Miami Heat kontynuują walkę, ale po drodze otrzymują kolejne ciosy. Drugoroczniak – Justis Winslow potrzebuje operacji barku, co zostawia mu bardzo małe szanse na powrót do gry jeszcze przed końcem bieżącego sezonu. Natomiast New Orleans Pelicans na dobre stracą Quincy’ego Pondextera.


Ostatni mecz, w jakim zagrał Quincy Pondexter to play-offy… 2015. Był dla New Orleans Pelicans niezwykle cennym dodatkiem do rotacji, graczem gotowym rozciągnąć grę i jednocześnie dobrze bronić. Potem jednak zaczęły się dla zawodnika problemy z kontuzjami. Przeciągały się na kolejne miesiące. W międzyczasie przeszedł dwie operacje kolana – stracił cały poprzedni rok i nie zagrał w ani jednym meczu sezonu 2016/2017.

Poprzedniej nocy Pels ogłosili, że Pondextera czeka trzecia operacja, która wykluczy go z kolejnych rozgrywek. – To dla mnie bardzo długa podróż. Nikt nie naciskał w tym wszystkim bardziej niż ja – przyznał skrzydłowy. – Chciałbym, by każdy wiedział jak ciężko pracuje i jak bardzo się poświęcam, by wrócić na parkiet i grać dla tego zespołu – dodał. Na razie powrót jest ostatnią rzeczą, o jakiej Quincy może myśleć. W 45 meczach sezonu 2014/2015 notował dla Pels średnio 9 punktów trafiając 43,3 3PT%.

Równie niepokojące informacje dotarły z obozu Miami Heat. Justis Winslow od początku sezonu mierzył się z różnego rodzaju problemami. W końcu sztab medyczny zadecydował, że zawodnik przejdzie operację barku, by nie ryzykować w przyszłości. To niestety oznacza, że wychowanek Duke opuści pozostałą część sezonu 2016/2017, co zespół oficjalnie potwierdził. – Jest mi go naprawdę szkoda, bo doskonale wiem, jak ciężko przepracował ostatnie lato – mówił trener Erik Spoelstra.

Zawodnik ma uszkodzony obrąbek stawowy i absolutnie nie może wychodzić na parkiet z takim urazem. Jego gra w tym sezonie pozostawiała sporo do życzenia, zwłaszcza po atakowanej stronie parkietu, gdzie ani nie groził swoim rzutem, ani wjazdami pod kosz. Brakowało mu agresywności, jaką prezentował podczas debiutanckich rozgrywek i niewątpliwie miały na to wpływ jego problemy ze zdrowiem. Przed nim cała kariera, na razie jednak musi się skupić na powrocie do pełni zdrowia. W 18 meczach notował 10,5 punktu, 5,2 zbiórki, 3,7 asysty i 1,4 przechwytu trafiając 35,4 FG%.

NBA: Jordan najlepiej zarabiającym sportowcem wszech czasów



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
calmoo
calmoo
5 stycznia 2017 09:42

Sport wyczynowy to samo zdrowie ?

Cikos
Cikos
5 stycznia 2017 12:17

No to Heat tankuja bez krepacji….