Na przełomie kilku ostatnich lat podejście sędziów do różnych elementów gry ofensywnej uległo ogromnej zmianie. Szczególnie widoczna jest ograniczona liczba fauli przy rzutach z wyskoku, na które arbitrzy wielokrotnie dali się nabierać. Teraz widać jednak, że rośnie również liczba błędów kroków, które popełniają zawodnicy. Może się okazać, że pod tym względem będzie to historyczny sezon.

O zwiększonej ilości gwizdków wskazujących na błąd kroków mówi się już od pierwszych tygodni sezonu, ale to w jednym z niedawno rozegranych spotkań kibice koszykówki przecierali oczy ze zdziwienia. Podczas pojedynku Dallas Mavericks z Golden State Warriors arbitrzy odgwizdali aż dziesięć tego typu przekroczeń przepisów, z czego jedno nastąpiło na nieco ponad 10 sekund przed końcową syreną.

Wojownicy przegrywali wówczas 113:115, wobec czego piłka trafiła w ręce Stephena Curry’ego. Ten próbował pozbyć się blokującego Maxi Klebera, ale zdaniem jednego z sędziów popełnił przy tym błąd kroków. Rozgrywający przyznał po meczu, że zamiast pokusić się o trójkę, powinien zaatakować kosz, bo rywale zostawili mu do niego otwartą drogę, ale przebiegu spotkania nic już nie zmieni. Co ciekawe, Mark Cuban powiedział z kolei, że był to „najlepiej sędziowany mecz” odkąd wykupił Mavericks.

– Jeśli będziemy teraz to gwizdać, to musimy gwizdać to za każdym razem – komentował powyższą sytuację Steve Kerr, trener GSW.

Taka końcówka sprawiła, że dziennikarze i analitycy zaczęli baczniej przyglądać się liczbie popełnianych przez zawodników błędów kroków. Ciekawą statystykę przytoczył z kolei Marcin, prowadzący profil Crazy Stats na Facebooku i Twitterze.

  1. Hakeem Olajuwon [1996/97] – 55
  2. Shawn Kemp [1997/98] – 54
  3. Jermaine O’Neal [2006/07] – 54
  4. Shawn Kemp [1999/00] – 53
  5. Latrell Sprewell [1996/97] – 51
  6. Kevin Garnett [1999/00] – 50
  7. Dwight Howard [2006/07] – 47
  8. DeMarcus Cousins [2010/11] – 46
  9. Alonzo Mourning [1996/07] – 41
  10. Shawn Kemp [1996/97] – 40

Od sezonu 1996/97 (od kiedy zaczęto zapisy statystyk play-by-play) tylko dziewięciu zawodników popełniło tzw. travelling violation ponad 40 razy w sezonie. Teraz zwróćmy uwagę na sytuację w bieżących rozgrywkach. Przy obecnym tempie popełniania błędów kroków aż pięciu graczy może przekroczyć wspomniany próg, z czego jeden – Ja Morant – jest na dobrej drodze, by zakończyć rozgrywki z 50 takimi gwizdkami.

  1. Ja Morant – 50
  2. Giannis Antetokounmpo – 49
  3. OG Anunoby – 44
  4. Joel Embiid – 41
  5. Jaylen Brown – 41

Innym spotkaniem, który przykuł uwagę kibiców na wyjątkowo wysoką liczbę gwizdków, było starcie New York KnicksCleveland Cavaliers, po którym obie strony narzekały na sposób, w jaki sędziowie prowadzili spotkanie.

Oczywiście liga kładzie na to nacisk. Myślę, że wymuszanie tego jest dobre, w większości przypadków. Musisz być jednak regularny w swoich decyzjach co do gwizdków – mówił po spotkaniu Tom Thibodeau, trener NYK.

– Mówiąc szczerze, każdy mecz mógłby być tak gwizdany. Tak jednak nie jest, więc gdy tak się już dzieje, trudno jest zrozumieć jak mamy to robić – dodał szkoleniowiec Cavs, JB Bickerstaff.

W meczu KnicksCavs doszło do aż 13 przekroczeń przepisów dotyczących błędów kroków. To najwięcej w tym sezonie, a zarazem najwięcej od marca 2007 roku – według danych ESPN. Kevin Pelton donosi również, że w październiku gwizdano średnio 1,7 błędu kroków na mecz, z kolei w listopadzie liczba ta wzrosła aż dwukrotnie.

Czy można zatem powiedzieć, że NBA ma problem, a sędziowie zbyt skrupulatnie interpretują przepisy? Bądź co bądź przez lata przymykano oko na niektóre zagrania, by nie odebrać lidze tego, co wyróżnia ją od europejskiej koszykówki.