Stephen Jackson od lat próbuje namówić Michaela Jordana na rozmowę w swoim podcaście „All The Smoke”. Sześciokrotny mistrz NBA najwyraźniej nie ma jednak ochoty siadać przed mikrofonem. Ma za to inną propozycję: pole golfowe, zakład i pieniądze rywala.
Jordan od dawna unika dużych koszykarskich wywiadów. W ostatnich latach znacznie częściej można było zobaczyć go przy torze NASCAR albo na polu golfowym, niż w studiu telewizyjnym. To zresztą wcale nie znaczy, że przestał rywalizować.
O tym, jak wyglądają próby zaproszenia Jordana do podcastu, opowiedział Stephen Jackson, który spędził w NBA 14 sezonów i zdobył mistrzostwo ze Spurs w 2003 roku, a później grał między innymi dla Pacers i Warriors.
Dziś razem z byłym zawodnikiem NBA, Mattem Barnesem, prowadzi popularny amerykański podcast sportowy „All The Smoke”.
W najnowszym odcinku gościem programu był raper Jeezy. Gdy rozmowa zeszła na wymarzonego gościa podcastu, padło oczywiście nazwisko Jordana. Jackson wyjaśnił, że próbował już wykorzystać swoją znajomość z legendą Bulls i współpracę z Jordan Brand. Odpowiedź jest jednak zawsze podobna.
– Piszę do niego w sprawie programu, a on odpisuje: „Przyprowadź swój żałosny tyłek na pole golfowe. I weź pieniądze” – opowiadał Jackson.
Jeezy nie był zaskoczony.
– On po prostu chce od ciebie coś wygrać – rzucił ze śmiechem.
Jak zwykle Jordan robi wszystko na swoich warunkach i w swoim stylu. Nie ma ochoty siedzieć w studiu i gadać. Woli robić, działać, grać w golfa lub pracować nad swoimi projektami.
Jackson i Barnes zapewnili, że są gotowi zabrać sprzęt i nagrać taki odcinek nawet między kolejnymi dołkami. Być może to jedyna droga, by Jordan wreszcie opowiedział szerzej o koszykówce po zakończeniu kariery.
Ciekawe, że nawet odmawiając zaproszenia, Michael Jordan potrafi zamienić zwykłą wiadomość w małą rywalizację.









