Saddiq Bey i New Orleans Pelicans doszli do porozumienia w sprawie nowej umowy. Jak informuje dziennikarz ESPN Shams Charania, skrzydłowy podpisał z ekipą z Luizjany trzyletni kontrakt, na mocy którego zarobi 55,5 mln dol. W porozumieniu zawarty jest także tzw. trade kicker.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Ostatni sezon w wykonaniu Saddiqa Beya był na tyle dobry, że władze New Orleans Pelicans związały się z nim nową umową. I to nie byle jaką. Skrzydłowy związał się z zespołem z Luizjany do końca sezonu 2029/2030, a nowy kontrakt gwarantuje mu 55,5 mln dol. W umowie zapisany jest tzw. trade kicker.
Trade kicker to po prostu bonus dla zawodnika, stanowiący pewnego rodzaju zachętę do związania się z klubem długą umową, co do której wypełnienia nie jest on do końca pewny. Jest on wypłacany mu w przypadku, gdy koszykarz odchodzi z klubu, mając jeszcze ważny kontrakt. Więcej o tym piszemy tutaj. Nie jest jasne, ile wynosi trade kicker w przypadku kontraktu Beya.
Skrzydłowy stracił cały sezon 2024/2025, jeszcze jako gracz Atlanta Hawks, z powodu zerwanego ścięgna ACL. Wrócił jednak do gry z przytupem i w kolejnych rozgrywkach, już w barwach Pelicans, notował średnio 17,7 punktu. Wystąpił w 72 spotkaniach, w tym w 64 w pierwszej piątce. Do najlepszych zdobyczy punktowych w karierze dokładał też 5,6 zbiórki oraz 2,5 asysty.
ESPN zwraca uwagę, że w poprzednim sezonie Bey zanotował trzy z czterech najlepszych występów w karierze pod względem liczby zdobytych punktów – 42 przeciwko Utah Jazz, 36 przeciwko Memphis Grizzlies i 34 z Philadelphia 76ers. W zeszłym sezonie jedynie Zion Williamson i Trey Murphy III mieli lepszą średnią punktową w zespole Pelicans od Beya.
Bey trafił do NBA z 19. numerem draftu z 2020 r. Postawili na niego Detroit Pistons. W debiutanckim sezonie został wybrany do pierwszego zespołu najlepszych debiutantów. Pistons oddali go jednak do Hawks podczas rozgrywek 2022/2023.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!









