Dość niespodziewanie, do niekończącej się debaty o najlepszym graczu w historii koszykówki dołączył Hakeem Olajuwon. Legenda Houston Rockets mimowolnie musiała wyrazić swoją opinię podczas ostatniej wizyty w studiu jednej z telewizji. Olajuwon nie pozostawił jednak wątpliwości.


Każdy z nas dorastał lub dorasta w konkretnej erze. Ci, którzy zakochali się w koszykówce czasów Michaela Jordana, nie wyobrażają sobie, by ktokolwiek kwestionował jego miejsce w historii. Z kolei młodsze pokolenia – oglądające drogę po kolejne mistrzostwa LeBrona Jamesa – nie rozumie, jak można deprecjonować skalę talentu zawodnika Los Angeles Lakers i stawiać go na drugim miejscu. Właśnie dlatego dyskusja na temat najlepszego gracza wszech czasów pozostanie nierozstrzygnięta.

Ciekawe są jednak opinie przedstawiane przez ludzi, którzy wielkość zarówno Michaela Jordana, jak i LeBrona Jamesa widzieli na własne oczy. Tym razem głos postanowił zabrać Hakeem Olajuwon – jeden z najlepszych wysokich w historii NBA. Podczas ostatniej wizyty w studiu CNBC były zawodnik Houston Rockets został włączony do dyskusji na temat GOAT-a i w bardzo jasnym przekazie wskazał na swojego faworyta. 

To nie jest sprawiedliwe, gdy ludzie zaczynają porównywać LeBrona do Jordana – zaczął Olajuwon. – Jordan w bardzo twardej lidze był zdecydowanie lepszym graczem. Poza tym był niezwykle kreatywny. Nie chcę oczywiście niczego odbierać LeBronowi, bo jest znakomitym zawodnikiem, ale to nie jest sprawiedliwe porównanie, ponieważ Jordan po prostu był lepszy – dodaje, ze swojej strony zamykając temat. 

Olajuwon w latach 90. dwukrotnie zdobywał mistrzostwo ligi. Częściej jednak musiał uznawać wyższość Jordana. Jego bezpośredni kontakt z wielkością MJ-a ma rzecz jasna kluczowe znaczenie dla jego opinii. Nigdy nie miał okazji mierzyć się z LeBronem Jamesem, więc jego perspektywa na debatę jest rzecz jasna stronnicza. Szkoda, że Olajuwon nie został pociągnięty za język i poproszony o rozłożenie swojej oceny na czynniki pierwsze, to mogłoby wyjaśnić znacznie więcej. 



Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Sebastian79r
Sebastian79r
25 października 2020 13:26

Dla mnie ta debata jest całkowicie bez sensu. Inne czasy inny rodzaj gry. Kiedyś bardziej fizyczny, dzisiaj dużo mniej (mam na myśli że zawodnicy bardziej unikają kontaktu i więcej koncentrują sie na grze z dystansu). Kto może zagwarantować że jezeli LeBron nie poczułby obrony jaką preferowali Barkley, Pippen, Rodman, Oakley, D. Harper to nie rozpłakałby się na boisku. Odwrotnie to czy Jordan odnalazł by sie w nowoczesnej grze ? Nigdy nie był geniuszem w rzutach z dystansu, a za agresywną gre fizyczną nazbierałby kilka fauli… Podejrzewam że obaj byliby nawet w innych czasach wybitnymi zawodnikami, przecież Jordan po trzech latach… Czytaj więcej »

Inszy
Inszy
26 października 2020 23:11
Odpowiedz  Sebastian79r

MJ był wybitnym obrońcą, więc powinien się dostosować. Natomiast z drugiej strony, to kto by go zatrzymał na wejściach i półdystansie? Przecież by łapali na nim więcej fauli niż na Hardenie.

icenumerocinq
icenumerocinq
25 października 2020 15:19

Hakeem jest w top 5 centrów all the time u wielu specjalistów, m. in. Billa Simmonsa, który bardzo szczegółowo porównał graczy z różnych dekad. Co do kreatywności, to ta zawsze była kulą u nogi LeBrona. Dwie wsady i siłowe wjazdy pod kosz to była i jest jego wizytówka. Dlatego m. in. nie wystąpił nigdy w konkursie wsadów, choć uniwersytecki wygrał. Trzeba mu jednak oddać, że ta łatka w ostatnich sezonach się od niego odkleja. Bo o ile nadal jest jednowymiarowym czołgiem jeśli chodzi o grę pod koszem, to jego asysty na rozegraniu to coś fantastycznego. Nigdy tak przyjemnie nie oglądało… Czytaj więcej »

forto
forto
25 października 2020 22:34

Po pierwsze.
Jordan nigdy nie był koszmarem Olajuwona. Ani razu nie rywalizowali w PlAy off. A w sezonie regularnym Rockets nie mieli z Bulls problemów.
Po drugie.
Kwestia gustu. Jeden woli blondynki, drugi brunetki.
Po trzecie.
Ta dyskusja na temat GOAt jest już NUDNA.

pnh
pnh
26 października 2020 13:45

Racja, nie ma żadnej dyskusji. Lebrona za wielkiego mają dzieciaki, które nie widziały Jordana w akcji i nie oglądały jak wygrywał mistrzostwa na żywo. Nie znam ani jednej osoby, która oglądała Jordana i teraz oczywiście LBJ i twierdzi że LBJ jest GOAT. To jest różnica klas nie tylko jeżeli chodzi o samą grę, ale też o zachowanie. Lebron niestety jest na koksie, a i tak flopuje jak małe dziecko i płacze do sędziów o każdy gwizdek na nie jego korzyść, to totalnie przekreśla jakiekolwiek polemiki kto jest lepszy. Gdyby to LBJ grał w Bullsach z Detroit w meczach gdzie Jordan… Czytaj więcej »

Rad23
Rad23
26 października 2020 13:56
Odpowiedz  pnh

 „Nie znam ani jednej osoby, która oglądała Jordana i teraz oczywiście LBJ i twierdzi że LBJ jest GOAT.”- A ja znam i nie są to takie dzieciaki jak ty

pnh
pnh
26 października 2020 14:50
Odpowiedz  Rad23

Swoją odpowiedzią pokazałeś że masz około 20 lat.

Rad23
Rad23
26 października 2020 17:09
Odpowiedz  pnh

A co ma do tego mój wiek? Zastanów się co piszesz. Napisałem że to opinie innych a nie moja. Widać nie masz wystarczającej wiedzy, żeby wypowiadać się na ten temat. Potem leci hejcik i jakieś wymysły dzieciaka, który wypisuje głupoty nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Nie ma się co dziwić, że potem LeBron domaga się szacunku. To właśnie przez wypowiedzi takich hejterów jak ty.
Przeraża mnie tylko co ty masz dzieciaku w głowie, skoro piszesz takie idiotyzmy.

Edytowane 1 miesiąc temu przez Rad23