Mamy koniec kwietnia. Liga nadal nie ma pewności, co przyniesie przyszłość. Od 8 maja koszykarze niektórych ekip mają dostać zielone światło do wznowienia treningów. NBA chce ratować sezon za wszelką cenę i jeden z pomysłów zakłada przenosiny do Walt Disney World… 


Dotąd jednym z głównych pomysłów było skoszarowanie ligi w Las Vegas, gdzie ekipy miałyby wystartować, a potem ewentualnie wrócić do własnych hal na fazę play-off. Teraz jednak słyszymy propozycję innego rozwiązania, które miałoby posłużyć przede wszystkim telewizji. Ta w kontekście powrotu do gry odegra kluczową rolę, bowiem kibice nie będą mieli możliwości zobaczenia widowiska na żywo. Zespoły nie mają więc wyjścia i muszą grać przy pustych trybunach.

Niewykluczone, że do pracy mogliby wrócić w doprawdy wyjątkowych okolicznościach. Według raportu Yahoo, NBA mogłaby rozważyć restart sezonu 2019/2020 w świecie Walta Disneya na Florydzie… W jaki sposób? Okazuje się, że tamtejsza infrastruktura, jest gotowa na zorganizowanie tak ogromnego i niezwykle trudnego logistycznie przedsięwzięcia. Mamy tam mnóstwo hoteli gotowych pomieścić drużyny, a według opinii ekspertów wystarczą dwa.

Ponadto znajduje się tam ESPN Wide World of Sports Complex, czyli baza sportową, z której mogliby korzystać koszykarze, m.in. do rozgrywania meczów. Okazuje się, że liga chciałaby grać dwa/cztery mecze w tym samym czasie, więc to oznacza konieczność znalezienia czterech parkietów, które spełnią wymogi. Pamiętajmy, że nie ma znaczenia pojemność hali, ale trzeba wziąć pod uwagę warunki dla telewizji. Okazuje się, że kompleks sportowy ESPN jest w stanie im to zapewnić.

Dodatkowo mamy Visa Center, które może pomieścić sześć parkietów i według źródeł Yahoo jest „telewizyjnie gotowa”, więc zdejmuje to kolejny problem. W ramach kompleksu mamy także The Arena, która może pomieścić kolejnych sześć parkietów i można z niej nadawać sygnał telewizyjny, zatem dwie hale! Poza tym jest mnóstwo siłowni i basenów, z których ekipy mogłyby korzystać zarówno w ramach treningu, jak i regeneracji. Kluczowe jest również to, iż to teren prywatny.

To oznacza, że cały świat Walta Disneya mógłby zostać zamknięty specjalnie na potrzeby NBA. W okolicy jest natomiast kilka szpitali, które stanowiłyby zaplecze w ramach kontuzji lub innych wypadków. Warte zaznaczenia są również relacje między NBA i Disneyem, które od lat funkcjonują wzorowo. Byłaby to okazja na ich zacieśnienie. Warunków, jakie gwarantuje świat Disneya i kompleks ESPN nie gwarantuje ani Las Vegas, ani Bahamy, ani Atlantic City. Zobaczymy, co liga na to…

NBA: Rudy Gobert za Draymonda Greena?



Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Biggie
Biggie
1 maja 2020 13:50

Myszka Mini do LA Girls. Kaczor Donald do Lakers, Myszka Miki do Clippers, Goofy do Bucka itd…