PJ Tucker nie skorzysta z wartej 7,4 miliona dolarów opcji zawodnika i wkrótce stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem. Nie oznacza to jednak, że zawodnik żegna się z Miami Heat, choć zainteresowanie jego usługami jest ogromne.

PJ Tucker od lat uznawany jest za jednego z najcenniejszych specjalistów od „brudnej roboty” w lidze. W 2021 roku dołożył ogromną cegiełkę do mistrzowskiego tytułu Milwaukee Bucks, po czym przeniósł się do Miami Heat, gdzie również był jednym z kluczowych zawodników. Tucker to nie tylko świetny defensor, który potrafi zatrzymać zarówno rozgrywających, jak i środkowych, ale także solidny strzelec, który w minionym sezonie trafiał 41,5% rzutów za trzy.

Zgodnie z doniesieniami Shamsa Charanii z The Athletic Tucker zdecydował się na odrzucenie opcji zawodnika wartej 7,4 miliona dolarów i tym samym stanie się wkrótce wolnym agentem. Z czysto finansowej perspektywy decyzja ta nie powinna dziwić. Indywidualnie Tucker ma za sobą bardzo udany sezon i doniesienia zza oceanu sugerują, że może otrzymać więcej, niż gwarantowała mu wspomniana opcja.

Nie oznacza to również, że 36-latek na pewno opuści słoneczne Miami. CBS Sports informuje, że włodarze Heat mogą zaoferować mu 8,4 miliona dolarów za sezon, bez wykorzystywania wyjątków na liście płac, na co przez kilka ostatnich miesięcy z pewnością zapracował.

Choć Tucker może zostać w Miami, to prawdopodobnie całą sytuację będą chciały wykorzystać zespoły, które najbardziej skorzystałyby na obecności zawodnika jego kalibru. Mówi się przede wszystkim o klubach z mistrzowskimi aspiracjami, które będą w stanie zaoferować mu wieloletnią umowę wartą ponad 10 milionów dolarów za rok gry. Na ten moment nie wiadomo, kto będzie zabiegać o jego względy, jednak dziennikarze zza oceanu wśród potencjalnych kandydatów wymieniają m.in. Philadelphia 76ers.

W poprzednim sezonie Tucker zdobywał średnio 7,6 punktu, 5,5 zbiórki i 2,1 asysty na mecz, trafiając 48,4% wszystkich rzutów z gry, w tym 41,5% zza łuku. W 18 spotkaniach play-offs (wszystkie w wyjściowej piątce) jego skuteczność wzrosła do 49,5% z gry i 45,1% za trzy. W finale konferencji wschodniej jego Miami Heat ulegli Boston Celtics 3-4.

Najbliższy podcast PROBASKET Live już we wtorek 21 czerwca o godz. 21.00 – na żywo na YouTube. Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumują finał NBA, ale przede wszystkim spróbują odpowiedzieć na pytanie, co każda z 30 drużyn NBA spróbuje zrobić latem – jakich transferów potrzebuje, jakie ma plany i możliwości.





1 KOMENTARZ

  1. Trzydziestosześciolatek miałby podpisać „wieloletni” kontrakt????? To znaczy iluletni? Chyba nie więcej niż dwu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj