Wiemy, że nic nie wiemy, cytując klasyka. NBA stara się podejmować decyzje już teraz, ale tak naprawdę niczego nie może być pewna. Adrian Wojnarowski z ESPN postarał się o to, by usystematyzować naszą wiedzę i przedstawić nam w miarę logiczny obraz rzeczywistości. 


Pojawiły się bowiem doniesienia, że wielu włodarzy ekip oraz agentów graczy naciska na anulowanie i zakończenie sezonu 2019/2020. Dość niespodziewanie odniósł się do tych doniesień LeBron James, który stanowczo zaprzeczył takiemu stanowisku przedstawicieli zarówno drużyn, jak i zawodników. Czas leci jednak nieubłaganie. Czy NBA będzie w stanie przesunąć datę powrotu o kolejny miesiąc, jeżeli tego będzie wymagała od nich sytuacja?

Adrian Wojnarowski zauważa w swoim tekście, że wszyscy pozostają zaangażowani w projekt kontynuowania rozgrywek 2019/2020. MGM Grand w Las Vegas jest jednym z miejsc, które zgłosiło swoją gotowość do skoszarowania drużyn i dokończenia sezonu regularnego, a także rozegrania tam całych play-offów. Pisaliśmy także o tym, że pojawił się pomysł przeniesienia ligi do Disney Worldu na Florydzie.

Co ciekawe – pojawia się także pomysł zastąpienia operatorów kamery specjalnymi robotami, które miałyby pokazać widowisko z zupełnie nowej dla widza perspektywy. Takie rozwiązanie służyłoby ograniczeniu liczby osób biorących udział w wydarzeniu sportowym. Komentatorzy przebywaliby w pomieszczeniach telewizji, zapewne nie będąc nawet na miejscu spotkania, tylko w studiu, całkowicie odosobnieni. Rzekomo takie szczegóły są obecnie dogrywane.

Liga jest gotowa także zaakceptować scenariusz, w którym sezon 2020/2021 rozpoczyna się w grudniu i trwa do sierpnia. Dzięki temu zwiększyłyby się szanse, że na pewnym etapie rozgrywek kibice wróciliby na trybuny. Kolejnym problemem są testy na obecność koronawirusa. Według Wojnarowskiego, NBA potrzebuje 15 tys. testów, by dokończyć sezon, a to najprawdopodobniej będzie oznaczało konieczność ich nabycia.

Pojawia się jednak problem wizerunkowy, bo gdy w Stanach są tysiące ludzi, którzy potrzebują testów już teraz, NBA musiałaby badać zawodników, którzy nie wykazują nawet żadnych symptomów. Tutaj więc Adam Silver musi dojść z wszystkimi do porozumienia. Niewykluczone, że 8 maja większość drużyn powróci do treningów w indywidualnym toku, korzystając ze swoich ośrodków. Niektórzy mogą mieć jednak zablokowany dostęp, co jest kolejną kwestią do szybkiego rozstrzygnięcia.

Oglądamy NBA: Buzzer-beater Rose’a, to był jego moment!



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Radek
Radek
2 maja 2020 14:37

Skoszarowania zawodników. Kojarzy się to słowo wręcz z obozami koncentracyjnymi. Ale może rzeczywiście coś będzie na rzeczy, jeśli tak uciekają im miliardy dol., by choć bez trybun dokończyć sezon w lipcu i sierpniu oraz mieć kasę choć z TV. W każdym razie to ostatnia szansa sportowców na branie gigantycznych pieniędzy. Nie sądzę, by w przyszłym sezonie taka sama kasa krążyła w obiegu, gdy oglądalność spadnie 2-3 razy. Przecież b.duży procent społeczeństwa także w USA zbiednieje, a już teraz płaczą przez mocno rosnące bezrobocie i upadające firmy. To ciekawe co będzie w 2021, gdy druga fala ponoć jest pewna koronawirusa na… Czytaj więcej »