Houston Rockets pokonali Los Angeles Lakers w czwartym meczu pierwszej rundy fazy play-off. Dzięki temu zespół z Teksasu przedłużył swój sezon i wciąż spróbuje nawiązać walkę z Jeziorowcami. Minionej nocy na parkiecie po raz kolejny zabrakło Kevina Duranta, który narzeka na problemy z kostką. Nowe informacje na temat gwiazdora przekazał właśnie trener zespołu Ime Udoka.
Po pierwszych trzech spotkaniach Houston Rockets znaleźli się w krytycznym położeniu. Zespół z Teksasu przegrywał 0-3 z Los Angeles Lakers i walczył o uniknięcie sweepa. Na domiar złego przed czwartym meczem okazało się, że na placu gry po raz kolejny zabraknie Kevina Duranta, który zmaga się ze stłuczeniem kości w skręconej kostce. Mimo intensywnego leczenia 37-latkowi nie udało się poprawić stanu swojego zdrowia na tyle, żeby pomóc kolegom na parkiecie.
Mimo braku swojego głównego zawodnika Rockets zagrali najlepszy mecz w serii, pokonali Lakers 115-96 i przedłużyli serię przynajmniej o jeszcze jedno spotkanie. Rakiety zagrały minionej nocy na dobrej skuteczności z gry i zza łuku, czyli elementach, z którymi w poprzednich spotkaniach mieli olbrzymie problemy. Wkład w zwycięstwo miało wielu zawodników, warto zaznaczyć, że każdy ze starterów zdobył co najmniej 15 punktów. Podopieczni Ime Udoki wreszcie wyglądali jak kolektyw i zespół, który wie, co chce robić na boisku.
Sytuacja Rockets wciąż jest jednak niezwykle trudna. Piąty mecz rywalizacji zostanie rozegrany w Los Angeles i Lakers zrobią wszystko, żeby zamknąć tę serię przed własną publicznością. Szkoleniowiec zespołu z Teksasu Ime Udoka podkreśla, że wcale nie jest powiedziane, że na parkiecie nie zobaczymy już Kevina Duranta i jego powrót wciąż jest możliwy.
– Tak, jego powrót jest możliwy. On i sztab medyczny robią, co mogą, żeby obrzęk zszedł i mógł jak najszybciej odzyskać sprawność. W przypadku kolana, które dokuczało mu na początku serii, też nie byliśmy pewni, kiedy wróci, a nastąpiło to bardzo szybko. Będziemy monitorować bardzo dokładnie całą sytuację, KD może wrócić do gry jeszcze w tej serii – komentuje Udoka.
Nieobecność Duranta w najważniejszych spotkaniach sezonu jest tym bardziej bolesna, że podczas sezonu regularnego skrzydłowy był dostępny praktycznie zawsze i zagrał w 78 z 82 wszystkich meczów. W pierwszej serii play-off 37-latek opuścił jednak trzy ze czterech spotkań. Przed pierwszym na jednym z treningów doznał stłuczenia kolana, wrócił na Game 2, ale w czwartej kwarcie podkręcił kostkę i nie zagrał z tego powodu w dwóch kolejnych starciach.
Przed Rockets zadanie z gatunku niemożliwych. Jeszcze żadnemu zespołowi w historii ligi nie udało się wygrać serii ze stanu 0-3, jedynie w czterech przypadkach zespoły przegrywające w takim stosunku doprowadzały do Game 7 – ostatni taki przypadek miał miejsce w 2023 roku, kiedy to Boston Celtics doprowadzili do decydującego spotkania w Finałach Konferencji po przegraniu pierwszych trzech meczów z Miami Heat.











