Gwiazdor Dallas Mavericks – Luka Doncić – jest już tylko o jedno przewinienie techniczne od automatycznego zawieszenia na jedno spotkanie. Słoweniec został wyrzucony z boiska w trakcie ostatniego starcia z Sacramento Kings za dwa tzw. „dachy”.


Pierwszego, a zarazem 14. w sezonie, technika Doncić otrzymał w drugiej kwarcie, drugiego na 31 sekund przed końcem czwartej ćwiartki. – Kolejnego nie dostanę. Nie martwcie się – zapewnił 22-latek. Słoweniec w przegranym 99:111 spotkaniu z Sacramento Kings zanotował 30 punktów, sześć zbiórek, sześć asyst i sześć strat. Po meczu Doncić stwierdził, że liga powinna odwołać oba przewinienia techniczne tak, jak miało to miejsce z technikiem, który otrzymał 2 kwietnia w meczu przeciwko New York Knicks.

To coś, na co cały czas go uczulaliśmy – powiedział trener Mavs, Rick Carlisle, o potencjalnym zagrożeniu zawieszeniem. Carlisle również nie dokończył spotkania z Kings, z tego samego powodu, co Doncić. – Nie byłem dzisiaj dobrym przykładem, sam dostałem dwa techniki. Po meczu przeprosiłem zespół, bo nie jest to dopuszczalna sytuacja. Otrzymałem te dwa faule od tego samego sędziego. Nie jestem pewny, o czym to świadczy, ale wiem, że pewne powiedzenie mówi: „Rozsądny człowiek ma prawo się nie zgadzać” i tego będę się trzymał – dodał Carlisle.

Pierwszy faul Doncicia miał miejsce na 10:23 przed końcem drugiej kwarty – 22-latk nie zgadzał się z odgwizdanym przewinieniem ofensywnym. – Pierwszy „dach” miał miejsce po tym, jak odgwizdano prawidłowego „ofensa”. Następnie Doncić wracał do obrony i krzyczał „Hell no!”. To wyraz braku szacunku do sędziego, co skutkuje faulem niesportowym – przyznał sędzia Rodney Mott. Doncić zrozumiał, co zrobił, ale jednocześnie dodał, że do wszystkich innych może tak mówić, a do Motta nie. I Słoweniec w pełni to rozumie.

Drugi technik miał miejsce na 31 sekund przed końcem, w trakcie przerwy na żądanie. Layup Delona Wrighta powiększył przewagę do 13 punktów, a Doncić, w akcie sfrustrowania, rzucił piłkę w kierunku przeciwnego kosza – pogwałcenie zasad. – Jeśli dostajesz T za coś takiego to… Sam nie wiem – skomentował 22-latek. Mott stwierdził jednak, że Doncić zrobił to w wyniku frustracji i w sposób, który musiał skończyć się takim rozwiązaniem. Samo upomnienie nie byłoby wystarczające.

Mieliśmy przerwę na żądanie. Doncić rzucił piłkę przez całą długość parkietu, a nie do najbliższego arbitra. Zasady wyraźnie mówią, że musisz ją rzucić w kierunku najbliższego sędziego – wyjaśnił Mott. Z kolei Carlisle drugie przewinienie techniczne otrzymał za to, że w sposób wulgarny wyrażał swoją dezaprobatę. Trener Mavs był wkurzony tym, że przez cały mecz zwracał sędziom uwagę na błąd kroków Wrighta, a ci nic z tym nie robili. – Nie gwizdali tego, a ostatnia akcja przelała czarę goryczy – zakończył Carlisle.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here