Do Filadelfii przyjechali z 2-0. Z Filadelfii wyjeżdżają z 2-2 i kolejnym urazem Kyle’a Lowry’ego. Miami Heat dotąd nie mogli skorzystać z doświadczenia rozgrywającemu w zadowalającym ich stopniu. Niestety weterana ligowych parkietów czeka kolejna przerwa. 

Według informacji ESPN, Kyle Lowry ponownie doznał kontuzji ścięgna podkolanowego w lewej nodze. To uraz, z jakim zawodnik walczy od dłuższego czasu. W ostatnim czasie wychodził na parkiet pomimo faktu, że uraz nie został w stu procentach wyleczony. Chciał jednak pomóc swojej drużynie i gdy tylko czuł się na siłach, zgłaszał gotowość trenerowi Erikowi Spoelstrze. Niestety w ostatnim meczu ponownie poczuł ból. 

Po czterech meczach w serii pomiędzy Miami Heat i Philadelphią 76ers mamy remis 2-2. Na ten moment występ Lowry’ego w meczu numer pięć został przez sztab medyczny zespołu określony jako “wątpliwy”. – Powiedzmy, że nie chcesz grać z taką kontuzją – mówił Lowry w rozmowie z dziennikarzami. – Są jednak play-offy i walczymy w nich razem bez względu na wszystko – dodał. Lowry poczuł ból w drugiej kwarcie. Zszedł do szatni, ale wrócił do gry. Nie rozegrał jednak ostatnich 10 minut meczu. 

Zobaczymy, co się wydarzy. Nigdy nie miałem takich problemów. Pytacie mnie, czy spróbuję grać w meczu numer pięć? Tak, spróbuje zagrać w meczu numer pięć – dodał. Ścięgno dało o sobie znać po raz pierwszy w meczu numer trzy serii z Atlantą Hawks. Wrócił na trzecie starcie z Sixers i miał być wsparciem dla obwodu. Zdobył w swojej karierze mistrzostwo NBA, więc Heat liczyli na to, że pomoże kolegom zrozumieć, na jakim poziomie przyszło im rywalizować i czego ten poziom wymaga. 

Według Bama Adebayo – Heat będzie brakować przede wszystkim IQ Lowry’ego. – Gramy lepiej dzięki temu, w jaki sposób się z nami komunikuje – mówił wysoki. Jednak w Miami nikt absencji Lowry’ego nie potraktuje jako wymówki. Zespół przez cały sezon budował swoją tożsamość i wierzy, że jest w stanie pokonać Sixers nawet bez pomocy doświadczonego rozgrywającego. Największą odpowiedzialność za wyniki jest gotów wziąć na swoje barki Jimmy Butler. Spotkanie numer pięć odbędzie się na Florydzie. 

Już w czwartek 12 maja o godz. 21:00 rozpocznie się kolejny Podcast PROBASKET LIVE.

Poprzedni odcinek możecie obejrzeć tutaj:









1 KOMENTARZ

  1. Jak dla mnie jako fana HEAT lepiej radzą sobie bez niego. Widać, że nie jest sobą, niestety formy też nie ma dlatego Jimmy przejmie jego role i będzie 4-2.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj