Smutne wieści napłynęły z Brazylii. W wieku 68 lat zmarła legenda światowego basketu – koszykarz przez wielu uznawany za jednego z najlepszych graczy w historii, którzy nigdy nie zagrali w NBA. Oscar Schmidt był wzorem do naśladowania na parkiecie i poza nim. Odcisnął na koszykówce własne piętno i zostanie zapamiętany na zawsze.


Brazylijczyk Oscar Schmidt, członek Naismith Memorial Basketball Hall of Fame i rekordzista olimpijski pod względem liczby zdobytych punktów w koszykówce (1093), zmarł w wieku 68 lat. Rodzina Schmidta poinformowała, że przez ostatnie 15 lat zmagał się z guzem mózgu. Podkreślono, że dzięki znakomitej karierze na parkiecie i wyjątkowej osobowości poza nim, Oscar pozostawił po sobie dziedzictwo wykraczające poza sport, inspirujące kolejne pokolenia sportowców i kibiców w Brazylii i na całym świecie.

W pięciu igrzyskach olimpijskich w latach 1980–1996 Schmidt notował średnio 28,8 punktu w 38 rozegranych meczach. W tym m.in. zdobywał średnio 42,3 punktu na mecz podczas igrzysk w 1988 oraz rzucił 24 punkty przeciwko Dream Teamowi w 1992 roku. Najlepszym wynikiem Brazylii w tym okresie było piąte miejsce. – Byłem najlepszym strzelcem igrzysk w Barcelonie, nawet mimo obecności Dream Teamu — wspominał Schmidt, nazywany „Mão Santa” (Święta Ręka).

W finale 1987 Pan American Games Schmidt zdobył 46 punktów — w tym 35 po przerwie — prowadząc Brazylię do odrobienia 20-punktowej straty i sensacyjnego zwycięstwa nad amerykańską drużyną złożoną z zawodników akademickich. Sam uznał to za największe osiągnięcie w karierze. Mierzący 206 cm Schmidt jest powszechnie uznawany za najlepszego koszykarza, który nigdy nie zagrał w NBA. W 1984 roku został wybrany w drafcie przez New Jersey Nets w szóstej rundzie.

– Bardzo dziękuję (Nets), ale jeśli zagram tu choć jeden mecz, już nigdy nie zagram w reprezentacji — powiedział podczas przemówienia przy okazji włączenia do Galerii Sław w 2013 roku, odnosząc się do ówczesnych przepisów, które zabraniały zawodnikom NBA udziału w igrzyskach. Młody Kobe Bryant, dorastający we Włoszech, był pod ogromnym wrażeniem gry Schmidta, oglądając go w tamtejszej lidze. – Zdobywał po 45, 47 punktów, a ja jako dzieciak zastanawiałem się, jak to w ogóle możliwe. Potrafił wszystko. Był świetnym strzelcem, ale umiał też kozłować, znajdować sobie miejsce na parkiecie i grał z ogromną pasją – opowiadał o nim Kobe. 

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany