyć o kolejne wspólne mistrzostwo, a osiągnięcie tego celu w obecnej konfiguracji składu LAL może okazać się niemożliwe. Z tej perspektywy pójście “all-in” za Gilgeousa-Alexandra wydaje się ciekawym rozwiązaniem. 

SGA jest związany kontraktem, który wygasa latem 2027 roku, co również podbija jego wartość, ewentualne sprowadzenie Gilgeousa-Alexandra oznaczałoby, że zespół nie musiałby się martwić o jego przyszłość w składzie. Źródła z LA uspokajają – gracz Thunder jest dla nich w sferze marzeń. Poza tym nie wiadomo, jakie konkretnie plany mają wobec niego Thunder. Może w końcu zdecydują się budować ekipę do walki z czołówką zachodu, a wychowanek Kentucky będzie liderem tego projektu.