W ostatnim czasie pojawiły się kolejne głosy m.in. trenerów NBA, którzy nawołują do rozpoczęcia dyskusji na temat zredukowania liczby meczów rozgrywanych przez zespołu w ramach sezonu zasadniczego. Tradycją jest zagranie 82 spotkań, w trakcie których trwa walka o play-offy. Między innymi Steve Kerr sugerował, by wyjąć z tej liczby co najmniej 10 meczów.
Steve Kerr rozpoczął szeroko zakrojoną dyskusję w gronie trenerów. Jednak w podobnym tonie wypowiadało się także wielu przedstawicieli mediów apelujących o skrócenie sezonu zasadniczego NBA z tradycyjnych 82 meczów, licząc na ograniczenie liczby kontuzji w coraz bardziej fizycznej grze. Teoretycznie miałoby to zwiększyć wartość sezonu zasadniczego oraz wpłynąć na dostępność najlepszych zawodników.
– W prywatnych rozmowach właściciele drużyn NBA nie kwestionują zalet krótszego sezonu — pisze Chris Mannix w Sports Illustrated. – Szybko jednak zwracają uwagę, ile pieniędzy trzeba by było poświęcić, by to umożliwić. Mniej meczów to mniejsze przychody — według niektórych szacunków nawet o około 20% – dodaje. I tutaj wydaje się, że pies jest pogrzebany, bowiem takie straty są dla komisarza Adama Silvera nie od zaakceptowania.
Aby skrócić sezon, NBA i związek zawodników (NBPA) musiałyby dojść do porozumienia w drodze renegocjacji obowiązującej umowy zbiorowej, co najpewniej oznaczałoby krótkoterminowy spadek dochodów. NFL, jedna z najbardziej dochodowych lig sportowych na świecie, rozgrywa obecnie 17 meczów sezonu zasadniczego. Z czasem zwiększała ich liczbę z 14 do 16, a następnie do 17, a w planach jest już rozszerzenie do 18 spotkań.
NBA stara się natomiast optymalizować kalendarz, ograniczając liczbę meczów dzień po dniu oraz zagęszczenie spotkań w krótkim czasie. Liga jest obecnie w pierwszym roku obowiązywania 11-letniej umowy medialnej o wartości 76 miliardów dolarów z ESPN, NBC i Amazon, która potrwa do 2036 roku. Skrócenie sezonu oznaczałoby również nowe stawki, jakie telewizje płacą w ramach posiadania praw telewizyjnych.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










