Mecz numer pięć przebiegał po myśli Utah Jazz jedynie w pierwszych dwóch kwartach. Potem to Los Angeles Clippers przejęli dowodzenie i tym samym stan rywalizacji to 3:2. Lider Jazz jest bardzo rozczarowany dzisiejszym spotkaniem, ale podkreśla również, że nie może się odnaleźć na parkiecie, gdy ogranicza go kontuzja.


Po tym jak pierwsze dwa mecze tej rywalizacji wygrali zawodnicy Utah Jazz, kibice NBA szybko skreślili zespół z LA. Jednak podopieczni Tyronna Lue pokazali, że wcale nie zamierzają się poddawać. Warto również zaznaczyć, że w dzisiejszym spotkaniu zabrakło Leonarda, który zmaga się z kontuzją. Clippers dopiero w drugiej połowie meczu wyszli na prowadzenie, co udało im się utrzymać do końca. Najlepiej zaprezentował się Paul George, który pod nieobecność drugiego lidera, musiał wziąć więcej odpowiedzialności na siebie. Ostatecznie rzucił 37 punktów i zanotował 16 zbiórek. Więcej o szczegółach tego spotkania tutaj.

To było rozczarowujące. Zdajemy sobie sprawę z tego, że mogliśmy ten mecz wygrać. Świetnie zaprezentował się Paul George oraz kilku chłopaków, lecz dla nas to rozczarowujący wynik. Jednak nie możemy tutaj tylko siedzieć i narzekać, ponieważ to wcale nie koniec serii – mówił po meczu Mitchell.

Jeden z liderów Jazz w ostatnich meczach męczył się z kontuzją kostki. Mitchell bazuje na swojej zwinności oraz dynamice w grze, więc taki uraz mocno ogranicza jego możliwości. W tym spotkaniu zdobył co prawda 21 punktów, lecz rzucał na skuteczności 6/19 z gry. W dodatku oddał 14 prób zza łuku, a trafił tylko 4. Drużyna odczuła słabszy występ Donovana, lecz sam zawodnik przyznaje, że ciężko mu się odnaleźć w sytuacji, kiedy nie może korzystać ze swoich atutów.

Cały czas rozmyślam nad tym. Przez większość mojej kariery bardzo dynamicznie wchodziłem pod kosz, byłem w stanie się przepychać, a nawet przeskakiwać ludzi. Teraz po raz pierwszy musiałem trzymać się parkietu. Muszę wiedzieć, kiedy zaatakować i szukać swoich kolegów. Wydaje mi się, że wykonałem dziś solidną pracę, choć ciągle uczę się takiej gry. Niestety przyszedł na to czas w play-offach, ale nie ma miejsca na wymówki – podkreślał zawodnik Jazz.

Oczywiście gracze Jazz mogą odrobić straty już w meczu w sobotę nad ranem, lecz równie dobrze może być to ich ostatni mecz. Dzisiaj nie wykorzystali przewagi własnego parkietu. Mitchell musi jak najszybciej odnaleźć się w tak nietypowej sytuacji, by przedłużyć nadzieję. W najbliższych starciach to nie będzie ten sam zawodnik, którego mogliśmy obserwować przez jego karierę. Clippers będą podwójnie zmotywowani, aby zakończyć serię na własnym obiekcie. Mimo że przegrywali już 2:0, doprowadzili najpierw do wyrównania, a dziś obieli prowadzenie. Czy rywalizacja zakończy się już w sobotę ?





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here