Sezon jeszcze się nie rozpoczął, a Markelle Fultz ponownie łapie kontuzję. Zawodnik złamał palec u stopy podczas treningów jeszcze przed obozem Orlando Magic, który rozpocznie się 27 września.

Klub wydał oficjalny komunikat na temat urazu, którego doznał rozgrywający ich drużyny:

– Noga została umieszczona w bucie (ortopedycznym) do chodzenia, a jego powrót do gry będzie zależał, jak zareaguje na rehabilitację i leczenie. Fultz doznał kontuzji podczas treningu przedsezonowego przed powrotem do Orlando, a prześwietlenie potwierdziło złamanie.

Markelle Fultz wydaje się nie mieć szczęścia, jeżeli chodzi o jego karierę w NBA. Przypomnijmy, że zawodnik został wybrany z 1. numerem draftu w 2017 roku przez Philadelphia 76ers, jednak nigdy nie otrzymał prawdziwej szansy w Mieście Braterskiej Miłości. Po części było to spowodowane jego szklanym zdrowiem i drużyna po dwóch sezonach postanowiła go oddać do Orlando Magic. Warto przypomnieć, że w barwach 76ers rozegrał on zaledwie 33 spotkania w ciągu dwóch lat.

Początek jego przygody z Orlando Magic napawał nadzieją, gdyż Fultz w pierwszym sezonie rozegrał aż 72 mecze, w których notował średnio 12,1 punktu na mecz. Po czym kolejny raz wrócił do niego stary koszmar zwany kontuzjami, a w kolejnych dwóch sezonach rozegrał już w sumie zaledwie 21 meczów z powodu urazu ACL.

Na urazie Markelle’a może skorzystać RJ Hampton, który najprawdopodobniej otrzyma minuty, które nominalnie należałyby do Fultza. Wszyscy czekają, jak będzie wyglądała współpraca rozgrywających Orlando Magic z Paolo Banchero, który został wybrany z 1. numerem tegorocznego draftu.