San Francisco czekało na to od bardzo dawna. To pierwsze mistrzostwo Golden State Warriors po przenosinach do nowej areny. Cały zespół przejechał jedną z głównych arterii miasta, by wspólnie ze swoimi kibicami świętować mistrzostwo NBA. Zobaczcie najlepsze momenty z parady mistrzów NBA.

Parada, zupełnie jak cały sezon Golden State Warriors, miała kilka ekscytujących momentów. Nikt jednak nie bawił się lepiej od Klaya Thompsona, który – zanim wszyscy wsiedli do autobusu – biegał z trofeum Larry’ego O’Briena po ulicach San Francisco. Co ciekawe, Thompson na paradę przypłynął swoją łodzią i zamiast mistrzowskiej czapki miał czapkę żeglarską, bo tamtą wywiał mu silny wiatr w Bay Area. Siłą rzeczy Klay musiał być otoczony kordonem ochroniarzy, by żaden z kibiców nie wpadł na jakikolwiek głupi pomysł. Był też moment, w którym staranował jednego z kibiców… 

Draymond Green w trakcie przekazu na żywo miał kilka mocnych słów do wszystkich, którzy wątpili w możliwości Golden State Warriors. Dray lubi się dzielić kontrowersyjnymi opiniami. W międzyczasie zatrzymał się po… lody. Natomiast Gary Payton II zainspirował się J.R.-em Smithem i przez większość parady biegał bez koszulki. Z kolei Juan-Toscano Anderson zabrał ze sobą jednego z młodych kibiców, by ten mógł dołączyć do parady. W dobrym nastroju był także Andrew Wiggins obejmujący reporterów. Dobrze bawił się również trener Steve Kerr, choć prawdopodobnie ostatni raz widzieliśmy, jak tańczy.






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj