Giannis Antentokounmpo trafiając w ostatniej sekundzie dał swojej drużynie, Milwaukee Bucks zwycięstwo nad New York Knicks 105:104. Bez swoich dwóch kluczowych zawodników, Kyriego Irvinga oraz Kevina Love’a Mistrzowie NBA zmierzyli się z Chicago Bulls. Cavaliers przegrali to spotkanie 94:106. Charlotte Hornets pokonali Oklahoma City Thunder 123:112, dzięki dobrej grze w drugiej połowie czwartej kwarty. Atlanta Hawks bez większych problemów poradziła sobie z Orlando Magic, wygrywając na wyjeździe 111:92.Miami Heat wreszcie zwycięscy. Zespół z Florydy pokonał na wyjeździe Sacramento Kings 107:102. Natomiast Golden State Warriors wygrali z Portland Trail Blazers 125:117, po dobrym meczu duetu Durant-Curry. Osłabieni brakiem liderów Los Angeles Clippers wygrali z Memphis Grizzlies 115:106.


NEW YORK KNICKS (16-19) – (18-16)MILWAUKEE BUCKS 104:105

STATYSTYKI
Giannis Antentokounmpo najpierw na niespełna dziewięć sekund przed końcem meczu wybił piłkę z rąk Derricka Rose’a, która po jego nodze opuściła parkiet, a następnie w indywidualnej akcji tyłem do kosza równo z końcową syreną zdobył punkty, które dały zwycięstwo Milwaukee Bucks 105:104. Grek zakończył spotkanie z dorobkiem 27 punktów oraz 13 zbiórek. Jest to jego 13 kolejny mecz z dorobkiem co najmniej 20 punktów. Brakuje mu już tylko jednego spotkania do wyrównania rekordu klubu, Michaela Reeda z 2006 roku.
Dla Knicks jest to szósta z rzędu porażka. Najskuteczniejszym graczem w meczu przeciwko Bucks był Carmelo Anthony autor 30 punktów 11 zbiórek oraz 7 asyst.
Gracze z Milwaukee swoje pierwsze prowadzenie w drugiej połowie uzyskali po rzucie Antentokounmpo, które ostatecznie dało im również wygraną nad ekipą Knicks. W trzeciej kwarcie mało wskazywało, że to Bucks wyjdą z hali jako drużyna zwycięska. Knicks przed czwartą kwartą prowadzili różnicą czternastu oczek.
Jednak w ostatniej części sprawy w swoje ręce wziął Greek Freak i zdobywając 12 punktów w tej odsłonie pomógł drużynie wygrać to spotkanie. W jednej z akcji po przechwycie, Antentokounmpo wykonał wsad, odbijając się niemal z linii rzutów wolnych.
Oprócz Anthony’ego nikt w ekipie Knicks nie przekroczył bariery piętnastu punktów. Po 15 zdobyli Derrick Rose oraz Mindauskas Kuzminskas. Kristaps Porzingnis nie grał w tym meczu z powodu problemów ze ścięgnem Achillesa w lewej nodze. Jest to jego trzeci kolejny mecz, w którym nie zagrał.
Okazja na rewanż dla zespołu z Nowego Jorku już w najbliższą sobotę o drugiej w nocy czasu polskiego.

[ot-video][/ot-video]

CLEVELAND CAVALIERS (26-8) – (18-18) CHICAGO BULLS 94:106

STATYSTYKI
Bardzo dobra czwarta kwarta Jimmiego Butlera, który w tej odsłonie zdobył 14 ze swoich 20 punktów pozwoliła ekipie Chicago Bulls wygrać z Mistrzami NBA, Cleveland Cavaliers 106:94. Ekipa z Ohio przystąpiła do meczu bez swoich dwóch kluczowych zawodników, Kyriego Irvinga oraz Kevina Love’a.
Dla Irvinga był to już trzeci kolejny mecz, który opuścił. Powodem tego jest problem ze ścięgnem udowym, który mimo wcześniejszych zapowiedzi wydaje się być poważnym urazem dla rozgrywającego.
Pod dużym znakiem zapytania stał również występ trzeciego z BIG3 Cavs, Lebrona Jamesa. Zawodnik zmagał się w ostatnim czasie z chorobą i dopiero dwadzieścia minut przed meczem zdecydowano, że jednak zagra. W przeciągu 37 minut James zdobył 31 punktów, zebrał 7 piłek oraz ośmiokrotnie asystował.
Bulls w tym meczu dość długo się wstrzeliwali z dystansu. Pierwszą kwartę zakończyli, trafiając jedynie jeden rzut na osiem prób. Z biegiem czasu jednak skuteczność z daleka była coraz lepsza, a Byki zakończyły spotkanie z trzynastoma celnymi rzutami, co jest ich rekordem w tym sezonie.
W trzeciej części po kolejnym trafieniu z daleka, goście wyszli na piętnastopunktowe prowadzenie, na trzy i pół minuty przed końcem kwarty. Jednak to nie zniechęciło Lebrona Jamesa do podjęcia walki w tym meczu. Po dwóch skutecznych layupach, na niecałe siedem minut do końca meczu, Cavs przegrywali już tylko jednym punktem.
Kolejne i decydujące akcje należały już jednak do Bulls i Jimmiego Butlera, który zdobywając siedem kolejnych punktów wyprowadził swój zespół na kilkupunktowe prowadzenie, którego zawodnicy z Chciago nie oddali już do końca meczu.
[ot-video][/ot-video]

CHARLOTTE HORNETS (20-16) – (21-15) OKLAHOMA CITY THUNDER 123:112

STATYSTYKI
Nicolas Batum, zdobywając rekordowe w tym sezonie 28 punktów poprowadził Charlotte Hornets do zwycięstwa nad Oklahoma City Thunder 123:112, przerywając tym samym serię dwóch przegranych z rzędu. Kemba Walker, który w ostatnich dwóch meczach zdobywał ponad 30 punktów, w dzisiejszym spotkaniu zdobył 20 oczek, z czego 9 w ostatniej kwarcie. Ekipa Szerszeni wykonywała aż 49 rzutów wolnych, z czego 40 znalazło drogę do kosza.
Dla przegranych, 33 punkty i 15 zbiórek zainkasował Russell Westbrook. Zawodnikowi Thunder zabrakło dwóch asyst do siedemnastego w tym sezonie triple-double. Dobrze wspierał go Enes Kanter, który miał 22 punkty. Turek zakończył trzecią kwartę celnym rzutem z dystansu, co wówczas dawało ekipie z Oklahomy jednopunktowe prowadzenie w meczu.
Przez około sześć pierwszych minut ostatniej części obie ekipy grały wyrównany basket. Jednak w drugiej części kwarty sytuację całkowicie opanowali gospodarze, którzy wygrali tę część 22:11, dominując tym samym końcówkę pojedynku.
W trakcie zejścia z parkietu na przerwę Westbrook otrzymał przewinienie techniczne za… rzucenie piłką w głowę sędziego. Lider Thunder nie zrobił tego umyślnie, rzucając piłkę w kierunku sędziego kroczącego wzdłuż linii końcowej. Na nieszczęście zarówno dla sędziego, jak i zawodnika piłka trafiła go w głowę. Po odgwizdaniu przewinienia Westbrook z niedowierzaniem złapał się za głowę.
Do składu Szerszeni, po pięciomeczowej przerwie powrócił Marco Belinelli, który pauzował z powodu kontuzji kostki. Włoch zdobył siedem punktów, trafiając 1/4 z gry.

[ot-video][/ot-video]

ORLANDO MAGIC (16-21) – (19-16) ATLANTA HAWKS 92:111

STATYSTYKI
[ot-video][/ot-video]

SACRAMENTO KINGS (15-20) – (11-26) MIAMI HEAT 102:107

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

GOLDEN STATE WARRIORS (31-5) – (15-22) PORTLAND TRAIL BLAZERS 125:117

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

LOS ANGELES CLIPPERS (24-14) – (22-16) MEMPHIS GRIZZLIES 115:106

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]


Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kibic Cavs
Kibic Cavs
5 stycznia 2017 09:58

Jak widać nie tylko Irving potrzebuje Jamesa do zwycięstw, ale także James potrzebuje Irvinga. Nikt w pojedynkę nie da rady wygrywać. A to tylko Bulls, które walczy, by znaleźć się choć na 8 miejscu na wschodzie. Bulls i NYK ostatnio bardzo zawodziły.

Andre
Andre
5 stycznia 2017 10:29

W końcu LAC coś wygrali, nie wiem jak można było przegrać z czereśniakami z LAL, Denver i Pelikans i spaść na 7 miejsce w tabeli… oby się odbili i wrócili do formy z początku sezonu!

Martin
5 stycznia 2017 10:48

Jak widać Bulls radzą sobie bez Rondo i to znak że jego dni są policzone!
Jeśli uda im się kogoś wyrwać w wymianie będą po prostu silniejsi.
Oby sobie wewnętrznie wszystko poukładali bo mają potencjał na pierwszą 4 wschodu z Cavs, Bostonem i Toronto.

Wojtek23
Wojtek23
5 stycznia 2017 11:53

W ostatniej akcji Noah mógł próbować wybić piłkę dla Antentokounmpo. On bronił trójki nie wiem dlaczego. Bał się wyżej przegrać? 😉

King James
King James
5 stycznia 2017 12:20

z Rondo,to wogóle wielka zagadka,koszykasz bez rzutu,ale z mistrzostwem.

jakiś czas temu opiniotwórczy magazyn sportowy ogłosił Lebrona Jamesa sportowcem roku.to tak dla Hejterów.

LeBron James: Sportsperson of the Year on Sports Illustrated .

tkk
tkk
5 stycznia 2017 14:39
Odpowiedz  King James

Wybór jak najbardziej słuszny, tylko Gay-z na wręczeniu nagrody to jakaś paranoja, co za burak czytający z telefonu i jeszcze czytał z problemami.

Rad33
Rad33
5 stycznia 2017 14:12

Ktoś napisał że to tylko Bulls. Może i tylko ale pokonali już drugi raz w tym sezonie cavs. Widać gołym okiem,że lepiej funkcjonują bez Rondo. Więc jeżeli stawia warunki i chce w perspektywie swojej gry odejść to Pax powinien go przehandlowac. A co do cavs… wypada Irving bądź Love i zaczynają się kłopoty. Gdyby tak wypadł James to obrona tytułu stanie się niemożliwa.Czego mu nie życzę choć jestem zawsze za Chicago.

tłoknr1
tłoknr1
5 stycznia 2017 14:18
Odpowiedz  Rad33

dlatego te całe kłótnie rodem z piaskownicy że cavs juz w finale, że golden w finale ze jedni drugich pokonają to stek bzdur kogoś kto sport ogląda od dwóch lat , jednak kontuzja i cały system może się zburzyć, należy się wstrzymać z takimi prognozami do końca sezonu i przed PO można stawiać solidne analizy , a tak juz wszyscy ogłosili parę fianłową , to po co ogladać mecze sezonu

lakersfan
5 stycznia 2017 14:55

jak myslicie westrbrook zrobil to specjalnie ? ja mysle ze nie :p

Timur
Timur
5 stycznia 2017 19:24

Sędziowie są beznadziejni..jak kara złego nauczyciela na uczniu…jak by chciał to by go nie trafił w ten durny łeb.