Mimo dodania do składu Patricka Beverleya oraz ostatnio Dennisa Schrodera maleją ponoć szanse na transfer Russella Westbrooka. Coraz bardziej pogodzene z tym mają być władze Los Angeles Lakers, a w klubie coraz głośniej mówi się o nowej roli dla rozgrywającego. Westbrook miałby w przyszłym sezonie wychodzić z ławki rezerwowych.

Wielki powrót stał się faktem i w piątek Dennis Schroder oficjalnie podpisał kontrakt z Los Angeles Lakers. Czy to oznacza, że teraz kalifornijskiej drużynie łatwiej będzie pożegnać Russella Westbrooka? Nie do końca, bo to zależy przede wszystkim od ofert innych klubów NBA, a te nadal chcą wyciągnąć z Lakers zbyt dużo. Zdaniem dwójki dziennikarzy The Athletic pozostanie Westbrooka w drużynie jest więc „bardzo prawdopodobne”.

Jovan Buha oraz Sam Amick twierdzą też, że Westbrook w nadchodzących rozgrywkach będzie mógł występować w nowej roli. Według ich źródeł Lakers mają bardzo mocno rozważać pomysł, w ramach którego Russ wychodziłby do gry z ławki rezerwowych. W poprzednim sezonie 33-latek wszystkie 78 meczów zaczął od początku, a po raz ostatni w roli rezerwowego występował w… debiutanckim sezonie w barwach Oklahoma City Thunder, kiedy to 17 z 82 spotkań rozpoczął na ławce.

Sporo zależeć będzie od tego, jak Westbrook wypadnie podczas obozu przygotowawczego oraz meczów przedsezonowych. To tam może rozegrać się kwestia miejsca w pierwszej piątce Lakers. W międzyczasie kalifornijski zespół nadal może próbować znaleźć transfer dla byłego MVP. Jak jednak przekazali Buha oraz Samick, odpadła już najprawdopodobniej opcja wymiany z Indiana Pacers i pozyskania Buddy’ego Hielda oraz Mylesa Turnera w zamian za 33-letniego rozgrywającego.