Dużymi krokami zbliżamy się do tego wielce wyczekiwanego momentu. Podczas ostatnich tygodni sztab medyczny Golden State Warriors naprawdę ciężko pracował, by Klay Thompson był jak najszybciej gotowy do wznowienia swojej kariery. Ostatnie informacje napawają dużym optymizmem. 


Jeden z czołowych strzelców NBA stracił dwa lata z powodu dwóch poważnych urazów (więzadło w kolanie i ścięgno Achillesa). Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu mówiło się o tym, że Klay Thompson będzie gotowy do gry w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. W ostatnim tygodniu zespół dostał dużo pozytywnych sygnałów w sprawie gotowości strzelca do gry. Ostatnia informacja przekazana przez Golden State Warriors sprawia, że czekamy na ten powrót z wypiekami na twarzy. 

Warriors mają najlepszy bilans w lidze (15-2) i jeszcze czekają na jednego z czołowych strzelców w lidze. Thompson jest już na ostatniej prostej. Lekarze pozwolili mu dołączyć do regularnych treningów z resztą drużyny, co oznacza, że nie ma już żadnych ograniczeń nałożonych na Thompsona. Może trenować na równie dużej intensywności, co jego koledzy. To oznacza, że przed powrotem powstrzymuje go tylko konieczność zgrania się z resztą drużyny. 

Czy możemy zatem spodziewać się niespodzianki i znacznie szybszego powrotu Thompsona do gry? Ten zapewne jest już spragniony rywalizacji na poziomie NBA, ale w gruncie rzeczy Warriors nie muszą się z tym spieszyć. Są w bardzo komfortowej sytuacji i mogą Klaya przywracać powoli. Czy jednak będą w stanie zatrzymać gracza tak zdeterminowanego, by w końcu wznowić swoją karierę? – Grał już z nami 5 na 5. […] 2-letnia przerwa wymaga pracy, nie tylko pod kątem rehabilitacji – mówił trener Steve Kerr

Świetnie, że gra z nami gierki, ale to nie oznacza, że za chwilę będzie gotowy do tego, by wyjść na parkiet meczu NBA – studzi nastroje szkoleniowiec GSW. – Najważniejsze jest dla nas to, że robi regularne postępy – kończy Kerr. W międzyczasie Warriors nadal czekają na powrót wysokiego Jamesa Wisemana. W kwietniu doznał kontuzji kolana i zespół postępuje w jego przypadku bardzo ostrożnie. Można przypuszczać, że bliżej powrotu do gry jest Thompson. 






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here