Jo Morant najprawdopodobniej trafi z drugim numerem do Memphis Grizzlies, przynajmniej takie głosy słychać w ligowych kuluarach. Jednak informacja o tym, że wychowanek Murray State potrzebuje operacji kolana może znaczącą wpłynąć na postrzeganie go przez generalnych menadżerów. 


Jak podaje Adrian Wojnarowski z ESPN – Jo Morant potrzebuje drobnego zabiegu prawego kolana, w którym lekarze znaleźli zbędny element. Operacja nie ma mieć wielkiego wpływu na to, jak Morant będzie funkcjonował w przeciągu najbliższych miesięcy, ale generalni menadżerowie na każdą taką wiadomość reagują nerwowo, do razu domagając się pełnego wyjaśnienia statusu zawodnika.

Powrót do stuprocentowego zdrowia ma zająć Morantowi około trzech/czterech tygodni, więc teoretycznie powinien być gotowy na ligę letnią. Morant jest postrzegany w TOP3 tegorocznego draftu. To wszechstronny rozgrywający, który przy odpowiednim rozwoju i prowadzeniu kariery, może być gwiazdą NBA. Kluczowe także będzie dla niego unikanie problemów zdrowotnych. Zapewne właśnie z tego powodu Morant zdecydował się na operację.

NBA: D’Antoni obrażony ofertą Rockets?






5 KOMENTARZE

  1. Swoją drogą ciekawa taktyka, gdyby nią była na prawdę, bo w tedy spada wartości zawodnika i ten laduje w drużynie lepszej z perspektywy marketingowej

  2. Ten chłopak zrobi większą karierę niż Zion. Zaczynał sezon jaka 3 opcja zespołu a teraz jest 2 numerem w drafcie w piekielnym tempie się rozwija i jak dorzuci z 8 kg mięśni to będzie okrutny

    • Zgoda ale Ja ma świetny przegląd pola dzięki czemu ma prawie 10 as. Na mecz, D. ROSE tego nie miał… Wsumie nie musiał bo latał nad wszystkimi jak chciał!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here