Nie ulega wątpliwości, że Houston Rockets nie byli nawet blisko dołączenia do grona realnych potentatów do mistrzowskiego tytułu. Obecna sytuacja panująca w klubie pozostawia wiele do życzenia i świadome jest tego również kierownictwo. Najnowsze doniesienia zza oceanu sugerują, że klub jest skłonny wysłuchać ofert za niemal wszystkich zawodników, włącznie z Kevinem Durantem i Alperenem Sengunem.
Ukryta wyprzedaż w oficjalnym sklepie NIKE! Nie znajdziesz jej na stronie głównej! Mamy link – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W
Kiedy Kevin Durant był sprowadzany do Houston Rockets, wszystkie znaki na niebie i ziemi sugerowały, że ekipa z Teksasu pozyskała właśnie zawodnika, który jest odpowiedzią na ich wszelkie bolączki i problemy ofensywne. Połączenie to miało wznieść Rakiety na poziom mistrzowski, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała ich ambicje.
Przejście przez wszystkie kontrowersje, które na przestrzeni ostatnich 10 miesięcy wstrząsnęły Rockets, zajęłoby zdecydowanie zbyt długo. Pojawiły się m.in. dwuznaczne wypowiedzi Duranta w rozmowie z mediami, jego wybuchowe reakcje na ławce, a przede wszystkim afera z „anonimowymi” wpisami, w których nie tyle krytykuje, ile rzekomo obraża swoich partnerów z zespołu.
Trudno wyobrazić sobie chemię, jaka panuje obecnie w Houston, ale z pewnością nie jest ona nawet zbliżona do tej w Oklahoma City Thunder czy San Antonio Spurs, gdzie wszyscy są gotowi pójść za drugiego w ogień. Dało to wiele do myślenia i wywołało pewne plotki na temat potencjalnego „rozbioru” obecnego trzonu Rockets.
Według doniesień Kelly’ego Iko z Yahoo Sports kierownictwo klubu z Teksasu jest gotowe do wysłuchania wszelkich ofert transferowych za wszystkich zawodników z wyłączeniem Amena Thompsona. To oznacza, że nawet Kevin Durant czy Alperen Sengun nie mogą być pewni swojej przyszłości.
— Głęboka analiza zarówno finałów Konferencji Zachodniej, jak i całych finałów NBA pokazała, że Houston Rockets nie są nawet blisko poziomu tych zespołów, zarówno w perspektywie całej ligi, jak i swojej konferencji. Wpłynęło to na to, w jaki sposób podchodzą do rynku transferowego, przyjmując nieco bardziej „wyprzedażowe” nastawienie, aniżeli mantrę typu „spróbujmy jeszcze raz”, którą wyznawali wcześniej — czytamy w artykule dziennikarza.
Wysłuchanie ofert to jedno, ale w przypadku Duranta najważniejszą kwestią jest to, czy znajdzie się na niego w ogóle chętny zespół. Jego historia w ostatnich latach może być dla potencjalnych zainteresowanych przestrogą. Projekt Phoenix Suns zupełnie nie wypalił, a atmosfera w zespole pozostawiała wiele do życzenia.
Teraz wydawało się, że Durant trafia do miejsca idealnego. Miejsca, gdzie będzie samcem alfa wspieranym odpowiednio przez pozostałych zawodników w innych aspektach gry. W Houston jednak również chemia legła w gruzach, a wyniki pozostawiają wiele do życzenia.
Nieco inaczej może być w przypadku Senguna, który wciąż ma dopiero 23 lata i pomimo swoich braków w defensywie może być łakomym kąskiem dla zespołów szukających wsparcia w ofensywie. Iko szybko jednak uspokaja i zaznacza, że Rockets nie szukają transferu dla swojego trzonu za wszelką cenę.
— Źródła mówią, że Houston nie próbują aktywnie wymienić swoich All-Starów czy innych kluczowych zawodników. Wykazują jedynie skłonność, nieco większą do tej z przeszłości, do wysłuchania potencjalnych ofert — podkreśla dziennikarz.
Status „nietykalnego” Amena Thompsona nie powinien natomiast dziwić. Został on dominowany do pierwszego zespołu NBA All-Defensive za sezon 2024/25, a dwa ostatnie lata kończył w czołowej dziesiątce głosowania na Defensora Roku. W 79 spotkaniach minionych rozgrywek zasadniczych notował średnio 18,3 punktu, 7,8 zbiórki, 5,3 asysty oraz 1,5 przechwytu na mecz. Do poprawy ma jednak skuteczność zza łuku (21,6%).
Właśnie ruszyła ukryta wyprzedaż w oficjalnym sklepie NIKE – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W









